Reklama

Reklama

Mikrobiom skóry – dlaczego zachowanie jego równowagi jest takie ważne?

Fakt, że ludzka skóra stanowi największy narząd ludzkiego ciała (jej powierzchnia sięga ok. 1,8 m2), jest niepodważalny i powszechnie znany. Odgrywa ona przy tym szczególnie istotną rolę w działaniu całego układu odpornościowego – chroni przecież głębiej położone tkanki przed atakiem wielu szkodliwych drobnoustrojów. Jej powierzchnia nie jest jednak jałowa. Wyściełają ją bowiem nieprzebrane wręcz ilości bakterii, grzybów czy drobnych jednokomórkowców, które tworzą złożony ekosystem zwany mikrobiomem. Co to jest? I dlaczego należy o niego dbać w codziennej pielęgnacji skóry? Sprawdziliśmy.

Według najnowszych doniesień, mikrobiom ludzkiej skóry jest bogatszy i bardziej zróżnicowany niż przypuszczano jeszcze przed kilkunastoma laty. Składają się na niego miliardy mikroorganizmów i wirusów należących do przynajmniej kilkudziesięciu różnych rodzin, gatunków i gromad. Co ciekawe, nie wszystkie z nich zostały jak dotąd szczegółowo przebadane. Oznacza to, że wpływ wielu drobnoustrojów na mikrobiom skóry nadal pozostaje dla nas pewną tajemnicą.

Reklama

Jedno nie ulega jednak wątpliwości: zachowanie prawidłowo funkcjonującego mikrobiomu jest dla nas kluczowe. Drobnoustroje bytujące na skórze pełnią bowiem szereg istotnych funkcji regulacyjnych. Odpowiadają więc w dużej mierze za stan naszego zdrowia. I tak, dla przykładu, jednokomórkowce typu Thaumarcheota mają na tyle duży udział w utrzymywaniu prawidłowego pH skóry, że uważa się je wręcz za naturalną i nieodzowną warstwę jej powłok ochronnych. Przetrzebienie ich populacji może zatem wywołać szereg niepożądanych konsekwencji, jak np. stany zapalne skóry, zaczerwienienie czy podrażnienia.  

Skóra - bastion odporności

Zdrowa skóra stanowi pierwszą linię obrony chroniącą ludzki organizm przed patogenami i negatywnym wpływem środowiska zewnętrznego. Tworzą ją kolejne powłoki skóry, powierzchniowe komórki naskórka (które złuszczają się i odbudowują bez ustanku), kwaśny odczyn (pH) skóry, a także pokrywające ją lipidy, kwasy tłuszczowe i peptydy oddelegowane do walki z chorobotwórczymi drobnoustrojami.

Nie mniej ważne są również wysoko wyspecjalizowane komórki naskórka (fachowo nazywane dendrytycznymi) zajmujące się ciągłym "monitorowaniem" wpływu rozmaitych mikroorganizmów bytujących na skórze na jej stan i kondycję. Komórki tego rodzaju wychwytują i przetwarzają antygeny drobnoustrojów, przygotowując nasz układ odpornościowy do ewentualnej reakcji immunologicznej.

Wszystkie te "narzędzia" nie byłyby jednak tak skuteczne, gdyby nie poprawnie działający mikrobiom skóry. Zakłócenie jego równowagi - czyli np. zmiana proporcji występujących w nim mikroorganizmów - nie jest korzystna dla naszego stanu skóry. To właśnie z tego powodu o mikrobiom należy troszczyć się tak, jak o resztę ciała.

Mapa mikrobiomu

Nie jest jednak tak, że na całej powierzchni naszej skóry "rozsiane" są te same drobnoustroje. Skład, charakter i właściwości mikrobiomu zależą w dużej mierze od jego rozlokowania na skórze. Naukowcy sporządzili w związku z tym jego swoistą "mapę", opisującą położenie rozmaitych mikroorganizmów na określonych partiach skóry.

Inny będzie przecież mikrobiom pach czy pachwin (a więc okolic, które charakteryzują się ponadprzeciętnie wysoką wilgotnością i ciepłotą), a inny - miejsc obfitujących w gruczoły łojowe, takich, jak np. skóra twarzy i pleców. Sporym zróżnicowaniem cechuje się również mikrobiom zakamarków naszej skóry - tzw. dołu podkolanowego bądź podeszew stóp. Całkiem odwrotnie wygląda natomiast sprawa nóg i ramion - ich mikrobiom jest raczej skromny i nieszczególny zróżnicowany (skóra w tych okolicach jest bowiem dość sucha i wystawiona na częste zmiany temperatury).

Nie są to jedyne czynniki, które wpływają na kondycję i właściwości ludzkiego mikrobiomu. Jego stan jest bowiem w dużej mierze uzależniony od wieku i płci człowieka oraz od stylu i trybu życia, noszonych ubrań, wykonywanego zawodu, zażywanych lekarstw czy nawet - a jakże! - od miejsca zamieszkania.

Dbanie o mikrobiom

Mikrobiom skóry, jak całe nasze ciało, również wymaga odpowiedniej - i całościowej - pielęgnacji. Każdy z nas nosi zresztą na swej skórze mikrobiom o unikatowym składzie - w tym względzie przypomina więc na przykład odcisk palca (wobec czego wszyscy powinniśmy o niego dbać nieco inaczej, "wsłuchując" się niejako w jego potrzeby).

Na jego stan, jak już powiedzieliśmy, może wpływać wiele czynników - temperatura i wilgotność otoczenia, wiek, płeć czy zanieczyszczenie środowiska (smog), stosowane kosmetyki i lekarstwa, sposób, w jaki myjemy skórę. Nie wolno zapominać, że każde nasze niedopatrzenie czy zaniechanie może wpłynąć na niego bardzo niekorzystnie.

Dlatego szczególnie ważne jest, by w trakcie kąpieli lub codziennych czynności pielęgnacyjnych nie wysuszać i nie wystawiać skóry na działanie zbyt wysokich temperatur (tyczy się to również pielęgnacji włosów - omiatając je strumieniem gorącego powietrza z suszarki bardzo łatwo przy okazji przesuszyć samą skórę głowy).

Najlepiej myć się pod prysznicem, w letniej wodzie, nie przekraczając 7-10 minut i stosując żele o neutralnym pH. Paradoksalnie, nie warto również stronić od regularnego peelingu. Złuszczenie powierzchownych, martwych warstw naskórka pozwala bowiem uwolnić skórę od zalegającego na niej "balastu" i przygotować ją na naniesienie odpowiednich środków nawilżających. Do twarzy stosujmy zatem peeling enzymatyczny, a do innych, mniej wrażliwych partii ciała, mechaniczny (ziarnisty).

Podstawą codziennej pielęgnacji mikrobiomu naszej skóry pozostaje jednak nieodmiennie odpowiednia higiena. Ponieważ prozdrowotne bakterie bytujące na skórze źle tolerują agresywne zabiegi pielęgnacyjne, swoje ciało powinniśmy przemywać żelami pod prysznic składającymi się wyłącznie z substancji, które z naszym mikrobiomem obchodzą się łagodnie.

Odżywcze i delikatne dla naszego mikrobiomu żele pod prysznic proponuje nam marka Dove. Łagodne składniki myjące, o które oparto ich wyjątkową formułę, pozwalają skórze zachować jej właściwe nawilżenie oraz nie zmieniają naturalnego pH skóry, niezbędnego dla prawidłowej równowagi mikrobiomu. To przede wszystkim zasługa znajdujących się w nich kwasu stearynowego (odżywczy lipid naturalnie wytwarzany przez skórę), olejów trójglicerydowych pozyskiwanych naturalnymi metodami z oleju słonecznikowego i sojowego (mają działanie ochronne i nawilżające), gliceryny oraz łagodnych czynników myjących - DEFI i glicynianu. Wszystkie te substancje są równie delikatne, jak czysta woda.  Żele pod prysznic Dove nie naruszają zatem w trakcie kąpieli białek i lipidów występujących w skórze i nie wyjaławiają mikrobiomu wyściełającego całe nasze ciało.

Bogatsi o tę wiedzę zacznijmy zatem dbać - odpowiedzialnie i z głową - o mikroflorę naszej skóry już dziś. Nie mamy wątpliwości, że za troskę i uwagę, które jej poświęcimy, odwdzięczy nam się pięknym wyglądem.

Tekst powstał we współpracy z marką Dove.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje