Ten popularny zakaz to bzdura. Trycholog nie ma wątpliwości
"Nigdy nie susz włosów z głową w dół!" - ile razy to słyszałaś? W świecie urodowych porad łatwo zgubić granicę między faktem a powielanym latami mitem. Okazuje się, że strach przed suszeniem włosów w pochylonej pozycji nie ma naukowych podstaw, a wręcz przeciwnie - może przynieść więcej korzyści niż szkód. Trycholog wyjaśnia, skąd wzięło się to przekonanie i dlaczego nie musisz się go bać.

Spis treści:
- "Nigdy nie susz włosów z głową w dół!" - słyszałaś to?
- Trycholożka obala mit
- Idealna rutyna mycia włosów wg trychologa
"Nigdy nie susz włosów z głową w dół!" - słyszałaś to?
Jeśli chodzi o dbanie o urodę, mitów i przekazów powielanych często bez głębszego zastanowienia jest mnóstwo. Jednym z nich jej powtarzana teza, że suszenie włosów głową w dół bardzo im szkodzi i może spowodować, że nie będą rosnąć.
Trudno jednoznacznie określić, skąd wzięło się to przekonanie i dlaczego tak chętnie jest powtarzane i przekazywane z pokolenia na pokolenie. Najbardziej prawdopodobne mogą być dwa powody. Pierwszy dotyczyć może tego, że pochylanie głowy w dół zwiększa ukrwienie skóry głowy, a jeśli dołożymy do tego ciepłe powietrze z suszarki, nasze cebulki mogą być narażone na przegrzanie, osłabiać się i powodować wypadanie włosów.
Druga ewentualność to, że w tej pozycji podczas suszenia włosów możemy lepiej i szybciej dojrzeć wypadające włosy, co może dawać błędne odczucie, że "wylatuje" ich więcej.
Okazuje się, że żadna z tych teorii nie ma nic wspólnego z prawdą. Nasze cebulki są o wiele za głęboko, by ciepły nawiew suszarki podczas standardowego suszenia mógł je uszkodzić. Natomiast wypadanie włosów jest zjawiskiem całkowicie naturalnym i pozycja, w której osuszamy kosmyki, nie ma tu nic do rzeczy.
Trycholożka obala mit

Trycholog Olga Poniatowska, która na swoim instagramowym koncie @towietrycholog zgromadziła już niemal pół miliona obserwujących, w jednym ze swoich filmików postanowiła zdementować mit o unikaniu suszenia włosów, będąc pochylonym w przód.
- Jeżeli ktoś ci powiedział, że nie możesz suszyć włosów z głową w dół, bo będą gorzej rosły, to wiedz, że możesz. A nawet warto to robić - mówi do swoich obserwatorów trycholożka.
Wbrew błędnym przypuszczeniom, pochylona postawa podczas suszenia włosów może wręcz przynieść naszej czuprynie wiele dobrego.
Trycholog wymienia plusy takiej pozycji:
- uniesienie włosów u nasady - efekt większej objętości
- pomaga "odkleić" włosy od skóry
- ułatwia dokładne osuszenie tylnej części skóry głowy, która najczęściej pozostaje wilgotna
Specjalistka zaznacza także, że pozycja, w jakiej czeszemy czy suszymy włosy, jest z punktu widzenia anatomii mieszka włosowego zupełnie obojętna i nie wpływa na zdrowie i szybkość porostu włosów.
Idealna rutyna mycia włosów wg trychologa

Olga Poniatowska na swoim Instagramie wielokrotnie zdradzała, jak powinno wyglądać idealne mycie i suszenie włosów, by były zdrowe, czyste i rosły jak szalone. Kluczem jest kilka szczegółów, które wiele osób pomija. Oto jak należy to robić prawidłowo:
- włosy myjemy wtedy, gdy tego potrzebują, nie "przeciągamy" ich
- myjemy skórę głowy dwukrotnie pamiętając o miejscu na czubku głowy
- nie "pierzemy" włosów na długości, wystarczy tylko powstałą podczas mycia skóry głowy pianę delikatnie "przeciągnąć" po kosmykach
- przed nałożeniem maski lub odżywki należy odsączyć włosy z nadmiaru wody
- włosy należy suszyć do pięciu minut od ich umycia, by uniknąć problemów ze skórą głowy
- zawsze używamy termoochrony i odżywek bez spłukiwania
- nigdy nie chodzimy spać z mokrymi włosami
- nie używamy suchych szamponów
- nie spinamy włosów zbyt ciasno, by uniknąć łysienia trakcyjnego
Odkryj sekrety pielęgnacji, które podkreślą naturalne piękno skóry i włosów. Wypróbuj nasze porady i dowiedz się, jakie produkty i rytuały naprawdę warto wprowadzić do codziennej rutyny. Więcej na kobieta.interia.pl










