Reklama

Reklama

Bezlitosny smog. Oto osoby, które powinny szczególnie uważać

Poważne skutki oddychania smogiem dotykają każdego z nas – nie ma wyjątków. I choć od paru już lat cały kraj próbuje poprawić jakość powietrza, którym oddychamy, to nadal – zwłaszcza jesienią i zimą, gdy trwa sezon grzewczy – nasze organizmy są narażone na niesamowite ilości pyłów i zanieczyszczeń, ekspresowo wywołując przy tym kolejne problemy zdrowotne. Kto szczególnie powinien uważać, gdy za oknem pojawia się smog, który dostaje się również do naszych domów?

Od niemowląt po stulatków - w środkowej i południowej Polsce niemal każdy z nas oddycha mieszaniną szkodliwych substancji, które w wysokim stężeniu utrzymują się nawet przez pięć miesięcy. Sytuacja jest nieco lepsza na Wybrzeżu, gdzie bliskość morza i częste, silne wiatry oczyszczają powietrze, ale i tam nie ma co spodziewać się krystalicznie czystego powietrza. Od kilku lat rządzący, media i wiele angażujących się w problem firm dba, by - oprócz likwidacji źródeł smogu - szeroko informować mieszkańców o przekroczonych normach stężeń rakotwórczych związków w powietrzu, nakłaniając przy okazji do pozostania w domu tych najbardziej wrażliwych. Kim jednak są osoby bardziej podatne na zanieczyszczenie powietrza? Kto powinien uważać, gdy gęsta zawiesina nad miastem pobija kolejne rekordy?

Pacjenci z chorobami układu oddechowego

Reklama

To może największa grupa, która powinna podjąć szczególne środki ostrożności podczas dużego zanieczyszczenia powietrza. Astmatycy czy osoby chore na mukowiscydozę powinny w ogóle zrezygnować z wychodzenia z domu, gdy badanie jakości powietrza pokazuje, że normy są choćby lekko przekroczone. Inaczej szybko mogą pojawić się duszności, a przede wszystkim kolejne stany zapalne, które w przypadku tych przewlekłych chorób, mogą przynieść katastrofalne - nawet śmiertelne - skutki!

O jakość powietrza w swoim otoczeniu powinni zadbać również ludzie, którzy mają problem z sezonowymi, jesienno-zimowymi chorobami - grypą, zapaleniem oskrzeli, gardła czy płuc. Wszystkie te choroby, w przypadku długotrwałego pogarszania swojego stanu poprzez zanieczyszczone powietrze, mogą przynieść niebezpieczne konsekwencje w postaci przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, przewlekłego zapalenia oskrzeli, a także niewydolności oddechowej. Dlatego ważne jest, by każdy chory - choćby na grypę czy przeziębienie - dodatkowo przebywał wyłącznie w pomieszczeniach, w których jest specjalny oczyszczacz powietrza. Takie jak te produkowane przez markę Philips nie są najdroższe, a efekt ich działania jest rewelacyjny. W ten sposób chorzy mają większe szanse na zahamowanie rozwoju infekcji, ale również uniknięcie przykrych, trudnych do wyleczenia powikłań.

Najmłodsi - im smog wyrządzi największe szkody

Smog szkodzi wszystkim - nie da się ukryć. Kolejne badania naukowców i lekarzy pokazują, że zanieczyszczone powietrze wywołuje nie tylko choroby układu oddechowego - te są tylko statystycznie najczęstszym skutkiem oddychania powietrzem pełnym pyłu i szkodliwych gazów, najszybciej również się uaktywniają. Okazuje się bowiem, że smog może prowadzić do wielu innych, trudnych do wyleczenia albo nawet niewyleczalnych zmian chorobowych w organizmie, takich jak choroby wieńcowe, miażdżyca, zawały serca czy udary mózgu. I nie ma tu większego znaczenia nasz wiek, choć nie da się ukryć, że najbardziej podatne na negatywne skutki smogu są najmłodsi z nas. Organizm dzieci w pierwszych latach ich życia dopiero się kształtuje, ciągle rośnie, słowem - jest jak gąbka, która chłonie wszystko, co dookoła, nie umiejąc jeszcze bronić się przed tym, co złe. Dorastające w długotrwale zanieczyszczonym powietrzu dzieci nie tylko rodzą się mniejsze i słabsze, ale także później dojrzewają, osiągają gorsze wyniki w badaniach fizycznych, mogą również mieć częstsze problemy z pamięcią i koncentracją - a wszystko właśnie przez negatywne skutki ciągłego oddychania zanieczyszczonym powietrzem. Jak wyjaśnia dr hab. n. med. Wojciech Feleszko, pediatra i pulmonolog: Dzieci charakteryzuje większa wentylacja minutowa, czyli większa liczba oddechów na minutę w porównaniu do dorosłych. Tym samym w ciągu minuty aspirują więcej substancji toksycznych do dróg oddechowych. Dzieci mają jeszcze nie w pełni wykształcony układ odpornościowy, który jest podatny na toksyczny wpływ zanieczyszczeń. Rozwój płuc trwa u dzieci do 6-8 roku życia. Każde narażenie na toksyczne związki w tym okresie skutkuje upośledzonym rozwojem, który wpływa na funkcję układu oddechowego w późniejszym wieku (do dorosłości).

W dniach, kiedy normy pyłu w powietrzu są przekroczone, zrezygnujmy ze spacerów. Dobrym pomysłem jest również kupienie dziecku odpowiednio dobranej maski przeciwsmogowej - dzięki temu będzie bezpieczne również podczas drogi do i ze szkoły. Właśnie po to, by chronić jak dzieci, coraz więcej żłobków, przedszkoli i szkół umieszcza w klasach oczyszczacze powietrza, które eliminują z otoczenia najmłodszych szkodliwe związki. Dzięki temu i rodzice, i nauczyciele zyskują pewność, że zapewniają swoim podopiecznym najlepsze warunki do prawidłowego rozwoju - tak fizycznego, jak i psychicznego.

Lepiej zrezygnuj z biegania po parku

Szczególnie uważać na smog powinni również sportowcy - zwłaszcza, jeśli ich aktywność wiąże się z długotrwałym przebywaniem i wysiłkiem na zewnątrz. Dobre zdrowie, które wynika z regularnych ćwiczeń, może szybko się skończyć przez niefrasobliwe podejście do ćwiczeń plenerowych podczas zimowych miesięcy. Jeśli lubicie biegać, ćwiczyć na zewnętrznych siłowniach czy po prostu uprawiać szybki chód, marsz z kijkami albo jeździć na rowerze - lepiej zrezygnujcie z tych aktywności, gdy za oknem smog. Niemal każdą z tych aktywności można uprawiać na siłowni czy w domowym zaciszu, a dzięki temu ochronicie swój organizm przed zgubnymi skutkami wdychania smogu.

Uprawiając sport, nasz organizm pracuje na pełnych obrotach - polepsza się krążenie, rośnie tętno, słowem - męczymy się, zmuszając nasze ciało do polepszania swojej wydajności i korzystania z pełni swoich możliwości. W chwili, gdy męczymy organizm ćwiczeniami na zewnątrz, gdzie normy smogowe są kilkukrotnie przekroczone, wprowadzamy do wnętrza swojego ciała jeszcze więcej pyłów i szkodliwych gazów, kilkukrotnie bardziej trując samych siebie. Lekarze sami ostrzegają przed aktywnością fizyczną w plenerze w zasmożonych miejscach - w takich dniach szczególnie łatwo o zasłabnięcia i omdlenia, z powodu których w zimowych miesiącach do szpitali trafia coraz więcej pacjentów.

Chorujesz na serce? Pozostanie w domu to nie wszystko

Największe śmiertelne żniwo smog zbiera wśród osób, które mają problemy z układem krążenia. Osłabione na różny sposób serce i naczynia krwionośne, w sytuacji mocnego zanieczyszczenia z powietrza, ma jeszcze trudniejsze warunki do spełniania swojego podstawowego zadania, jakim jest transport tlenu i dwutlenku węgla do komórek. Przy kilkusetkrotnym przekroczeniu norm stężenia pyłów łatwo o niedotlenienie, które może powodować chwilowe osłabnięcia, ale w przypadku zaawansowanych chorób krążenia - nawet zapaść! Szczególnie narażeni na negatywne skutki smogu są również osoby z miażdżycą. Pacjenci, którzy mają problemy z układem krążenia, zwłaszcza te, które mają również nadwagę, powinny zostawać w domu, gdy normy - nawet nieznacznie - zostały przekroczone. Powinny również pamiętać, że w dużych miastach, które od lat zmagają się z problemem smogu, powietrze w nawet długo niewietrzonym mieszkaniu wcale nie jest lepsze niż to na zewnątrz. Wnikliwe badania wykazały, że zwykle powietrze w domu jest tylko o dziesięć procent czystsze niż to za oknem! By uchronić się przed zgubnymi skutkami smogu, który wdziera się do środka przez każdą mikroszczelinę w naszych oknach, ścianach i drzwiach, warto rozważyć zakup oczyszczacza powietrza. Najlepsze, takie jak marki Philips, w kilkanaście minut usuwają zanieczyszczenie powietrza, stwarzając bezpieczne warunki do życia każdego z nas.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Philips


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje