Grzybobranie bez kleszczy: jak nie dać się groźnym pajęczakom?

Leśne wycieczki to jedna z przyjemniejszych i zdrowszych form spędzania wolnego czasu. Śpiew ptaków i szum liści wyciszają, pośród drzew znacznie lżej się oddycha. Jedną z form relaksu może być także zbieranie grzybów. Taki spacer w poszukiwaniu prawdziwków czy kurek to nie tylko szansa na smaczną kolację czy przetwory na zimę, ale także na wyciszenie się. Niestety, podczas spacerów wśród drzew i gęstej trawy jesteśmy szczególnie narażeni na ukłucia kleszczy. Jak się przed nimi chronić?

Choć najwięcej rozpoznawanych przypadków KZM jest w Polsce północno-wschodniej i wschodniej, na kleszcze możemy trafić dosłownie wszędzie[1]. Pajęczaki te są bowiem przenoszone przez ptaki i drobne gryzonie, ale także zwierzęta domowe, jak psy czy koty. W ten sposób przedostają się do miast oraz... naszych domów i mieszkań. Ryzyko natrafienia na kleszcza największe jest jednak w miejscach, gdzie panuje ciepło i wilgoć. Sprzyjają im gęste trawy, wysokie krzaki, leśne ścieżki, okolice rzek i jezior... Czyli obszary, w które udajemy się w poszukiwaniu grzybów.

Cierpliwie czekają na swoją ofiarę w trawie, niskich roślinach lub na liściach, by zaatakować w najbardziej dogodnym momencie: wyczuwając ciepło organizmu, przechodzą na niego. W ślinie tego pajęczaka znajdują się substancje znieczulające i przeciwzakrzepowe, co sprawia, że w ogóle nie poczujemy wkłucia. Ukłucie kleszcza może być niebezpieczne z uwagi na przenoszone przez nie groźne dla zdrowia choroby, czyli boreliozę i KZM (kleszczowe zapalenie mózgu). Choć pierwsze z tych schorzeń można skutecznie leczyć antybiotykami, o tyle walka z wirusem KZM jest dużo trudniejsza.  Dlatego tak ważna jest ochrona przed kleszczami. Co możemy zrobić?

Odpowiedni ubiór

Przed wyprawą na grzyby powinniśmy zadbać nie tylko o odpowiedni pojemnik na nasze zbiory. Pierwszą barierą przed ukłuciem będzie właściwy ubiór. Zdecydowanie sprawdzą się długie spodnie, koszula z długim rękawem, wysokie skarpetki oraz buty sięgające za kostkę (np. kalosze). Dzięki temu kleszcze nie będą miały szans wkłuć się tam, gdzie skóra jest najcieńsza — pod kolanami czy w zagięciach łokci. Warto postawić na jasne kolory. Zwiększą bowiem szansę na wypatrzenie kleszcza jeszcze zanim ten ukłuje. Dobrym pomysłem jest także zakrycie głowy kapeluszem lub czapką.

Ochrona to nie tylko repelenty

Oprócz odpowiedniego stroju warto również sięgnąć po chemiczne środki. Na rynku dostępna jest spora liczba repelentów, które zawierają substancje odstraszające insekty. Warto jednak mieć na uwadze, że środki te mogą zapobiegać ukłuciom, jednak nie dają stuprocentowej ochrony przed atakami kleszczy.

Po każdym spacerze przydadzą się oględziny. Oprócz dokładnego wytrzepania ubrania, warto obejrzeć całe ciało. Baczną uwagę zwróć zwłaszcza na miejsca, w których skóra jest najcieńsza — m.in. za uszami, pod kolanami. Co robić w razie zauważenia nieproszonego gościa? Zdecydowanym ruchem usunąć go pęsetą, w żadnym wypadku nie należy kleszczem kręcić. Przez kilka dni należy uważnie obserwować miejsce ukłucia. W przypadku pojawienia się rumienia, który pojawia się przy boreliozie czy objawów takich jak gorączka należy skontaktować się lekarzem. Może to być bowiem kleszczowe zapalenie mózgu, które często ujawnia się po okresie około dwóch tygodni. Początkowe symptomy przypominają grypę, co rodzi kolejne niebezpieczeństwo, czyli złą diagnozę i może prowadzić do poważnych konsekwencji dla naszego organizmu.

Szczepienia w walce z KZM

Kluczem w walce z kleszczami jest odpowiednia profilaktyka. Ta polega nie tylko na stosowaniu środków odstraszających insekty czy noszeniu właściwych ubrań, bowiem zawsze istnieje ryzyko ukłucia. W działania warto włączyć szczepienia ochronne zapobiegające rozwojowi kleszczowego zapalenia mózgu. Dlaczego to takie ważne? Gdy organizmowi nie uda się zwalczyć KZM, najczęściej po okresie dwóch tygodni pojawiają się pierwsze objawy zakażenia przypominające zwykłą infekcję wirusową (min. gorączka, obniżony nastrój). Następnie, po kilkudziesięciu dniach poprawy samopoczucia, nadejść może tzw. faza neurologiczna, czyli zajęcie ośrodkowego układu nerwowego: opon mózgowo-rdzeniowych, mózgu lub rdzenia kręgowego. Większość zachorowań kończy się wyleczeniem, poważnym problemem są jednak powikłania. Najczęściej są to porażenia i niedowłady, które występują u znacznej liczby zarażonych.

Szczepionka stanowi efektywną ochronę przed KZM. Jej skuteczność wynosi bowiem 99 proc[2]. Kto może się szczepić? Mogą ją przyjmować zarówno dorośli, jak i dzieci po ukończeniu pierwszego roku życia (jest to szczepienie zalecane przez WHO[3]). Pełny cykl szczepień trwa od pół do półtora roku i jest szczególnie ważny zarówno przed wyjazdami wakacyjnymi, ale też w codziennym funkcjonowaniu kiedy to więcej czasu spędzamy na łonie przyrody. Warto pamiętać, że na kleszcze możemy trafić w zasadzie wszędzie i niemal o każdej porze roku. Dlatego najlepiej się zaszczepić nawet wówczas, gdy nie planujemy dłuższego urlopu i być przygotowanym przez cały rok, bowiem kleszcze pozostają aktywne przez 12 miesięcy.

 

Artykuł powstał w ramach kampanii społecznej "Nie igraj z kleszczem. Wygraj z kleszczowym zapaleniem mózgu".


[1] https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2021/02/Raport-koncowy_dzialanie-7_2020-12-31.pdf

[2] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17869389/

[3] https://www.who.int/teams/immunization-vaccines-and-biologicals/policies/position-papers/tick-borne-encephalitis


Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje