Reklama

Reklama

Korzystne dla środowiska... i naszych kieszeni. Dlaczego warto postawić na łąki kwietne?

W polskich miastach dominują trawniki. Ich utrzymanie jest kosztowne z powodu konieczności przeprowadzania wielu zabiegów pielęgnacyjnych, regularnego koszenia oraz nawożenia i podlewania. W przeciwieństwie do nich łąki kwietne, które ostatnio naśladują późno koszone ekstensywne łąki z naturalnych siedlisk, nie wymagają tak skrupulatnej pielęgnacji, a w dodatku korzystniej wpływają na środowisko. Dlaczego jeszcze warto na nie stawiać?

Nie tylko walory estetyczne

Łąki kwietne bez wątpienia upiększają miejsca, w których występują, ale na tym ich zalety się nie kończą. Przede wszystkim wymagają znacznie mniejszych nakładów finansowych. Dotyczy to nie tylko etapu ich wysiewania, ale także późniejszego utrzymania ponieważ nie wymagają częstego koszenia oraz nie potrzebują podlewania. Dlaczego? Rośliny łąkowe w porównaniu z trawami mają nawet do 25 razy dłuższy oraz bardziej złożony i rozwinięty system korzeniowy. To umożliwia im absorbowanie oraz magazynowanie wody w glebie podczas ulewnych deszczy, co w okresie suszy ogranicza niekorzystne dla roślin warunki wzrostu. Ten aspekt jest istotny zwłaszcza w obliczu zmian klimatycznych i coraz częściej występującej suszy. Łąki jako zbiorowiska wielogatunkowe zapobiegają spływaniu deszczówki do kanalizacji i tym samym ograniczają ryzyko lokalnych podtopień.

Reklama

- Kompleksowe projektowanie zieleni realizowane w wielu, nie tylko największych miastach, coraz częściej uwzględnia zakładanie łąk kwietnych, które mają być namiastką naturalnych, ekstensywnych, późno koszonych łąk z dużym udziałem barwnie kwitnących ziół (krwawnik pospolity, brodawnik jesienny, krwiściąg lekarski, marchew zwyczajna) i chwastów (barszcz zwyczajny, chaber łąkowy, firletka poszarpana, złocień właściwy) - mówi dr hab. inż. Barbara Borawska-Jarmułowicz z Katedry Agronomii Instytutu Rolnictwa SGGW. - Łąki kwietne obecnie zakładane uwzględniają znacznie więcej gatunków barwnie kwitnących roślin wieloletnich niż naturalistyczne trawniki łąkowe. Wśród nich są także jednoroczne rośliny kwiatowe czy rośliny synantropijne, które towarzyszą człowiekowi (mydlnica lekarska, maruna bezwonna, cykoria podróżnik), co jest propagowane jako tzw. ekologiczny nurt kształtowania i projektowania terenów zieleni. Trawniki tradycyjne są często niezastąpionym tłem dla innych roślin ozdobnych. Dlatego proponując łąki kwietne jako alternatywę dla trawników tradycyjnych należy pamiętać o wyważeniu proporcji między obydwoma rodzajami przestrzeni. Istotne jest także rozmieszczenie obszarów łąk kwietnych. Łąka na terenach parków miejskich w przeciwieństwie do trawników tradycyjnych zapewnia zapylaczom pożywne pyłki i nektar oraz przestrzeń do życia i rozmnażania się. Stosowane tutaj gatunki barwnie kwitnące mogą odznaczać się nawet bardzo wysokim wzrostem. Z kolei łąki kwietne jako pasy zieleni przydrożnej działają antysmogowo znacznie lepiej niż trawy ze względu na występowanie licznych gatunków oraz wyższe od często koszonych traw rośliny. Należy pamiętać o właściwym doborze gatunków roślin, aby nie były one zbyt wysokie i nie zasłaniały części jezdni. Rzadkie koszenie zieleni na poboczach obniża też koszty utrzymania dróg - dodaje.

Łąki kwietne marzeniem ekologów

Łąki kwietne sprzyjają bioróżnorodności. Stanowią bowiem schronienie dla przeszło 300 gatunków zwierząt, dodatkowo są miejscem do ich rozmnażania. Małe ssaki, płazy, gady - znajdziemy ich mnóstwo na każdej, nawet ulokowanej w centrum miasta łące z kwiatów. To również pole działania dla zapylaczy (m.in. pszczół), które pełnią niezwykle ważną i pożyteczną rolę w każdym ekosystemie. Łąki kwietne mają także pozytywny wpływ na środowisko - sprzyjają bowiem ograniczeniu emisji spalin do środowiska. Filtrują powietrze, zatrzymując pyły, które w miastach tworzą smog. Dodatkowo poprawiają jakość życia w miastach. W upalne dni obniżają temperaturę, zapobiegając powstawaniu tzw. wysp cieplnych i nagrzewaniu się powierzchni gleby.

- Łąki kwietne odznaczają się swoistymi walory estetycznymi bez nawożenia i stosowania środków ochrony roślin, co pozytywnie wpływa na krajobraz, a także czyni je znacznie bardziej przyjaznymi dla środowiska niż tradycyjne trawniki - mówi  dr hab. inż. Barbara Borawska-Jarmułowicz. - W celu zwiększenia powierzchni łąk kwietnych w miastach warto zapoznać się z propozycjami zagospodarowania przestrzeni zielonej w swoim mieście i w przypadku braku odpowiednich projektów, zgłaszać własne starając się uzyskać na nie odpowiednie poparcie.  Możemy także łąkę kwietną założyć przy własnym domu czy bloku korzystając z kupionej mieszanki nasion lub przekształcić istniejący trawnik, zmieniając sposób pielęgnacji i dosiewając pożądane rośliny kwiatowe. Ważne jest odpowiednie dobranie gatunków roślin (najlepiej rodzimych, o których m.in. wspominałam) do siedliska oraz nie koszenie w okresie kwitnienia i owocowania roślin.

Na łąki kwietne warto stawiać z wielu powodów. Nie tylko prezentują się znacznie estetyczniej od trawników, zachwycając urokiem przez cały sezon wegetacyjny. Są również tańsze w utrzymaniu, a dzięki większym zdolnościom retencyjnym pozostają skutecznym orężem w walce z suszą. Są ratunkiem zwłaszcza dla zabetonowanych miast, które podczas nawalnych deszczy ulegają podtopieniom. Nie oddziałują negatywnie na środowisko, bowiem nie wymagają nawozów czy stosowania pestycydów. Wreszcie: poprawiają komfort życia mieszkańców wielkich miast, gdzie terenów zielonych zwykle brakuje.

Partnerem publikacji jest Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje