Najczęstsze błędy popełniane podczas koloryzacji włosów w domu. Fryzjerzy widzą je od razu
Farbowanie włosów w domu to wygodna i tańsza alternatywa dla wizyt w salonie fryzjerskim. Wrzucamy pudełko do koszyka w drogerii, w domu szybko mieszamy składniki i liczymy na idealny efekt. Problem w tym, że często kończy się to sporym rozczarowaniem, a profesjonaliści potrafią rozpoznać domowe eksperymenty z daleka. Co robimy źle? Zobacz, jakich błędów lepiej unikać, żeby cieszyć się ładnym kolorem i nie zniszczyć sobie włosów.

Spis treści:
- Nieodpowiedni kolor farby
- Zbyt mała ilość produktu
- Zła technika aplikacji
- Ignorowanie czasu, czyli farbowanie "na oko"
- Skok na głęboką wodę (brak testów i próbnego pasma)
Nieodpowiedni kolor farby
Najczęściej kupujemy farbę oczami. Patrzymy na uśmiechniętą modelkę na pudełku i zakładamy, że u nas kolor wyjdzie dokładnie tak samo. Niestety, drogeryjna farba tak nie działa. To, jak chwyci, zależy w głównej mierze od twojego obecnego koloru. Nałożenie popielatego odcienia na rudawe pasma może skończyć się zielonkawą poświatą. Z kolei próba zrobienia platyny na ciemnych włosach zwykłą farbą da po prostu żółty, rdzawy odcień. Fryzjerzy zawsze powtarzają, żeby patrzeć na tabelkę z tyłu opakowania, która pokazuje realny efekt na różnych odcieniach wyjściowych. Warto też zwracać uwagę na numerację farby, a nie tylko na chwytliwe nazwy wymyślone przez producentów.
Zbyt mała ilość produktu
Jedno opakowanie farby wystarczy, jeśli farbujesz same odrosty albo masz krótkie włosy, maksymalnie do linii żuchwy. Posiadaczki dłuższych lub bardzo gęstych pasm często w połowie nakładania uświadamiają sobie, że brakuje im produktu na końcówki. Co robimy wtedy w panice? Przeczesujemy włosy grzebieniem, rozciągamy resztki kremu na siłę albo w desperacji dodajemy wody do buteleczki. Kończy się to plamami, prześwitami i niedofarbowanymi miejscami, przez co fryzura wygląda niedbale. Złota zasada jest bardzo prosta: jeśli masz włosy za ramiona, zawsze kupuj dwa opakowania. Najwyżej jedno zostanie ci na kolejny raz.
Zła technika aplikacji
Wiele kobiet nakłada farbę tak, jakby myły włosy szamponem pod prysznicem. Wmasowują ją od razu od nasady aż po same końce. To częsty błąd prowadzący do nierównego koloru i przesuszonych włosów. Włosy przy skórze głowy są zdrowe i szybko łapią kolor ze względu na naturalne ciepło. Z kolei końcówki są z reguły suchsze i bardzo mocno wchłaniają pigment. Przez taką aplikację odrost często wychodzi jaśniejszy, a końce stają się ciemne i zmatowione. Jak to zrobić poprawnie? Nałóż farbę na sam odrost, a na resztę włosów przeciągnij ją dopiero na ostatnie 5 do 10 minut. To w zupełności wystarczy, żeby odświeżyć ich kolor.

Ignorowanie czasu, czyli farbowanie "na oko"
Instrukcja w pudełku to konkretny przepis, a nie luźna sugestia. W domowej łazience często jednak nie patrzymy na zegarek. Czasem wpadamy w panikę, bo po 10 minutach widzimy w lustrze, że farba robi się bardzo ciemna. Szybko ją zmywamy, a potem dziwimy się, że siwe włosy wcale nie złapały pigmentu. Innym razem robimy odwrotnie - zakładamy, że im dłużej potrzymamy mieszankę na głowie, tym kolor będzie trwalszy. Zamiast 30 minut, siedzimy z farbą godzinę. To ogromny błąd, który tylko niszczy włosy i podrażnia skórę głowy, a wcale nie poprawia odcienia. Najlepiej nastawić budzik w telefonie i zmyć produkt dokładnie wtedy, kiedy każe producent.
Skok na głęboką wodę (brak testów i próbnego pasma)
Ulotki dołączone do farby zazwyczaj lądują w koszu jako pierwsze. Producent prosi w nich o wykonanie próby uczuleniowej, co niemal wszyscy ignorujemy. Nakładamy chemię od razu na całą głowę, co przy wrażliwej skórze może skończyć się silnym swędzeniem, wysypką czy opuchlizną. Omijamy też test na małym paśmie włosów, na przykład gdzieś pod spodem na karku. Poświęcenie na to kilkunastu minut wydaje się stratą czasu, ale dzięki temu od razu widzisz, czy kolor wyjdzie dobrze i jak zareagują twoje pasma. Taki prosty test często chroni przed płaczem i kosztownymi wizytami u fryzjera w celu ratowania zepsutej fryzury.
Chcesz poczuć się pewnie w każdej sytuacji? Poznaj nasze kompleksowe wskazówki urodowe i dowiedz się, jak wydobyć swoje atuty i dbać o siebie w prosty, efektywny sposób. Więcej w naszej sekcji URODA










