Reklama

Reklama

Im mniej, tym lepiej. Najważniejsze zasady kobiecej higieny intymnej

Nie od dziś wiadomo, że sumienne przestrzeganie zasad higieny intymnej pozwala uniknąć podrażnień i nieprzyjemnych infekcji. W trosce o własne zdrowie zdarza nam się jednak czasem używać zbyt wielu środków, to zaś może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

Zasady, których należy przestrzegać

Zasady dotyczące utrzymania prawidłowej higieny okolic intymnych nie są wcale skomplikowane, dzięki czemu bardzo łatwo można je sobie przyswoić. Lekarze specjaliści zwracają uwagę, że zewnętrzne narządy płciowe należy myć regularnie, ale nie częściej niż 1-2 razy dziennie. O higienę tych stref najlepiej dbać pod prysznicem, choć równie dobre efekty osiągnąć można z użyciem bidetu lub prysznica higienicznego.

Reklama

Zbyt częste mycie - podobnie zresztą, jak długie kąpiele w wannie czy nasiadówki - utrudnia utrzymanie flory bakteryjnej okolic intymnych we właściwym stanie, wyjaławiając ją i niszcząc występujące w niej dobroczynne drobnoustroje. Trzeba bowiem pamiętać, że naturalna wydzielina z pochwy zawiera dobroczynne pałeczki kwasu mlekowego z rodzaju Lactobacillus posiadające zdolność do produkcji kwasu mlekowego oraz innych cennych dla zdrowia intymnego substancji. Zapewniają one ochronę przed szkodliwymi mikroorganizmami chorobotwórczymi (m.in. bakteriami i drożdżakami), zapobiegając rozwojowi infekcji intymnych.

W jaki sposób należy zatem dbać o utrzymanie prawidłowej higieny okolic intymnych? Najzdrowszy i najkorzystniejszy dla naszego zdrowia jest niewątpliwie szybki prysznic. W trakcie kąpieli powinnyśmy użyć ciepłej (ale nie gorącej!) wody oraz niewielkiej ilości płynu myjącego, dedykowanego do higieny intymnej. Unikajmy sięgania po gąbki czy myjki higieniczne, bo stanowią one znakomite środowisko dla rozwoju drobnoustrojów. Do przemycia okolic intymnych wystarczy nam własna dłoń. Należy nią koniecznie wykonywać dokładne ruchy od "przodu" ku "tyłowi". Odwrotny ruch - tj. wykonywany od "tyłu" ku "przodowi" - może potencjalnie doprowadzić do przeniesienia bakterii występujących w okolicach odbytu na zewnętrzne narządy płciowe lub cewkę moczową.

Po wyjściu spod prysznica powinnyśmy dokładnie osuszyć strefy intymne, najlepiej z użyciem bawełnianego ręcznika przeznaczonego wyłącznie do wycierania tych okolic. Ręcznik taki należy wymieniać co kilka dni, warto go prać w temperaturze 60 stopni Celsjusza. W takich warunkach ginie bowiem większość niebezpiecznych dla naszego zdrowia mikroorganizmów (dla większej pewności czy w trakcie leczenia infekcji można także sięgnąć po specjalny, dezynfekujący środek do prania, niszczący bakterie, wirusy czy spory).

Zadbaj o pH i właściwe nawilżenie

Zewnętrzne narządy płciowe najlepiej myć za pomocą łagodnego, hipoalergicznego i niewysuszającego płynu o lekko kwaśnym pH. Jego skład powinien być wolny od substancji potencjalnie drażniących, alergizujących i wysuszających, jak np. sztuczne barwniki, parabeny, substancje będące źródłem formaldehydu,  a także detergenty z rodziny siarczanów SLS (SLS Sodium Lauryl Sulfate - laurylosiarczan sodu oraz SLES Sodium Laureth Sulfate - etoksylowany laurolosiarczan sodu). Substancje chemiczne tego rodzaju mogą nadmiernie przesuszać skórę, prowadząc do powstawania podrażnień, stanów zapalnych czy innych problemów dermatologicznych.

Szczególnie warte polecenia są środki myjące zawierające kwas mlekowy (pozwalający odpowiednio zadbać o naturalną mikrobiotę narządów płciowych i przywrócić właściwe pH okolic intymnych) oraz substancje antybakteryjne, łagodzące podrażnienia, sprzyjające regeneracji i nawilżające, do których można zaliczyć m.in. alantoinę, ekstrakty roślinne, kwas hialuronowy, d-pantenol. Preparat do mycia okolic intymnych nie powinien się przesadnie pienić; nie należy go również zastępować zwykłym mydłem (tudzież żelem pod prysznic), gdyż ma ono odczyn zasadowy, a ponadto wysusza skórę i zmywa występujący na niej ochronny płaszcz lipidowy.

Kiedy okolice intymne zasługują na szczególną uwagę?

Powiedzieliśmy wcześniej, że o higienę okolic intymnych należy dbać w sposób rozsądny i regularny. Są jednak takie sytuacje, kiedy warto im poświęcić nieco więcej uwagi niż zwykle. Chodzi tu m.in. o intensywny wysiłek fizyczny czy stosunek płciowy. Po każdej z wymienionych aktywności okolice intymne należy umyć pod bieżącą wodą, nie zapominając o wcześniej opisywanych zasadach. W ten sposób można znacząco zmniejszyć ryzyko wystąpienia potencjalnych infekcji, podrażnień czy stanów zapalnych (po stosunku warto także opróżnić pęcherz - w ten sposób z cewki moczowej wypłukane zostają bakterie, które mogły do niej wniknąć w czasie zbliżenia).

- Jeśli mimo zastosowanych "środków bezpieczeństwa" jakiś czas po stosunku lub treningu zaczniemy odczuwać nieprzyjemne objawy, jak np. pieczenie, swędzenie czy mrowienie, możemy prewencyjnie sięgnąć po skuteczny lek zawierający żywe pałeczki kwasu mlekowego, taki jak np. najczęściej wybierany przez kobiety Lactovaginal®. Dzięki niemu wrażliwe partie kobiecego ciała odzyskają odpowiednie pH i staną się mniej podatne na wpływ chorobotwórczych drobnoustrojów - tłumaczy ekspertka marki Lactovaginal®, Justyna Geller.

Z większym zaangażowaniem o higienę okolic intymnych należy również dbać w trakcie miesiączki, w ciąży oraz w połogu. Na kąpiel można się zdecydować np. wtedy, gdy pojawia się dyskomfort czy uczucie nieświeżości. Gdy jesteśmy w domu, rozwiązaniem okaże się szybki prysznic w wodzie o temperaturze nieprzekraczającej 36 stopni Celsjusza (kąpieli w wannie nie jest zalecana raczej w trakcie okresu czy też w połogu, ponieważ  może wzmagać krwawienie). W miejscach publicznych sprawdzą się tymczasem specjalne, nawilżane chusteczki do higieny intymnej. Zdecydowanie niewskazane jest jednak stosowanie zwykłych, zapachowych chusteczek do rąk, bo mogą one wywoływać podrażnienia (również o podłożu alergicznym), jak i stany zapalne. W trakcie okresu istotna jest również regularna wymiana podpasek i tamponów (jednych i drugich nie powinno się nosić dłużej niż 3-4 godziny). Przestrzegając tej zasady unikniemy zakażeń bakteryjnych oraz odparzeń.

W szczególny sposób o higienę okolic intymnych należy także dbać w dojrzałym wieku. To  właśnie wtedy pochwie i zewnętrznym narządom płciowym trzeba zapewnić odpowiednie nawilżenie i ochronę, a także możliwość regeneracji. W tym celu warto sięgać po specjalistyczne płyny do higieny intymnej i odpowiednio dobrane preparaty ginekologiczne.

Jak prawidłowo dbać o okolice intymne?

Zbyt częsta i agresywna depilacja czy golenie nie sprzyjają utrzymaniu odpowiedniej higieny intymnej. Nie należy ich ponadto przeprowadzać przy użyciu urządzenia utrzymanego w złym stanie: zanieczyszczonego, niezdezynfekowanego, o tępym ostrzu. Pamiętajmy, że drobne rany i niewidoczne gołym okiem mikrourazy to wrota dla chorobotwórczych drobnoustrojów. Dlatego też strefę intymną należy po każdej depilacji dokładnie przemyć bieżącą wodą, a następnie skórę okolic intymnych nawilżyć za pomocą kremu o dobrym składzie.

Warto nadmienić, że mikrobiotę narządów płciowych można skutecznie wzmacniać i odbudowywać za pomocą sprawdzonych produktów zawierających pałeczki kwasu mlekowego, takich jak np. Lactovaginal® - lek dopochwowy, po który już od dawna bardzo chętnie sięgają wszystkie pokolenia Polek. Można go między innymi polecić kobietom stosującym antykoncepcję hormonalną, stosującym antybiotyki czy zmagającym się z nawracającymi infekcjami pochwy.

Na co dzień należy również pamiętać o zasadzie "mniej znaczy więcej", to znaczy unikać nadmiaru kosmetyków i produktów zapachowych mających kontakt z okolicami intymnymi, tj.  perfumowanych podpasek i wkładek oraz dezodorantów do miejsc intymnych. Niewskazane jest także stosowanie barwionego, pachnącego papieru toaletowego. Istotnym elementem higieny okolic intymnych jest odpowiednia bielizna (należy ją zmieniać codzienne). Najlepiej, jeśli wykonana jest z lekkiej, przewiewnej bawełny, a nie z włókien syntetycznych, które utrudniają odprowadzanie wilgoci z powierzchni ciała. Bielizna powinna być ponadto wygodna i odpowiednio dopasowana do sylwetki. Z drugiej strony nie powinna być zbyt obcisła, bo może wywoływać podrażnienia, otarcia i mikrourazy. To właśnie dlatego stringi powinnyśmy nosić jak najrzadziej, traktując je jako bieliznę "na specjalne okazje".

Artykuł powstał we współpracy z marką Lactovaginal®

 

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje