Reklama

Reklama

Łagodzenie objawów kaszlu. Co się sprawdza, a czego unikać?

O tym, że kaszel – wilgotny lub suchy – potrafi dać się we znaki, nie trzeba chyba mówić nikomu, kto w sezonie przeziębień i grypy zmagał się z nim choć raz. Kaszel przewlekły lub napadowy bywa przecież przyczyną bezsennych nocy czy dokuczliwych podrażnień błon śluzowych gardła, krtani i oskrzeli. W jaki sposób należy sobie z nim radzić? Po jakie środki sięgać, a jakich specyfików unikać?

Inhalacje z naturalnych olejków


Reklama

W razie wystąpienia uporczywych napadów kaszlu, warto sięgnąć po inhalacje z naturalnych olejków eterycznych, takich, jak np. olejek eukaliptusowy, sosnowy, geraniowy, sandałowy lub olejek z drzewa herbacianego, oraz płynów przeznaczonych specjalnie do nebulizacji (w ich składzie znajdziemy zazwyczaj sól morską lub roztwór soli fizjologicznej). Specyfiki tego rodzaju redukują stany zapalne, ułatwią oddychanie i poprawiają ogólną kondycję błon śluzowych wyściełających górne drogi oddechowe.

Skuteczność inhalacji przeciwkaszlowych da się oczywiście podnieść i na wiele sposobów urozmaicać, wkraplając do inhalatora leki antybakteryjne lub przeciwwirusowe, a także środki rozrzedzające wydzielinę i ułatwiające jej odkrztuszanie. Chodzi przecież nie tylko o to, aby zadbać o prawidłowe nawilżenie błon śluzowych i złagodzić występujące w nich podrażnienia czy stany zapalne, ale także o to, aby pozbyć się wydzieliny zalegającej w krtani, oskrzelach i oskrzelikach, która stanowi dogodną pożywkę dla wielu chorobotwórczych drobnoustrojów.

Nawilżacz powietrza


W walce z kaszlem - zwłaszcza suchym - wspomóc nas może także automatyczny nawilżacz powietrza. Skuteczny powinien się jednocześnie okazać nawilżacz zwykły, wieszany po prostu na kaloryferze lub grzejniku. A to dlatego, że wilgotność powietrza utrzymująca się poniżej 45 proc. może prowadzić do przesuszania błon śluzowych wyściełających górny i dolny odcinek dróg oddechowych, wpływając zarazem negatywnie na kondycję cery i włosów. Za optymalne uznaje się powietrze charakteryzujące się wilgotnością na poziomie 50-60 proc. Zapewnia ono naszej skórze, oskrzelom i płucom odpowiednie nawilżenie, a jednocześnie nie sprzyja powstawaniu grzybów, pleśni czy nieprzyjemnych zapachów.

Wskazany może być również zakup skutecznego oczyszczacza powietrza z funkcją nawilżania, który nie tylko utrzyma w naszym domu odpowiednią wilgotność, ale także odfiltruje z powietrza większość drobnoustrojów i czynników chorobotwórczych wywołujących niekiedy nieprzyjemne napady kaszlu. Urządzenie tego rodzaju poradzi sobie z usunięciem wirusów (takich, jak wirus grypy, rinowirusy, adenowirusy, a nawet wirus grypy ptasiej lub świńskiej), bakterii (Escherichia Coli, gronkowiec złocisty), paciorkowców, drożdżaków i roztoczy wywołujących alergie, podrażnienia dróg oddechowych czy problemy dermatologiczne.


Leki i środki z domowej apteczki


W kaszlu napadowym lub przewlekłym (czyli trwającym od trzech do ośmiu tygodni) zaleca się przede wszystkim regularne uzupełnianie płynów. Wskazane jest także sięganie po leki rozrzedzające wydzielinę zalegającą w drogach oddechowych i po środki ułatwiające odkrztuszanie. W niektórych przypadkach skuteczne okazuje się także oklepywanie, wykonywane w sposób zdecydowany (ale nie przesadny!) od 4 do 5 razy dziennie. Dzięki niemu śluz utrudniający oddychanie oderwie się od ścian oskrzeli i będzie mógł się z nich wreszcie wydostać.

Wydaje się, że wartym uwagi specyfikiem jest także tradycyjny syrop z cytryny, cebuli, miodu i czosnku (można do niego również dodać imbir oraz przyprawy). Antyseptyczne właściwości składników, z których jest przygotowywany, zapobiegają rozwojowi chorobotwórczych drobnoustrojów, które bywają przyczyną kaszlu mokrego. Przyczyniają się one także do łagodzenia podrażnień występujących w śluzówce górnych dróg oddechowych. Są oczywiście tacy, którzy z kaszlem radzą sobie sięgając po syropy przeciwkaszlowe, ale wielu ekspertów jest zdania, że należy je zażywać tylko w wyjątkowych sytuacjach. Kaszel stanowi wszak naturalną, fizjologiczną reakcję obronną organizmu, dzięki której radzi nasze ciała radzą sobie z atakującymi je patogenami i drobnoustrojami. Leki i syropy przeciwkaszlowe warto więc zastąpić środkami ułatwiającymi odkrztuszanie i rozrzedzającymi wydzielinę zalegającą w dolnym odcinku dróg oddechowych. Ale są też entuzjaści innych, alternatywnych rozwiązań, takich jak np. syropy homeopatyczne na kaszel suchy, odpowiednie nawet dla dzieci od pierwszego roku życia (mogą je też, rzecz jasna, stosować osoby dorosłe zmagające się z napadami uciążliwego, suchego kaszlu - także matki karmiące i kobiety w ciąży).

Dieta


Jeśli kaszel dokucza nam przez dłuższy czas, powinniśmy niewątpliwie pomyśleć nad racjonalizacją diety i włączeniem do niej produktów o antybakteryjnym, przeciwzapalnym działaniu. Należą do nich m.in. imbir, awokado, czosnek (dobroczynny wpływ na nasz organizm wykazuje również rodzimy i dziko rosnący czosnek niedźwiedzi), ananas (zawierający przeciwbólową i przyspieszającą gojenie ran bromelainę) oraz przyprawy znane ze swoich antyseptycznych i rozgrzewających właściwości: cynamon, goździki czy kardamon. Dietetycy wskazują, że stan i kondycję błon śluzowych całego organizmu poprawić może również regularne spożywanie warzyw, owoców, orzechów, zdrowych tłuszczów (największą zawartością kwasów omega-3 mogą się pochwalić oleje nierafinowane, tłoczone na zimno), nasion i ziaren, roślin strączkowych, a także ryb i owoców morza.

Nie zapominajmy, że jeśli mimo wszystkich podjętych przez nas działań nasze dolegliwości nie staną się w krótkim czasie mniej dokuczliwe, powinniśmy się bezwzględnie umówić na kontrolę u lekarza-specjalisty: laryngologa, alergologa lub pulmonologa. Kaszel rzadko bywa przecież zupełnie niewinną przypadłością - w wielu wypadkach jest tymczasem objawem schorzeń, których na własną rękę nie rozpoznamy i nie zaleczymy.

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje