Reklama

Reklama

Ludzie kupują go, żeby schudnąć. Leku zaczyna brakować potrzebującym

Co drugi dorosły w Polsce ma kilka kilogramów za dużo, trzech na pięciu dorosłych Polaków ma nadwagę, zaś jeden na czterech jest otyły – wynika z szacunków Narodowego Funduszu Zdrowia. Zbyt duża masa ciała nie tylko utrudnia codzienne funkcjonowanie, ale niesie ze sobą również ryzyko wielu chorób, w tym cukrzycy typu 2. 27 czerwca obchodzony jest w Polsce Światowy Dzień Walki z Cukrzycą, tymczasem leku przeznaczonego do leczenia tej choroby brakuje w aptekach, bo sięgają po niego osoby, którym zależy wyłącznie na szybkiej utracie masy ciała. Niebezpieczny trend szaleje wśród Polaków.

Monika przez lata zmagała się z nadwagą. Stresująca praca i siedzący tryb życia oraz dobre wyniki badań długo nie włączały lampki alarmowej. Monika była zmęczona, źle spała, miała napady głodu, wahania nastroju i czuła się słaba. Równocześnie tyła, a gdy postanowiła zrzucić zbędne kilogramy, okazało się, że mimo intensywnych treningów waga stoi w miejscu. Lekarze, do których chodziła rozkładali ręce - "Jest pani po czterdziestce, przemiana kalorii zwolniła" - słyszała.

Czuła się coraz gorzej, ważyła coraz więcej, aż wreszcie trafiła do endokrynologa, który zdiagnozował cukrzycę i insulinooporność. "To było jak objawienie" - mówi. Zaczęła brać leki i problemy zaczęły znikać.

Reklama

Zobacz również: Pijesz kawę w drugiej połowie dnia? Mogą czekać cię przykre konsekwencje

Otyłość - choroba XXI wieku

Jak wynika z danych WHO z 2016 roku: 1,9 miliarda dorosłych na świecie miało nadwagę, zaś 650 milionów z nich to osoby otyłe. W ciągu ostatnich lat niebezpiecznie rośnie również odsetek dorosłych cierpiących na otyłość w Polsce. Jak zaznacza Narodowy Fundusz Zdrowia, prognozy nie są optymistyczne. W 2025 roku otyłych będzie już 26 proc. kobiet oraz 30 proc. mężczyzn.

Otyłość jest przewlekłą chorobą, związaną ze znacznym wzrostem masy ciała. Do jej rozwoju przyczyniają się zarówno czynniki środowiskowe, genetyczne, hormonalne, jak i psychologiczne. O schorzeniu mówi się w momencie, w którym zawartość tkanki tłuszczowej w organizmie kobiet wynosi więcej niż 30 proc., zaś u mężczyzn więcej niż 25 proc.

Otyłość prowadzi do wielu chorób: insulinooporności, nadciśnienia tętniczego, chorób zwyrodnieniowych, zakrzepicy czy cukrzycy. Tymczasem wiele osób, szczególnie kobiet, które nie mają problemu z nadwagą, podążając za modą na szczupłą sylwetkę stara się zrzucić dodatkowe kilogramy bez względu na zdrowotne skutki.

Niektórzy są tak zdeterminowani, że sięgają po najdziwniejsze, niekiedy bardzo groźne rozwiązania. W ostatnim czasie prawdziwym trendem stało się stosowanie leku przeznaczonego dla chorych na cukrzycę - Ozempic. Efekt? Leku brakuje w aptekach, a ci, którzy naprawdę go potrzebują, rozkładają ręce. Coraz mniej osób zdaje sobie bowiem sprawę, iż używanie leków niezgodnie z ich charakterystyką medyczną jest nieodpowiedzialne, a w konsekwencji może doprowadzić do ogromnych problemów ze zdrowiem.

Zobacz również: Co jeść, żeby oczyścić okrężnicę? Poznaj dietę dla zdrowych jelit

Niebezpieczny trend przybiera na sile wśród chcących schudnąć Polek i Polaków

"Lek będący analogiem GLP-1 to lek powstały na podobieństwo naturalnego peptydu w przewodzie pokarmowym ludzi. Ten peptyd wydzielany jest w jelitach w odpowiedzi na dostarczony posiłek, czyli na glukozę. W rezultacie wydzielana jest przez trzustkę insulina. W związku z tym jest bardzo bezpieczny, gdyż nie powoduje hipoglikemii. 

Co więcej, posiada bardzo szerokie spektrum działania. Działa zarówno ośrodkowo, hamując ośrodek głodu i stymulując ośrodek sytości oraz obwodowo, m. in. na trzustkę, pobudzając wydzielanie insuliny na podaną glukozę. Działa również na tkankę tłuszczową, hamując jej powstawanie, a także wątrobę - hamując produkcję glukozy. Co więcej, działa kardioprotekcyjnie, ochraniając serce i naczynia krwionośne. Jednym z tych analogów GLP-1 jest semaglutyd pod nazwą Ozempic, który w Polsce jest zarejestrowany tylko dla osób chorujących na cukrzycę typu 2" - tłumaczy diabetolog lek. Marta Fornagiel-Bieniek.

Na polskim rynku występuje kilka analogów GLP-1. Wśród nich liraglutyd stosowany w leczeniu otyłości, a także semaglutyd (Ozempic) czy dulaglutyd, przeznaczony wyłącznie dla osób z cukrzycą.

Ozempic stał się jednak prawdziwym "objawieniem" dla osób, które nie chorują na cukrzycę, a poszukują cudownego środka na odchudzanie. Osoby, które bez względu na konsekwencje chcą zejść do upragnionej wagi sięgają po niego coraz częściej. Lek ma postać zastrzyków podskórnych, które pacjent przyjmuje raz w tygodniu. Jak można przeczytać w serwisie mgr.farm "jest bardzo skuteczny i wygodny w stosowaniu, ale też bardzo drogi. Jego cena w Polsce to ponad 350 zł. Dla pacjentów z odpowiednimi wskazaniami jest on jednak refundowany i dostępny z odpłatnością 30 proc.".

Jak wynika z Charakterystyki Produktu Leczniczego, w trakcie badań klinicznych stwierdzono, że terapia tym lekiem powoduje zmniejszenie masy ciała. Wkrótce ta informacja pojawiła się na forach dla osób poszukujących sprawdzonego sposobu na odchudzanie. I tak się zaczęło.

Zobacz również: Trzustka: Jak ją oczyścić i zregenerować domowymi sposobami

Leku na cukrzycę zaczyna brakować w aptekach

Wiosną ubiegłego roku w "New England Journal Of Medicine" opublikowano wyniki badań, przeprowadzonych na 1961 osobach, które nie chorowały na cukrzycę, posiadających wskaźnik masy ciała (BMI) wynoszący powyżej 30 - oznacza on otyłość lub nadwagę. Przyjmowanie semaglutydu, który zawiera między innymi lek Ozempic, powodowało, że masa ciała spadała średnio o 14,9 proc.

Tę informację szybko podchwycili ci, którym zależało na szybkiej utracie zbędnych kilogramów, ale nie chorowali na cukrzycę. Jednocześnie stosowanie leku Ozempic na odchudzanie stało się prawdziwym trendem na TikToku. Użytkownicy aplikacji dokumentowali swoje postępy w walce z dodatkowymi kilogramami za pomocą hashtagu #ozempic, który wkrótce miał ponad 76,3 miliona wyświetleń.

Lek zaczął lawinowo znikać z aptek. Wykupienie recepty na Ozempic graniczy niemal z cudem. W wielu aptekach leku nie ma, a farmaceuci nie wiedzą kiedy znów będzie dostępny. Co więcej, osoby, które chorują na cukrzycę typu 2 mają poważny problem.

27 czerwca w Polsce obchodzony jest Światowy Dzień Walki z Cukrzycą. Stanowi on upamiętnienie odkrycia insuliny przez Fredericka Bantinga, dzięki któremu cukrzyca przestała być śmiertelną chorobą. Jest to pretekst do zwiększania świadomości społecznej na temta tej choroby. Jak widać edukacja nadal jest bardzo potrzebna. Nieleczona cukrzyca typu 2 może bowiem doprowadzić do poważnych uszkodzeń naczyń krwionośnych w oczach, mózgu, sercu oraz nerkach. Obecnie ci, którzy po lek Ozempic powinni sięgać regularnie, aby ratować swoje zdrowie, mają problemy, żeby go w ogóle go dostać.

Warto pamiętać, iż stosowanie leku u osób, które nie chorują na cukrzycę może zagrażać zdrowiu. Jednocześnie nie warto narażać się na ewentualne powikłania w imię zgrabnej sylwetki.

Zobacz również: Czujesz dziwny posmak w ustach? Tak ciało daje znać o poważnym problemie

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: cukrzyca typu 2 | odchudzanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy