Spis treści:
- Spalony przedziałek? Ten problem dotyczy coraz większej liczby kobiet
- Czy krem z filtrem do twarzy można nakładać na przedziałek?
- Nie tylko przedziałek. O tych miejscach zapominamy najczęściej
Spalony przedziałek? Ten problem dotyczy coraz większej liczby kobiet
Moda na idealnie gładkie fryzury typu sleek bun z równym przedziałkiem sprawia, że stylizując włosy, odsłaniamy coraz większą część skóry głowy, która w słoneczne dni jest szczególnie narażona na szkodliwe działanie promieni UV.
Podczas mojego ostatniego wakacyjnego wyjazdu po raz pierwszy w życiu spaliłam sobie właśnie przedziałek. Był to jedyny fragment mojej skóry, którego nie zabezpieczyłam kremem z filtrem SPF. Efekt? Kilka dni bólu, dyskomfort przy myciu włosów i złuszczająca się skóra przypominająca łupież. Gdy poruszyłam ten temat w mediach społecznościowych, okazało się, że wiele kobiet ma podobne doświadczenia.
Zapytałam więc kosmetolożkę, jak najlepiej chronić przedziałek przed słońcem.
- Najskuteczniejsze rozwiązanie to fizyczna osłona, czyli nakrycie głowy z szerokim rondem lub daszkiem, uzupełnione o produkt z filtrem SPF. Bardzo ważne jest jednak wybranie lekkiej formuły, np. emulsyjnej, aby nie obciążyć owłosionej skóry głowy. Przy dłuższej ekspozycji na słońce, podczas plażowania, pracy w ogrodzie czy aktywności na świeżym powietrzu, należy połączyć nakrycie głowy z ponowną aplikacją produktu SPF co dwie godziny - tłumaczy Małgorzata Misiejuk, kosmetolożka BasicLab.
Zobacz również: Przetestowałam dziesiątki SPF-ów. Te trzy kupuję ponownie każdego lata
Czy krem z filtrem do twarzy można nakładać na przedziałek?
Dla wielu osób nakładanie kremu z filtrem na skórę głowy może wydawać się dość nietypowe. Najczęściej pojawia się obawa, że kosmetyk obciąży włosy i sprawi, że będą wyglądały na przetłuszczone. Jak jednak wyjaśnia ekspertka, wcale nie trzeba od razu kupować specjalnego preparatu przeznaczonego wyłącznie do skóry głowy. Należy jednak zwrócić uwagę na jeden szczegół:
- W tej kwestii decyduje przede wszystkim konsystencja produktu, a nie to, że jest to kosmetyk przeznaczony do twarzy. Bogate, okluzyjne kremy SPF rzeczywiście nie sprawdzą się na owłosionej skórze głowy, ponieważ pozostawiają uczucie tłustych włosów i mogą obciążać ich nasadę. Natomiast lekki filtr SPF do twarzy w formule emulsyjnej, o szybko wchłaniającej się konsystencji, może być bezpiecznie stosowany na przedziałek, nie pozostawiając efektu lepkości ani obciążenia - wyjaśnia nam kosmetolożka.

Zobacz również: Ten błąd przy myciu twarzy popełnia wiele kobiet. Może szkodzić skórze
Nie tylko przedziałek. O tych miejscach zapominamy najczęściej
Świadomość dotycząca ochrony przeciwsłonecznej z roku na rok rośnie i coraz więcej osób stosuje kremy z filtrem nie tylko podczas wakacji. Mimo to wciąż wiele osób popełnia błędy przy aplikacji SPF-ów.
- W praktyce filtr trafia głównie na środkową część twarzy, a strefy brzeżne pozostają nieosłonięte. Najczęściej pomijane obszary to uszy, szczególnie górna krawędź małżowiny, powieki i skóra pod oczami, wargi, kark, linia włosów i przedziałek, grzbiety dłoni oraz stopy noszące sandały - wymienia ekspertka.
Jak podkreśla, to właśnie te partie skóry są wyjątkowo podatne na uszkodzenia wywołane promieniowaniem UV.
- To miejsca płaskie, o cienkiej skórze i niewielkiej liczbie gruczołów łojowych. Są bardziej podatne na uszkodzenia posłoneczne, a jednocześnie bardzo łatwo je pominąć podczas szybkiej aplikacji produktu z filtrem - dodaje.
Na koniec kosmetolożka zwraca uwagę na prosty nawyk, który może pomóc uniknąć poparzeń słonecznych w najbardziej problematycznych miejscach.
- Podczas porannej aplikacji SPF warto świadomie rozprowadzić produkt po całym konturze twarzy (od linii włosów, przez uszy, aż po kark) zamiast ograniczać się wyłącznie do policzków, czoła i nosa - podsumowuje Małgorzata Misiejuk.
Odkryj sekrety pielęgnacji, które podkreślą naturalne piękno skóry i włosów. Wypróbuj nasze porady i dowiedz się, jakie produkty i rytuały naprawdę warto wprowadzić do codziennej rutyny. Więcej na kobieta.interia.pl











