Reklama

Reklama

Geny to nie wszystko

Wystarczy bowiem, by przeciętny Azjata wyemigrował na Zachód lub przeniósł się np. do Hongkongu, i przejął zachodni styl życia, a on i jego dzieci będą tak samo narażeni na nowotwory jak Amerykanie czy Europejczycy. O tym, że styl życia jest ważniejszy, niż przypuszczano, świadczy przykład Niemiec. - Gdy po zjednoczeniu kraju lekarze porównali statystyki zachorowań, okazało się, że wśród mieszkanek zachodnich landów rak piersi występował o 15 proc. częściej, a liczba zgonów z tego powodu była o jedną trzecią wyższa niż w byłej NRD.

Reklama

Naukowcy przypuszczają, że Niemki ze wschodu przed rakiem bardziej chroniła dieta, zwłaszcza zawarta w warzywach kapustnych witamina C, a także fakt, że piły mniej alkoholu niż rodaczki z byłej RFN - mówi dr Gabriel Wcisło z Kliniki Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Zmiana w dna

O tym, w jaki sposób niezdrowe odżywianie i otyłość wpływa na powstawanie chorób krążenia czy cukrzycy, wie z grubsza każdy, kto badał sobie poziom cholesterolu i trójglicerydów, albo glukozy i insuliny we krwi. Ale jak ma się dieta do raka? Profesor Naruszewicz tłumaczy, że związki chemiczne zawarte w żywności mogą w różny sposób wpływać na komórki: jedne je budują, inne zaś mogą wywołać zmiany pronowotworowe. Niektóre ze związków odżywczych mają zdolność pobudzania lub wyłączania wielu genów. Zależności między żywnością a uwarunkowaną genetycznie reakcją organizmu na zawarte w niej substancje bada dziś nowa dziedzina nauki, nutrigenomika. - Być może pozwoli ona wytłumaczyć m.in. fakt, że nie wszystkie kobiety z mutacją genów BRCA1 czy BRCA2, która znacznie zwiększa ryzyko raka piersi, rzeczywiście chorują na ten nowotwór - podkreśla prof. Naruszewicz.

Linia życia

Zmiany na lepsze warto rozpocząć od dbania o linię. Jak przekonują autorzy międzynarodowego raportu AICR, nadwaga i otyłość zwiększają ryzyko zachorowania na wiele nowotworów, m.in. jelita grubego, przełyku, błony śluzowej macicy, trzustki, nerki, piersi u kobiet po menopauzie, a być może także pęcherzyka żółciowego. Tymczasem na świecie między 1990 a 2005 r. liczba osób z nadwagą lub otyłością podwoiła się. Naukowcy próbują się dowiedzieć, w jaki sposób nadmiar tkanki tłuszczowej może stymulować rozwój nowotworów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje