Reklama

Reklama

Jak piją polskie kobiety? Statystyki są niepokojące

Statystyczny Polak wypija rocznie ponad 11 litrów czystego spirytusu. Choć mogłoby się wydawać, że czasy alkoholowego rozpasania mamy już za sobą, liczby są nieubłagalne - to o trzy litry więcej niż w latach 90. Przy takich średnich ilościach nietrudno o uzależnienie.

Z badań wynika, że alkohol spożywa w Polsce blisko 80 proc. kobiet. Choć statystycznie piją zdecydowanie mniej od mężczyzn, ryzyko uzależnienia jest w ich przypadku większe - uzależniają się bowiem niemal dwa razy szybciej niż panowie. Wynika to z wielu czynników, do których należą m.in. wolniejsze metabolizowanie alkoholu (kobiety mają mniej płynów w organizmie oraz mniej enzymów odpowiadających za metabolizm w żołądku), szybsze uszkodzenia wątroby i mózgu oraz inna motywacja do sięgania po alkohol (częściej, by zagłuszyć problemy, a nie "dobrze" się bawić).

Reklama

Co więcej, rośnie liczba często pijących młodych kobiet i dziewcząt, które poziomem picia zbliżają się do mężczyzn. Badania mówią, że najczęściej piją panny z wykształceniem wyższym, mieszkające w dużych miastach i pracujące zawodowo. Według statystyk, na alkoholizm najbardziej narażone są studentki oraz kobiety w wieku 40-49 lat. Ostatnia grupa to przede wszystkim panie, które ciężko pracują, nie mogą liczyć na wsparcie partnera lub borykają się z różnymi problemami życiowymi (np. rozwód, choroba rodziców, zdrada, utrata pracy).

- Na odwyk trafiają często bardzo młodzi ludzie, nie wiadomo, kiedy zdążyli się uzależnić. Nie tylko mężczyźni, ale także kobiety uzależnione przede wszystkim od alkoholu i innych substancji psychoaktywnych, proporcja pół na pół jest właściwie zachowana  -  mówi pani Edyta z CZP "Terapia Iwonicz". 

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu uzależnione od alkoholu kobiety, jeśli w ogóle były leczone, trafiały na oddziały psychiatryczne - pierwsze grupy AA były przeznaczone wyłącznie dla mężczyzn. Alkoholiczka była synonimem kobiety upadłej. O alkoholizmie jako chorobie pierwszy powiedział amerykański fizjolog Elvin M. Jellinek. Twierdził jednak, że skłonność do uzależnienia od procentów jest wyłącznie męską domeną.

Alkoholizm jest wciąż najczęściej występującym i najczęściej leczonym uzależnieniem. Trudno się dziwić: alkohol jest powszechnie dostępny (coraz częściej kupujemy go także rano, przed pracą - dużym powodzeniem cieszą się butelki o pojemności 100 ml, tzw. małpki) i stosunkowo tani. Rośnie też społeczne przyzwolenie na picie - szczególnie, gdy idzie o kobiety.

Jednak kiedy pojawia się problem z uzależnieniem, panie znacznie częściej spotykają się ze stygmatyzacją. Na 10 panów cierpiących na chorobę alkoholową statystycznie tylko jeden zostanie podczas leczenia opuszczony przez partnerkę. W przypadku pań, na 10 podejmujących leczenie, aż 8 zostanie samych!

Zgodnie z "Ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi" z 1982 roku każda osoba uzależniona od alkoholu ma prawo do bezpłatnego leczenia odwykowego. Świadczenia realizowane są na oddziałach leczenia psychiatrycznego i oddziałach leczenia uzależnień, a także w ośrodkach dziennych i poradniach.

Mechanizmy uzależnienia od alkoholu i innych uzależnień są właściwie takie same. Jak pisze psycholog Jerzy Melibruda: "Podstawowym zadaniem terapii uzależnienia jest więc zatrzymanie działania tych mechanizmów oraz ich usunięcie". Odstawienie alkoholu, innej substancji psychoaktywnej lub czynności (kompulsywne zakupy, seks, przesiadywanie przed komputerem) to dopiero początek - skuteczna terapia musi bowiem pomóc w wypracowaniu metod radzenia sobie z nałogiem i jego podłożem (u kobiet to bardzo często nagromadzenie złych emocji). Kluczowe w procesie zdrowienia jest podejście uzależnionego: ci, którzy sami zgłaszają się na leczenie mają dużo większe szanse na zerwanie z nałogiem od chorych zmuszanych do odwyku np. przez rodzinę.

W Polsce wciąż brakuje, finansowanych z funduszu państwa, całodobowych, zamkniętych oddziałów terapii uzależnień. Tymczasem, zdecydowania większość lekarzy uważa, że najlepsze rezultaty przynosi odwyk przeprowadzony w ośrodku zamkniętym, gdzie równolegle udzielane jest wsparcie medyczne i psychologiczne.

Alternatywą dla chorych dysponujących środkami finansowymi są prywatne ośrodki terapii uzależnień. Pobyt trwa zazwyczaj minimum miesiąc, a koszt leczenia zamyka się w kilku tysiącach złotych. Przed podjęciem decyzji, należy jednak sprawdzić, czy na miejscu faktycznie będziemy mieć do czynienia ze specjalistami. Ośrodki często położone są w spokojnych, pełnych zieleni miejscach (jak np. zbierające świetne opinie Centrum Zdrowia Psychicznego "Terapia Iwonicz" czy Prywatny Ośrodek Terapii Uzależnień "Twój czas"), co również odgrywa niebagatelną rolę w procesie zdrowienia.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: uzależnienie | alkohol | alkoholizm

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy