Reklama

Reklama

Rzęsy na pokaz

Jeśli myślimy, że rzęsy nie dają wielkiego pola do "stylizacyjnego" manewru, warto prześledzić historię makijażu, aby dostrzec mnogość inspiracji.

Reklama

- Dziś na całym świecie czerni w makijażu używa się głównie do podkreślania oczu i brwi, z paroma wyjątkami. Dlaczego chcemy przyciągać uwagę do pewnych aspektów urody za pomocą ciemnych kresek i cieni? Jak mówi stare przysłowie, oczy są zwierciadłem duszy - pisze Lisa Eldrige na kartach książki "Facepaint. Historii makijażu".

Już w starożytnym Egipcie "makijaż" był cenionym narzędziem - zarówno w kontekście wierzeń i rytuałów, jak również w wymiarze praktycznym. Z czasem zyskał również wymiar estetyczny.

- Kohl używany przez Egipcjan był złożoną mieszanką składników, takich jak sproszkowany antymon, palone migdały, ołów, utleniona miedź, ochra, popiół, malachit, chryzokola, tworzących czarny, szary lub zielony barwnik. Taką miksturę przechowywano w naczyniach z kamienia, zwilżonych wodą lub olejem, i mieszano na specjalnej łyżce lub palecie, by następnie nakładać ją za pomocą specjalnego aplikatora wokół oczu i na brwi. Makijaż miał medyczne właściwości i chronił oczy przed infekcjami oraz silnym działaniem promieni słonecznych - opisuje Eldrige.

Choć obecnie stosowany tusz do rzęs podobny jest do kohlu, którego używa się od tysięcy lat, jest wynalazkiem względnie nowym, dodaje autorka. 

- Pierwsze produkowane masowo tusze do rzęs miały postać stałą. Dołączano do nich szczoteczkę, którą należało zwilżyć przed nałożeniem tuszu, dlatego nazywano je często "plujkami". W latach 60. niezwykle popularne stało się nakładanie dużych ilości tuszu. Nowe aplikatory i receptury sprawiły, że powstała moda na nakładanie go warstwami i uzupełnianie sztucznymi rzęsami. Rzęsy stały się dominującym elementem twarzy - pisze.

Przypomnijmy sobie Twiggy i jej makijaż - mocno podkreślone rzęsy, również dolne - nikt nie nosił się tak jak ona. Domalowane na dole rzęsy były jej wizytówką, a cały makijaż zajmował jej półtorej godziny. 

- Jak myślisz, czemu Twiggy zawdzięcza to, kim jest dziś? Swoim rzęsom, prawda? - głosiła reklama sztucznych rzęs, które promowała modelka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje