Reklama

Reklama

Wychowałam potwora!

Przez kolejne miesiące, a potem lata utrzymywałam syna, który już ani razu nie poszedł do pracy. Pił za to coraz więcej. Zadłużyliśmy mieszkanie i musieliśmy się wyprowadzić do kamienicy, która przypominała prawdziwą ruderę. Opłakiwałam nasze dawne lokum, ale Sławkowi, zdaje się, bardzo odpowiadało towarzystwo z kamienicy. Całymi dniami pił z nimi na podwórku. Pewnie też przez nich stał się taki agresywny. Krzyczał na mnie, domagając się pieniędzy, choć starałam się tłumaczyć, że nie mogę mu nic dać. Musieliśmy jakoś wyżyć z mojej małej renty, opłacając jeszcze rachunki. Zostawało już właściwie tylko na skromne jedzenie... Sławek jednak tego nie rozumiał i potrafił przy stole zrzucać talerze, domagając się mięsa, podczas gdy ja mogłam mu podać tylko kluski.

Reklama

- Co to za syf? - patrzył na mnie wściekle przekrwionymi oczami. W niczym nie przypominał już tego ślicznego chłopca, którym był kiedyś. - Chcesz mnie otruć? O to ci właśnie chodzi?

Przyprowadzał też do domu ohydne kobiety i jakichś podejrzanie wyglądających mężczyzn. Bałam się. Założyłam więc zamek do drzwi w swoim pokoju, ale i tak potrafił go wyłamać. Wyniósł wtedy z domu telewizor i telefon. Sprzedał i zniknął na ponad cztery dni.

Wiele potrafiłam znieść, ale gdy po raz pierwszy podniósł na mnie rękę, nie wytrzymałam. Spakowałam rzeczy i uciekłam. Pojechałam do siostry, aż pod Olsztyn. Popatrzyłam ze łzami w oczach na jej córkę i zięcia, na wnuki i na normalne życie, które prowadzili, a potem o wszystkim jej opowiedziałam.

- Mój Boże. Przecież ty żyjesz w piekle! - zawołała ze współczuciem. - Nie możesz tam wrócić! On cię wykończy...

- Jednak... to mój syn - wyszeptałam.

- Ktoś... kto tak traktuje matkę, nie jest synem, ale potworem!

- To moja wina! - płakałam. - Na zbyt wiele mu pozwalałam. Chciałam, aby był szczęśliwy, chciałam mu nieba przychylić!

- Ja swoją córkę raz wyrzuciłam z domu. Nie chciała się uczyć, to powiedziałam: droga wolna, ale tak być nie może!

- Boże, i dałaś radę? - zdziwiłam się.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje