Reklama

Reklama

Nasze otoczenie a suchy kaszel. Co musisz zmienić, by się go skutecznie pozbyć?

Suchy kaszel może być wywołany przez wiele czynników, w tym także chorobowych, ale najczęściej prowokuje go po prostu zbyt suche lub zanieczyszczone w powietrze, którym oddychamy na co dzień – zarówno na ulicach miast, jak i w naszych mieszkaniach. Jeśli więc my albo nasze dzieci doświadczamy męczących napadów kaszlu, powinniśmy czym prędzej wprowadzić w swoim otoczeniu kilka zasadniczych zmian. Jakich? O tym piszemy poniżej.

Nawilżaj domowe powietrze


Reklama

Przyjmuje się, że optymalna wilgotność powietrza w mieszkaniu wynosi ok. 45-55 proc. W takich warunkach nie ma prawa dojść do wysuszenia górnych dróg oddechowych, a nasza skóra i włosy powinny pozostać odpowiednio nawilżone. Trzeba mieć jednak na uwadze, że nadmierna, ponad 60-procentowa wilgotność również nie służy naszemu zdrowiu i samopoczuciu. Sprzyja bowiem szybkiemu rozwojowi bakterii, grzybów, pleśni i roztoczy, przyczyniając się jednocześnie do powstawania nieprzyjemnych zapachów. Co należy zrobić w takiej sytuacji?

Rozwiązaniem może być na przykład zakup automatycznego nawilżacza powietrza z funkcją jonizacji, który nie tylko nawilży powietrze w naszym mieszkaniu, ale także usunie z niego część zanieczyszczeń i nieprzyjemnych zapachów. Ujemne jony uwalniane przez urządzenie wykazują bowiem w stosunku do bakterii i wirusów działanie bójcze, a jednocześnie nie dopuszczają do tego, by w rozpylanej parze wodnej namnażały się pleśnie, grzyby i pozostałe chorobotwórcze drobnoustroje odpowiedzialne za napady kaszlu. Na rynku znajdziemy dziś wiele urządzeń różniących się między sobą ceną, wydajnością, konstrukcją i zasadą działania. Z grubsza można je podzielić na nawilżacze parowe, ewaporacyjne czy ultradźwiękowe. Jedną z największych zalet wszystkich tych urządzeń jest to, że o stan powietrza w naszym domu zadbają same - wystarczy tylko, że zaprogramujemy w nich żądane parametry.

Innym rozwiązaniem może być także zakup tradycyjnego nawilżacza powietrza w formie pojemnika na wodę, zawieszanego po prostu bezpośrednio na grzejniku lub kaloryferze. Jeśli postawimy właśnie na niego, zaoszczędzimy zapewne sporą ilość pieniędzy, ale stężenie wilgoci w domowym powietrzu będziemy musieli już kontrolować na własną rękę, np. za pomocą higrometru.

Zadbaj o czyste powietrze


Górne drogi oddechowe może jednak nie tylko podrażniać powietrze zbyt suche, ale także nadmiernie zanieczyszczone. Tak dzieje się na przykład w sezonie grzewczym, gdy - mimo zamkniętych okien i drzwi - do naszych mieszkań przenikają szkodliwe aerozole oraz pyły zawieszone PM2,5 i PM10. Można sobie z nimi oczywiście radzić na wiele sposobów: rezygnując z ogrzewania kominkowego, stosując specjalne ramki okienne, nawiewniki antysmogowe czy rośliny znane ze swoich właściwości filtracyjnych (pełną ich listę sporządziła jakiś czas temu amerykańska agencja kosmiczna NASA; znalazły się na niej m.in. dracena, skrzydłokwiat i chryzantema wielokwiatowa). Warto również zwracać uwagę na wyposażenie naszych mieszkań oraz stawiać na farby, meble i materiały budowlane o zredukowanej zawartości formaldehydu i innych substancji chemicznych zdolnych wywoływać podrażnienia dróg oddechowych.

Sprawdzonym rozwiązaniem będzie także zakup oczyszczacza powietrza z filtrem HEPA, wyposażonego w atest jednego z krajowych instytutów zdrowia. Urządzenie takie usunie z powietrza powyżej 99 proc. znajdujących się w nim zanieczyszczeń - kurzu, alergenów, aerozoli zawieszonych, pyłków roślin, bakterii, roztoczy czy wirusów (takich, jak np. wirus grypy ptasiej lub świńskiej). Pozbędzie się z niego także większości nieprzyjemnych zapachów, w tym także woni tytoniu. Warto podkreślić, że na rynku znajdziemy dziś oczyszczacze ze zintegrowanym nawilżaczem powietrza, które nie tylko usuną z naszego otoczenia większość szkodliwych zanieczyszczeń, ale sprawią także, że powietrze, którym oddychamy we własnych czterech ścianach, będzie wreszcie odpowiednio nawilżone.

Inhalacje i leki


Z suchym, męczącym kaszlem możemy sobie radzić za pomocą inhalacji wykonywanych z użyciem nebulizatora lub z wykorzystaniem olejków eterycznych (takich, jak olejek sandałowy, eukaliptusowy, cedrowy, jodłowy, olejek z drzewa herbacianego itp.). Korzystny wpływ na drogi oddechowe nasze i naszych podopiecznych ma także wdychanie oparów roztworów przygotowywanych na bazie wody, soli morskiej lub soli fizjologicznej (taki płyn należy najpierw podgrzać, a następnie wdychać przez kilka-kilkanaście minut). Wiadomo nie od dziś, że taka "kuracja" nawilża błony śluzowe nosa, gardła czy oskrzeli i pomaga się na jakiś czas pozbyć napadów uciążliwego, suchego kaszlu.

Są też jednak zwolennicy nieco innych, wspomagających metod. Zwracają oni mianowicie uwagę, że z suchym kaszlem można sobie również radzić za pomocą naturalnych leków homeopatycznych w granulkach. Specyfiki tego rodzaju są bezpieczne dla zdrowia dzieci w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym. Stosować je mogą nawet dzieci po ukończeniu pierwszego roku życia.

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje