Reklama

Reklama

Dobry oczyszczacz powietrza usuwa nie tylko smog. Jakie inne zagrożenia kryją się w powietrzu w Twoim domu?

Oczyszczacz powietrza kojarzy nam się najczęściej z jesienią i zimą. Nic dziwnego, w końcu właśnie wtedy mamy do czynienia z sezonem smogowym, jak również sezonem infekcji, dlatego najbardziej zależy nam na usunięciu z powietrza wirusów i bakterii. Niestety, zagrożenia czają się w naszych domach również w pozostałych miesiącach. Wiele z nich kryje się w klejach, farbach czy lakierach (znajdujących się w dywanach, wykładzinach i materiałach budowlanych), a także w dezodorantach czy… w środkach używanych do odstraszania moli.

Formaldehyd i lotne produkty procesu spalania

Toksyczny formaldehyd - obniżający odporność, uszkadzający wątrobę, serce i płuca - znajdziemy przede wszystkim w nowych meblach, szczególnie takich, które wykonane zostały ze sklejki. Część uczonych upatruje w nim czynnika zwiększającego częstotliwość występowania wad rozwojowych płodu. Urządzając mieszkanie powinniśmy je zatem systematycznie wietrzyć, pozbywając się z niego w ten sposób potencjalnie rakotwórczego formaldehydu i innych lotnych związków organicznych uwalnianych przez meble w ciągu pierwszych dni (a czasem tygodni) użytkowania.

Nie mniej istotnym źródłem zanieczyszczeń okazuje się także niezupełne spalanie paliw, do którego dochodzi podczas palenia w kominku czy wskutek niewłaściwego palenia w piecu centralnego ogrzewania (o ile zasilany jest węglem lub innymi paliwami stałymi). Proces niezupełnego spalania paliw prowadzi do wytworzenia toksycznych dla ludzkiego organizmu tlenków węgla, azotu czy siarki oraz węglowodorów organicznych znanych z ujemnego wpływu na drogi oddechowe, układ nerwowy i układ krwionośny. Substancje powstające w czasie wspomnianego procesu mogą się m.in. przyczyniać do osłabienia pamięci, obniżenia nastroju i upośledzenia sprawności psychomotorycznej. U mężczyzn mogą nawet wywoływać impotencję.

Reklama

Remont - źródło zanieczyszczeń?

Źródłem groźnych zanieczyszczeń mogą się też okazać prace remontowo-budowlane. Towarzyszące im wysokie zapylenie poważnie podrażnia drogi oddechowe, wywołując nie tylko duszności lub alergie, ale też przyczyniając się do występowania tzw. nadreaktywności oskrzelowej, czyli przypadłości objawiającej się świszczącym oddechem i napadowymi, niekontrolowanymi atakami kaszlu (z tego powodu nadreaktywność oskrzeli, skutkująca ich nadwrażliwością na bodźce, bywa mylona z astmą).

Remontując mieszkanie, powinniśmy je zatem systematycznie wietrzyć, usuwając z niego w ten sposób przynajmniej część pyłów budowlanych, które - zwłaszcza w przypadku osób zawodowo związanych z branżą - w dłuższym okresie mogą doprowadzić do pojawienia się niebezpiecznych chorób układu krążenia i układu oddechowego, w tym zwłaszcza rozedmy, a nawet pylicy płuc.

Niepozorne mykotoksyny... i życie z palaczem

W ciepłym, a do tego wilgotnym domowym środowisku rozwijają się także grzyby, pleśnie oraz mykotoksyny wytwarzane przez niektóre gatunki grzybów (wiele mówi się ostatnio o ich rakotwórczym i mutagennym działaniu). Namnażają się one nie tylko w śmieciach (odpadach organicznych) czy w psujących się produktach spożywczych, ale również w budynkach i pomieszczeniach, gdzie temperatura wynosi od 20 do 25 stopni Celsjusza.

Równie groźne dla naszego zdrowia bywają roztocza, bakterie i alergeny odzwierzęce, które mogą się okazać szczególnie niebezpieczne w przypadku osób cierpiących na przewlekłe choroby układu oddechowego. W niektórych przypadkach prowadzą do napadów astmy i alergii, wywołując także stany zapalne oskrzeli. W przypadku całorocznej alergii warto zaopatrzyć się w oczyszczacz powietrza dobrej jakości, który przyda się przez cały rok. U osób cierpiących na alergię pyłkową, które używały oczyszczaczy powietrza Philips, można było stwierdzić mniejsze objawy, takie jak: kichanie, łzawienie, zaczerwienienie oczu, świąd nosa, świąd skóry i katar.* Osoby, które nie są przekonane do kupna mogą wypożyczyć urządzenie na stronie producenta.

Jakości domowego powietrza nie służy też palenie papierosów i innych wyrobów tytoniowych. Dym tytoniowy znany jest przecież ze swoich toksycznych, rakotwórczych i teratogennych (czyli uszkadzających płody) właściwości. W dłuższej perspektywie może się zatem przyczyniać do rozwoju chorób układu oddechowego (obniżając ogólną wydolność narządów wchodzących w jego skład) czy wielu często występujących nowotworów. Nie można przy tym zapominać, że substancje znajdujące się w dymie tytoniowym z łatwością akumulują się w tkaninach, ubraniach, dywanach czy obiciach tapicerskich. Również w tej postaci są w stanie podrażniać drogi oddechowe i układ odpornościowy.

Zadbaj o powietrze w swoim domu

Z zanieczyszczeniami obecnymi w domowym powietrzu możemy walczyć na różne sposoby: montując w oknach specjalne ramki (zatrzymują do 95 proc. pyłów zawieszonych w wolnym powietrzu i pozwalają faktycznie przewietrzyć pomieszczenie) czy nawiewniki antysmogowe montowane w miejscu tradycyjnych nawiewników (chwali się je za 90-procentową skuteczność w usuwaniu smogu). Zalecany może być także zakup roślin pochłaniających smog i aerozole atmosferyczne - na przykład daktylowców czy fikusów - cenionych ze względu na ich znakomite, filtracyjne właściwości. Są one w stanie wychwytywać wiele lotnych związków organicznych: benzen (występuje w kleju i dymie tytoniowym), amoniak (jest składnikiem płynu do mycia podłóg), trichloroetylen (z jego użyciem produkuje się farby, lakiery i kleje) czy formaldehyd (znajdujący się w meblach czy panelach).

Dobrym rozwiązaniem będzie także inwestycja w nowoczesny, mechaniczny oczyszczacz powietrza wyposażony w odpowiednio zaprojektowany system filtrów oraz precyzyjny czujnik zanieczyszczeń. Na uwagę zasługują na przykład oczyszczacze powietrza Philips Dual Scan. Wyposażone są w trójstopniowy system filtracji i podwójny, inteligentny czujnik sprawdzający jakość powietrza 1 000 razy na sekundę. Połączenie filtra wstępnego NanoProtect HEPA oraz  węglowego sprawia, że zdolne są usuwać cząsteczki nawet 800-krotnie mniejsze od cząsteczek wchodzących w skład smogu, eliminując aż 99,97 proc. cząsteczek o wielkości od 0,003 μm, czyli mniejszych niż najmniejszy znany wirus**. Oznacza to, że są w stanie wychwycić z powietrza cząsteczki smogu o różnej wielkości (PM2.5 i mniejsze), ale także grzyby, pleśnie, wirusy, bakterie, gazy, lotne związki organiczne, pyłki roślin, alergeny roztoczy, kurz, złuszczony naskórek i sierść zwierząt domowych. Nie ma wątpliwości, że jeśli przystąpimy do walki ze smogiem i zanieczyszczeniami powietrza w domu, jego jakość poprawi się odczuwalnie, co przyczyni się błyskawicznie do poprawy naszego zdrowia, snu i samopoczucia.

 

* Test kliniczny przeprowadzony na oczyszczaczach powietrza Philips przy użyciu pyłków traw, prof. Bergmann; ECARF; sierpień 2015 

**Badanie przeprowadzone w maju 2019 r. przez IUTA zgodnie z normą DIN71460-1 przy zastosowaniu aerozolu NaCl.



Artykuł z ekspozycją partnera



INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje