Reklama

Reklama

Makijaż Polek. Co robimy źle?

Rozmowa z Natalią Pietrusiak, Creative Director marki Wibo.

Kto ma największy wpływ na kreowanie trendów makijażowych: projektanci, blogerki modowe, celebrytki czy producenci kosmetyków?

- Pokazy największych projektantów w Paryżu czy Mediolanie są niewątpliwie inspiracją dla nas przy tworzeniu nowych kolekcji. Nie tylko my czerpiemy z nich natchnienie - inspirują również kobiety do kreowania siebie, swojego stylu i makijażu. Jako twórcy kolekcji WIBO obserwujemy nie tylko największe wybieg. Równie ważne jest to, co lubią nasze klientki, kogo podziwiają i na kim się wzorują. Trendy w makijażu wiele zawdzięczają ,,ulicy", wzorują się na subkulturach, blogerkach, a każda odbiorczyni filtrując je przez siebie, tworzy makijaż bardzo osobisty, indywidualny.

Reklama

- Zarówno makijażyści, jak  i gwiazdy lansują technikę strobingu, a jego prekursorką i największą fanką jest Kim Kardashian. Nazwa stro­bing wy­wo­dzi się z fo­to­gra­fii. Fo­to­gra­ficz­ny stro­bing to nic in­ne­go, jak zdję­cia z lampą bły­sko­wą, a w ma­ki­ja­żu ozna­cza to efekt bar­dzo po­dob­ny do tego, który wy­wo­łu­je wła­śnie lampa bły­sko­wa lub ostre świa­tło. To właśnie trend zapoczątkowany i wprowadzony przez KIM stał się hitem ostatnich sezonów.

Ostatnio świat obiegły zdjęcia precyzyjnych rysunków wykonanych na ustach. Wcześniej podziwiałyśmy maleńkie dzieła tworzone na paznokciach. Czy ma to jakiś wpływ na nasz codzienny makijaż?

- Od najdawniejszych czasów ludzie upiększali swoje ciała. Staramy się  wyglądać atrakcyjnie, dorównać aktualnym trendom i dopasować się do kanonów piękna. Makijaż jest domeną głównie kobiet, to one szukają sposobów, aby się wyróżnić, a poniekąd stworzyć iluzję młodości i atrakcyjności. Innowacyjne sposoby na urozmaicenie tego, co klasyczne np. makijażu czy manicure, coraz bardziej adoptują się na naszych twarzach i paznokciach. W trendach obecnie są finezyjne manicure z misternie wykonanymi wzorami i zaawansowanymi technikami. W makijażu głównie operujemy technologią, kolorem czy formulacją, ale efekt końcowy ich zastosowania zależy od naszej odwagi, gustu i wyobraźni.

Czym różni się makijaż Polek w latach 90. od obecnego?

- Od 28 lat obserwujemy, jak zmieniają się trendy i oczekiwania naszych klientek. W latach 90. nikt nie słyszał o branży ,,beauty", oferta na rynku kosmetycznym była podstawowa. Tęskniliśmy za kolorami, byliśmy spragnieni nowości. Trendy dyktowały perłowe powieki, mocno wyregulowane brwi i soczyste, nabłyszczone usta. Dzisiejsze trendy odbiegają od przerysowanego wizerunku lekko kiczowatych lat  90. Obecnie stawiamy na świeży, zdrowy wygląd. Bryluje tzw. ,,make up - no make-up", na czele ze zdrową, rozświetloną cerą i naturalnymi brwiami. Dzisiejsza oferta kosmetyczna jest nieporównywalna, mamy do dyspozycji rozświetlacze, bronzery, produkty do stylizacji brwi, czy bazy pod podkład. Staramy się jednak stosować te innowacje, by uzyskać naturalny efekt, nie teatralny jak w latach 90. Ważne są również różnice w samych kosmetykach, produkowanych w najnowszych technologiach, formulacjach czy pigmentacjach.

- Naturalnym jest, że w latach 90. oferta kosmetyczna podążała za ówczesnymi potrzebami i nurtami. Na przestrzeni lat branża beauty urosła w potęgę, dzięki czemu możemy eksperymentować, poszukiwać własnych upodobań i odkrywać siebie.

Jak malują się Polki?

- Z badania przeprowadzonego przez IIBR (Grupa IQS) wynika, że ponad połowa Polek codziennie wykonuje makijaż. Najczęściej, czyli codziennie lub prawie codziennie, malują się kobiety w wieku od 25 do 34 lat; potrzebują na to ok. 10 minut. To twarde dane świadczące o tym, jak chętnie sięgamy po makijażowe kosmetyki. Z naszych doświadczeń i obserwacji sprzedażowych wiemy, że Polki chętnie sięgają po makijażowe nowości, chętnie eksperymentują i kupują kosmetyki do makijażu.

