Przetestowałam dziesiątki SPF-ów. Te trzy kupuję ponownie każdego lata
Latem krem z filtrem to dla mnie absolutna podstawa codziennej pielęgnacji. Przez ostatnie lata przetestowałam wiele produktów - od drogeryjnych po dermokosmetyki - i tylko kilka z nich na stałe zagościło w mojej kosmetyczce. To właśnie po nie sięgam najczęściej, gdy zależy mi na skutecznej ochronie przeciwsłonecznej, komforcie noszenia i dobrym wyglądzie skóry przez cały dzień.

Spis treści:
- Dlaczego SPF to najlepszy kosmetyk przeciwstarzeniowy?
- SPF, do którego wracam od kilku lat
- Niezawodna ochrona przed przebarwieniami
- Idealny SPF do wakacyjnej kosmetyczki
Dlaczego SPF to najlepszy kosmetyk przeciwstarzeniowy?
Codzienne stosowanie kremu z filtrem to nie tylko ochrona przed poparzeniami słonecznymi. Dermatolodzy od lat podkreślają, że promieniowanie UV jest jednym z głównych czynników odpowiadających za przedwczesne starzenie się skóry.
To właśnie ono przyspiesza rozpad kolagenu i elastyny, czyli białek odpowiedzialnych za jędrność i elastyczność cery. W efekcie z czasem pojawiają się zmarszczki, utrata napięcia oraz nierówny koloryt skóry. Co ważne, negatywne skutki działania promieni słonecznych kumulują się każdego dnia - nawet podczas krótkich spacerów czy drogi do pracy.
Brak odpowiedniej ochrony zwiększa również ryzyko powstawania przebarwień. Promieniowanie UV pobudza produkcję melaniny, przez co ciemne plamy mogą pojawiać się szczególnie u osób z cerą skłonną do hiperpigmentacji, po zabiegach kosmetycznych czy stosujących kosmetyki z retinolem lub kwasami.
Zobacz również: Moje ulubione kremy BB na lato. Są lekkie, nawilżają i nie tworzą efektu maski
SPF, do którego wracam od kilku lat
Kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie lata to Beauty of Joseon Relief Sun SPF 50+. Korzystam z niego od kilku sezonów i mimo wielu testów innych produktów, wciąż pozostaje moim numerem jeden.
Największym atutem tego kremu jest jego wyjątkowo komfortowa formuła. Ma średnio gęstą, kremową konsystencję, która błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia na skórze białego filmu. Po aplikacji cera wygląda świeżo, naturalnie i jest subtelnie rozświetlona. Dzięki temu świetnie sprawdza się pod makijażem - krem BB czy lekki podkład rozprowadzają się równomiernie, nie rolują się i utrzymują przez wiele godzin.
Dużym atutem jest również skład - krem zawiera ekstrakt z ryżu oraz fermentowane składniki o działaniu kojącym i nawilżającym. Wyraźnie zauważam jego skuteczność, szczególnie w okresach, gdy skóra staje się mocno przesuszona.
Jednakże cechą, która nie każdemu przypadnie do gustu, jest rozświetlające wykończenie. Dla cery normalnej i suchej będzie ono dodatkowym atutem, jednak przy skórze tłustej może potęgować efekt błyszczenia.

Zobacz również: Soda czy ocet? Który sposób jest lepszy na moczenie stóp?
Niezawodna ochrona przed przebarwieniami
Drugim produktem, po który sięgam bardzo często, jest La Roche-Posay Anthelios UV Mune 400 Invisible Fluid SPF 50+. To kosmetyk, któremu szczególnie ufam wtedy, gdy moja skóra jest podrażniona lub wyjątkowo wrażliwa.
Fluid ma bardzo lekką konsystencję, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Również dobrze współgra z makijażem, choć pod tym względem nieco bardziej odpowiada mi Beauty of Joseon.
Największą zaletą tego produktu jest jednak skuteczna ochrona przeciwsłoneczna. Formuła wykorzystuje filtr Mexoryl 400, który chroni także przed najbardziej przenikającymi promieniami UVA. Regularne stosowanie tego kosmetyku, połączone z reaplikacją w ciągu dnia, wyraźnie ograniczyło u mnie problem przebarwień pojawiających się po intensywnej ekspozycji na słońce.

Idealny SPF do wakacyjnej kosmetyczki
W mojej letniej kosmetyczce nie mogło zabraknąć również Revox Just Daily Sun Shield SPF 50+. To krem, po który sięgam przede wszystkim wtedy, gdy skóra potrzebuje solidnej dawki nawilżenia.
Jego konsystencja jest wyraźnie bogatsza niż w przypadku dwóch pozostałych produktów, jednak mimo to dobrze się rozprowadza i nie pozostawia tłustej warstwy. Szczególnie doceniam go podczas wakacyjnych wyjazdów, kiedy skóra jest narażona jednocześnie na działanie promieni słonecznych, słonej wody oraz klimatyzacji.
Krem pozostawia gładkie wykończenie i może z powodzeniem pełnić funkcję bazy pod makijaż. Daje wprawdzie bardziej świetlisty efekt niż pozostali ulubieńcy, jednak w moim przypadku nie wpływa negatywnie na trwałość kosmetyków kolorowych.
Dodatkowym atutem jest kompaktowe, 30-mililitrowe opakowanie. Bez problemu mieści się w torebce, dlatego to właśnie ten produkt najczęściej zabieram ze sobą na miasto czy plażę i wykorzystuję do ponownej aplikacji filtra w ciągu dnia.
Choć każdy z tych kremów ma nieco inne właściwości, wszystkie łączy jedno - zapewniają wysoką ochronę przeciwsłoneczną i komfort noszenia. Ostateczny wybór warto dopasować do potrzeb swojej skóry, jednak niezależnie od marki najważniejsze jest, aby krem z filtrem stosować codziennie i pamiętać o jego regularnej reaplikacji.
Odkryj sekrety pielęgnacji, które podkreślą naturalne piękno skóry i włosów. Wypróbuj nasze porady i dowiedz się, jakie produkty i rytuały naprawdę warto wprowadzić do codziennej rutyny. Więcej na kobieta.interia.pl









