Tym domowym sposobem pogrubiłam włosy dwukrotnie. Takich efektów się nie spodziewałam
Wiele osób kojarzy hennę głównie z gotowymi mieszankami do koloryzacji brwi. W rzeczywistości mają one niewiele wspólnego z prawdziwą henną - rośliną o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych, która potrafi zdziałać prawdziwe cuda na włosach. Wiele osób stosuje ją jako naturalny sposób koloryzacji, ja jednak miałam inny cel - pogrubić włosy i poprawić ich kondycję. Czy się udało?

Spis treści:
- Hennowałam włosy przez prawie rok
- Czym właściwie jest henna?
- Hennowanie - jak wygląda proces?
- Czy henna faktycznie odżywia i pogrubia włosy?
Hennowałam włosy przez prawie rok
Moja przygoda z hennowaniem zaczęła się w czasie, gdy ogromną popularność w internecie i mediach społecznościowych zdobywał tzw. włosing, czyli świadoma, indywidualnie dopasowana pielęgnacja włosów i skóry głowy.
Podejście to polega na poznaniu realnych potrzeb włosów, analizie ich stanu i stosowaniu prostych, dobrze dobranych produktów i domowych zabiegów, które faktycznie wpływają na ich wygląd i zdrowie. Wśród takich metod, obok olejowania czy regularnego stosowania wcierek, znalazło się właśnie hennowanie.
Działanie henny polega na przenikaniu do kory włosa i łączeniu się z włóknami keratyny. W przeciwieństwie do farb chemicznych nie niszczy ona włókna, lecz delikatnie je otula, dzięki czemu włosy zyskują nie tylko kolor, ale również wzmocnienie i optyczne pogrubienie.
Dla moich cienkich i kruszących się włosów okazało się ono prawdziwym przełomem. Obietnice były kuszące - grubsze, mocniejsze i bardziej odżywione pasma - dlatego działanie henny postanowiłam sprawdzić na własnej skórze.
Czym właściwie jest henna?
Prawdziwą hennę możemy kupić w drogeriach lub przez internet w postaci zielonego proszku, z którego samodzielnie musimy przygotować miksturę do włosów. Warto jednak wiedzieć, że na rynku funkcjonują trzy podstawowe roślinne barwniki, które łatwo ze sobą pomylić.
Prawdziwa henna (Lawsonia inermis) pochodzi z liści krzewu zawierających naturalny barwnik nadający włosom odcienie od miedzianych po głęboko rude. Oprócz koloryzacji wzmacnia strukturę włosa i pomaga regulować wydzielanie sebum. Otulając włos, widocznie go pogrubia, a im więcej warstw henny nałożymy, tym włosy będą grubsze.
Indygo (Indigofera tinctoria), zwane "czarną henną" to zupełnie inna roślina o niebieskim pigmencie. Stosowane jej razem z henną pozwala uzyskać brązy i czernie, skutecznie maskuje siwe włosy i dodatkowo je wzmacnia, jednak stosowanie indygo wiąże się z pewnym ograniczeniem - włosów farbowanych mieszankami z indygo nie należy później rozjaśniać, ponieważ grozi to pojawieniem się zielonych tonów.
Cassia (Cassia obovata), często nazywana "bezbarwną henną", w praktyce nie zmienia koloru włosów, a jedynie nadaje im lekko złocisty połysk. To dobre rozwiązanie dla osób, które chcą poprawić kondycję włosów bez radykalnej zmiany odcienia.
Wybierając hennę, zawsze warto dokładnie sprawdzić skład i upewnić się, jakie zioła zawiera dana mieszanka. Szczególnie w przypadku produktów z indygo trzeba mieć świadomość, że jest to decyzja długofalowa, lepiej z niej zrezygnować, jeśli marzy nam się później rozjaśnianie włosów.

Hennowanie - jak wygląda proces?
Wiele osób zniechęca się do hennowania już na etapie przygotowań. Rzeczywiście, cały proces jest czasochłonny i wymaga pewnej wiedzy, jednak efekty w pełni rekompensują włożony wysiłek. Proszek należy połączyć z wodą, a w przypadku stosowania wyłącznie naturalnej henny - dodać również kwaśny składnik. Tak przygotowaną mieszankę trzeba odstawić, aby mogła uwolnić barwnik - najlepiej na kilka godzin lub na całą noc.
W tym rytuale każdy najmniejszy szczegół ma znaczenie. Kluczowe są odpowiednie proporcje, temperatura wody oraz czas odstawienia mieszanki. Ja najczęściej stosowałam około 130 ml wody na 50 g henny, tak aby uzyskać konsystencję gęstego budyniu. Do proszku należy stopniowo dodawać gorącą, ale nie wrzącą wodę - optymalna temperatura to około 60 st. C. Niezbędny jest również kwaśny składnik, który aktywuje barwnik. Można sięgnąć po zioła, takie jak amla, jednak w praktyce wystarczy łyżeczka soku z cytryny lub innego kwaśnego soku. Warto pamiętać, że mieszanek zawierających indygo nie należy zakwaszać, ani odstawiać - trzeba je nakładać od razu po przygotowaniu.
Gotową hennę aplikuje się na całą długość włosów oraz skórę głowy, a następnie pozostawia na 1 do 4 godzin. Choć na pierwszy rzut oka wszystko może wydawać się skomplikowane, z czasem proces staje się intuicyjny. To, co początkowo było dla mnie wyzwaniem, szybko przerodziło się w pielęgnacyjny rytuał i stały element mojego domowego self-care.

Zobacz również: Lipidy, emolienty - można się pogubić. Jak wybrać krem na mróz?
Czy henna faktycznie odżywia i pogrubia włosy?
Przejdźmy jednak do najważniejszego, czyli efektów. Z henny korzystałam przez około rok - początkowo aplikując ją co dwa tygodnie, a później raz w miesiącu. Muszę przyznać, że nigdy wcześniej moje włosy nie były tak zdrowe, mocne i lśniące.
Czy henna faktycznie pogrubia włosy? Zdecydowanie tak. Miałam wrażenie, że ich średnica niemal się podwoiła. Stały się wyraźnie grubsze, bardziej odporne, a problem łamania praktycznie zniknął. Zauważyłam również ograniczenie wypadania włosów, choć w tym przypadku mogło to być efektem bardziej holistycznego podejścia do pielęgnacji.
Nie obyło się jednak bez minusów. Największym z nich okazał się kolor. Świadomie zrezygnowałam z mieszanek z indygo - i z perspektywy czasu była to dobra decyzja, ponieważ później rozjaśniłam włosy do jasnorudego odcienia. W przypadku indygo taki zabieg byłby dość ryzykowny. Trzeba też pamiętać, że nie każdemu pasują czerwone tony oraz że z każdym kolejnym hennowaniem kolor stopniowo ciemnieje.
Mimo tego hennowanie to zabieg, który z czystym sumieniem mogę polecić wszystkim osobom marzącym o zdrowszych, mocniejszych i wyraźnie grubszych włosach.
Chcesz poczuć się pewnie w każdej sytuacji? Poznaj nasze kompleksowe wskazówki urodowe i dowiedz się, jak wydobyć swoje atuty i dbać o siebie w prosty, efektywny sposób. Więcej w naszej sekcji URODA