- Najczęściej wykorzystywanym, makijażowym kosmetykiem jest tusz do rzęs, po który sięga zdecydowana większość kobiet. Polki często używają także podkładu, pudrów, pomadek,kredek do oczu, eyelineara i innych. Całe to zakupowe szaleństwo jest po to, aby czuć się pewniej, wyglądać atrakcyjniej oraz, aby ukryć niedoskonałości.

Jakie błędy popełniamy najczęściej przy malowaniu? Czy są kosmetyki, kolory i style, których nie powinno się łączyć albo są już po prostu passé?

- Celem udanego makijażu jest odmłodzenie, korekcja czy podkreślenie walorów naszej urody. Niestety, niejednokrotnie źle dobrany make-up  po prostu zmienia naszą twarz, w sposób, który nie jest dla nas korzystny. Czasem nawet drobny, makijażowy błąd, może wizualnie dodać nam lat. Uwielbiamy stylizację brwi, pamiętajmy jednak, że mocno podkreślone brwi mogą zmienić nawet mimikę naszej twarzy! Możemy sprawiać wrażenie srogiej, zdenerwowanej lub zmartwionej. Nie przesadzajmy zatem z intensywnością koloru, grubością konturu czy odległością od siebie. W ten sposób nie zaburzymy proporcji na twarzy i nie dodamy sobie lat.

- Kolejnym notorycznym błędem w makijażu jest źle wykonane konturowanie wylansowane przez KIM KARDASHIAN. Nie przesadzajmy z ilością bronzera i nakładajmy go pod kości policzkowe i delikatnie podkreślmy owal twarzy czy skrzydełka nosa. W ten sposób nasza twarz będzie smukła, a odcień skóry przyjemny i słoneczny. Kolejnym błędem, który towarzyszy nam od lat jest zbyt kontrastowa konturówka do ust. Pamiętajmy, żeby zachować jej odcień maksymalnie o ton ciemniejszy od pomadki. Kontur natomiast może delikatnie powiększyć nam usta, choć powinniśmy je obrysować zgodnie z linią, którą podarowała nam natura. Czy jakieś kosmetyki lub  kolory są już passe? Uważam, że nie. Wszystko leży w granicach naszej inwencji i upodobań. Pomimo faktu, iż jesteśmy otwarte na wszelkie nowości, każda z nas ma swój ulubiony styl, kolory czy kosmetyki. Moim zdaniem, nie mają one granic czasowych. Jeśli podkreślają nasze walory, przez co czujemy się kobiece, pewne siebie i piękne, z pewnością nie użyjemy określenia, że są "passe".

Specjaliści od mody twierdzą, że w szafie każdej kobiety powinna znaleźć się mała czarna, dobre jeansy i biała koszula. Czego nie może zabraknąć w kosmetyczce?

- Każda z nas marzy o powłóczystym i romantycznym spojrzeniu. Uważam, że obowiązkowym elementem  w każdej kosmetyczce powinna być maskara. Długie, pogrubione i podkręcone rzęsy sprawiają, że wyglądamy  seksownie i kobieco. Pamiętajmy jedynie, żeby nie przesadzać z ilością. Rodzaj maskary dobierajmy do naszych potrzeb. Krótkie rzęsy będą potrzebować wydłużenia, cienkie pogrubienia. Dla odważniejszych polecamy maskary wielofunkcyjne, które zapewnią tzw. dramatic look.

W tym sezonie na wybiegach mogliśmy zobaczyć zarówno styl hippisowski, jak i metaliczno-gwiezdne printy. Czy trendy modowe mają jakiś wpływ na te makijażowe?

- W trendach urodowych na wiosnę 2018 WIBO  króluje makijaż kobiecy, świetlisty i słoneczny. Podkreślamy nim owal twarzy i kości policzkowych. WIBO, w ślad za największymi projektantami, wprowadziło do swojej kolekcji rozświetlacze i  bronzery. U Guy Laroche bronzer połączono z brzoskwiniowym różem, a makijażyści Bottega Veneta postawili na naturalny brąz. To szybki sposób, żeby dodać skórze trochę słońca. Zdrowa skóra, zarumienione policzki i ciepłe tony podkładów - taki, według artystów z czołowych wybiegów będziemy wyglądać wiosną.  Właśnie taki młodzieńczy i festiwalowy look bowiem pojawił się na większości pokazów czołowych projektantów.

Artykuł powstał we współpracy z marką WIBO.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje