Reklama

Reklama

Trądzik – fakty, o których mówi się rzadko lub wcale

Niewiele jest chyba defektów estetycznych skóry, które potrafią nam uprzykrzyć życie tak bardzo, jak trądzik. Choć przydarza się on wielu z nas, to jednak nie zawsze wiemy, jak z nim walczyć i co jest dokładnie jego główną przyczyną. Właśnie z tego powodu postanowiłyśmy mu się przyjrzeć ponownie - skupiając się tym razem na faktach mało znanych.

Przestań wisieć na telefonie!

Zacznijmy od tego, co wydaje się najmniej oczywiste. A mianowicie: od bakterii bytujących na ekranach naszych telefonów i smartfonów. Okazuje się bowiem, że gładkie tafle szkła pokrywające nasze komórki stanowią świetne środowisko do rozwoju i namnażania się nieproszonych "gości".

Reklama

Liczne badania dowodzą niezbicie, że nawet na pozornie czystych wyświetlaczach można znaleźć bez trudu tysiące wirusów (grypa jest chyba najpopularniejszym z nich), bakterii (paciorkowców, gronkowców, kałowych...) i różnego rodzaju organizmów jednokomórkowych (grzybów, pleśni, szkodliwych drożdży).

Ponieważ bakterie i drobnoustroje są główną przyczyną występowania trądziku, zbyt częste przyciskanie smartfonu do policzka może tylko prowadzić do spotęgowania jego objawów. Naszej cerze nie służą również zbyt długie rozmowy przez telefon. Raz, że w trakcie np. godzinnej rozmowy będzie ona wystawiona na działanie niewidocznych gołym okiem "szkodników", a dwa - telefon dociśnięty do policzka zablokuje nasze pory i sprawi, że skóra zwyczajnie się zapoci. A to również nie jest dla niej korzystne - pot nagromadzony w porach rozkładają bowiem szkodliwe bakterie, zdolne prowokować nasilanie się objawów trądziku.

Jak więc sobie w takich okolicznościach radzić? Rozmawiając przez telefon po prostu trzymajmy go przy uchu i nie dociskajmy do policzków. A jeśli akurat pozwala nam na to sytuacja - połączenia wykonujmy w trybie głośnomówiącym.

I rzecz ostatnia: czyśćmy nasz telefon! Najlepiej będzie, jeśli oczyścimy go ściereczką zwilżoną żelem lub płynem antybakteryjnym z dodatkiem alkoholu. W ten sposób pozbędziemy się wielu groźnych i potencjalnie "trądzikogennych" intruzów.

Usta, czoło, plecy i pośladki

Trądzik może występować w różnych miejscach - nie tylko na skórze twarzy. Co ciekawsze: to, gdzie się pojawia, może nam powiedzieć co nieco o stanie naszego organizmu. Jeśli "zakwita" na granicy czoła i skóry głowy, stanowi zapewne efekt wzmożonego wysiłku fizycznego (potęgują go intensywne treningi). Jeżeli występuje na brodzie, w okolicy ust i czerwieni warg może być objawem złej diety - zbyt bogatej w węglowodany - lub alergii pokarmowej.

Trądzik pojawia się też często na plecach i... pośladkach. Może być wówczas skutkiem nadmiernej potliwości lub podrażnienia (bądź zatkania) mieszków włosowych (zwłaszcza w przypadku pośladków). Wcale nierzadkim zjawiskiem są również zaskórniki zlokalizowane we wnętrzu nosa. W takiej sytuacji mogą być winne podrażnione mieszki włosowe.

W przypadku zmian trądzikowych i wyprysków pojawiających się nie tylko na twarzy, ale i na całym ciele, sięgnijmy po Cetaphil MD Dermoprotektor, który skutecznie i długotrwale nawilży naszą skórę. Oparty o łagodzący podrażnienia pantenol, glicerynę, która zamknie i zatrzyma wodę w skórze, odżywczy olej z awokado, który uzupełni w niej poziom nienasyconych kwasów tłuszczowych, a także substancję antybakteryjną, okaże się wprost niezastąpionym dermokosmetykiem w walce z suchością i podrażnieniami skóry (powstającymi np. w czasie trądziku młodzieńczego czy różowatego oraz łuszczycy i atopowego zapalenia skóry).

Częste mycie... skraca życie?

Co do tego dermatolodzy są raczej zgodni: częste i zbyt intensywne mycie skóry, zwłaszcza popularnymi środkami przeciwtrądzikowymi, może w wielu przypadkach przynosić efekty odwrotne od zamierzonych. Wskutek takich zabiegów skóra może się przesuszać, czerwienić i pokrywać podrażnieniami. Równie niewłaściwe, jak zbyt częste zabiegi pielęgnacyjne, jest także mycie skóry gorącą wodą - ta bowiem otwiera jej pory, wypłukuje sebum i sprawia, że wilgoć "ucieka" z niej w błyskawicznym tempie.

Skórę warto oczyszczać dwa razy dziennie delikatną pianką Cetaphil Pro Oil Control z wodą letnią lub nawet zimną, nie szorując jej w tym czasie z przesadą i zapamiętaniem. Po każdym myciu należy nawilżyć skórę. Najlepiej użyć do tego produktu z tej samej linii, żeby składniki preparatu myjącego i nawilżającego wzajemnie się uzupełniały. Cetaphil Pro Oil Control krem nawilżająco-matujący SPF30 zapewnia właściwy poziom nawilżenia i odbudowuje naturalną barierę ochronną skóry, a dzięki substancjom absorbującym nadmiar sebum i zmniejszającym jego wydzielanie pozostawia ją matową. Chroni także przed szczególnie niekorzystnym dla cery trądzikowej wpływem promieniowania UV, zapewniając ochronę UVA i UVB.

Peelinguj...

Choć zdaje się to stać w sprzeczności z potoczną intuicją, zmagając się z trądzikiem nie warto rezygnować z peelingów. Złuszczając skórę usuwamy z niej bowiem martwy naskórek i otwieramy jej pory, przez co łatwiej ją potem odżywić i nawilżyć stosując odpowiednie kremy.

Pamiętajmy tylko o jednym: nie do wszystkich partii ciała nadadzą się te same kosmetyki. Do ciała najodpowiedniejszy będzie peeling ziarnisty, do skóry twarzy - łagodniejszy od niego peeling enzymatyczny.

...i nawilżaj

Po myciu twarzy lub złuszczaniu naskórka powinnyśmy sięgnąć po krem, który odżywi i przywróci elastyczność naszej skóry. Jest to ważne przede wszystkim dlatego, że suchość skóry organizm będzie się starał zrekompensować wzmożoną produkcją sebum, co tylko sprzyja powstawaniu podrażnień, zmian trądzikowych i pryszczy.

Okres i "trzydziestka"

Prawdą jest, że wszystkie wahania hormonalne mogą doprowadzić do problemów ze skórą. Dlatego też krótko przed nadejściem okresu możemy zauważyć, że nasza cera staje się podatna na podrażnienia. W tym czasie mogą się na niej również pojawić pryszcze i zmiany trądzikowe.

Jeśli przez okres dojrzewania przeszłyśmy suchą stopą, to nie oznacza to jeszcze, że trądzik nie dopadnie nas później. Dzieje się tak najczęściej między 25 a 35 rokiem życia, gdy w organizmie zaczyna się kolejna rewolucja hormonalna prowadząca do zmiany wydzielania estrogenu i progesteronu. W takiej sytuacji dobrze zadbać o odpowiednią dietę i odżywienie organizmu. Jeśli trądzik będzie nam wyjątkowo dokuczał, możemy odwiedzić dermatologa lub endokrynologa, którzy pomogą nam farmakologicznie ustabilizować gospodarkę hormonalną organizmu.

Złośliwe poduszki, szkodliwe dzianiny

Jeżeli nie potrafimy się uwolnić od problemów z trądzikiem, warto przyjrzeć się poszewkom, w które oblekamy poduszki. Te bowiem nie powinny być wykonane ze sztucznych włókien, ale naturalnych (włókna syntetyczne nie oddychają i mogą podrażniać skórę).

Nie wolno przy tym zapominać o częstym praniu poszewek - koniecznie w temperaturach wyższych niż 60 st. Celsjusza. Jeżeli mamy problemy ze skórą naszej twarzy, a w dodatku śpimy na boku lub brzuchu, zgromadzone na nich bakterie, pochodzące z rozdrapanych w nocy pryszczy, mogą się dalej rozprzestrzeniać na skórze naszej twarzy.

Równie niekorzystne dla stanu skóry mogą być również rozmaite - i nie tylko nowe! ­- ubrania. Mogą ją one podrażniać swoimi włóknami, zawartymi w nich barwnikami czy innymi środkami chemicznymi używanymi do produkcji ubrań. Jeżeli tylko zobaczymy, że jakaś część garderoby podrażnia naszą skórę, wrzućmy ją do pralki. A jeśli to nie pomoże - po prostu zaniechajmy jej noszenia. Tak będzie dla nas po prostu zdrowiej.

Tekst powstał we współpracy z marką Cetaphil.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje