Reklama

Reklama

Nocne marki w dyktaturze skowronka

W trakcie pandemii mogą później wstać. A czy idą spać wcześniej?

Reklama

- Pandemia to nie jest najlepszy czas na dobry sen, z różnych powodów, choćby dlatego, że mamy mniej aktywności fizycznej i mniej kontaktu ze światłem słonecznym. Również nastolatkom nie jest łatwiej zasypiać wcześniej, ale nie ma problemu z bardzo wczesnymi porankami. 

- Z drugiej strony, mamy wiele badań, prowadzonych w różnych szkołach średnich na całym świecie, które pokazują, że jeśli przesuniemy porę rozpoczynania lekcji na późniejszą, młodzież wcale nie idzie później spać. Zasypia mniej więcej o stałej porze, natomiast śpi o 30-50 minut dłużej rano. Obawiano się, że jeśli pozwolimy nastolatkom pospać rano, będą to wykorzystywali, by opóźniać porę zasypiania. Nawet jeśli przeciętnie siedzą w nocy 10 minut dłużej, rano zyskują około 45 minut snu.

Co ma przełożenie na aktywność na lekcjach i wyniki w nauce.

- To, że pozwolimy nastolatkom się wysypiać sprawia, że poprawia się ich zdrowie, więc mają mniej nieobecności w szkole. Chroniczne niewyspanie negatywnie wpływa na funkcjonowanie układu odpornościowego, wtedy łatwiej łapiemy infekcje. Badania dowiodły, że lepiej wyspana młodzież miała wyższe wyniki egzaminów kończących szkołę. To była ta sama młodzież, nauczyciele, podręczniki i program nauczania. Jedyna rzecz, jaka została zmieniona w eksperymentach, to pora rozpoczynania lekcji, co wystarczyło, aby znacząco poprawiły się wyniki odpowiedników polskich matur.

- Sprawa w mniejszym stopniu dotyczy polskiej młodzieży, natomiast w Stanach Zjednoczonych samochody mogą prowadzić już szesnastolatkowie. Okazało się, że przy późniejszych godzinach rozpoczynania lekcji, zmniejsza się liczba wypadków samochodowych powodowanych przez młodzież. Widać więc wyraźny wpływ snu nie tylko na zdrowie i zdolności poznawcze, ale także na sprawność  psychofizyczną, choćby związaną z prowadzeniem pojazdów. Zysków jest bardzo dużo. Niestety, póki co nasz system nie jest gotowy w ogóle na ten temat rozmawiać.

Która godzina byłaby optymalna do rozpoczynania zajęć w klasie pierwszej szkoły podstawowej, a która w liceum?

- Jeśli chodzi o młodsze dzieci, jest trochę łatwiej. W ich przypadku godziny nauki zwykle nie wymagają zmian. Młodzi ludzie przed okresem dojrzewania są bardziej rannymi ptaszkami niż nocnymi markami. Wie to wielu rodziców dzieci w wieku żłobkowym i przedszkolnym, które nawet w sobotę i niedzielę budzą się z pieśnią na ustach o szóstej rano. Jeśli chodzi o szkoły średnie, to każde pół godziny ma znaczenie. Wydaje się, że optymalną godziną byłaby 9.00 lub 9.30. Prowadzono też eksperymenty, w których przesuwano porę rozpoczynania lekcji nawet na godzinę 10.00, choć wtedy pojawiały się trudności związane z zajęciami pozalekcyjnymi. Dodatkowe treningi sportowe czy spotkania kółek zainteresowań musiałyby odbywać się bardzo późno. Jednak godzina 9.00-9.30 sprawia, że większość uczniów jest przytomna na pierwszej lekcji.

Jaki procent polskiego społeczeństwa to nocne marki?

- Nie obserwuje się dużych różnic kulturowych. Mniej więcej 25 proc. osób to ranne ptaszki, 25 proc. to nocne marki, a około połowa z nas to tak zwane typy pośrednie, czyli osoby, które nie wstają bez budzika o godzinie 5.00 i nie siedzą w nocy do wpół do pierwszej lub później. Osoby z chronotypem pośrednim mają w życiu najłatwiej, są najbardziej elastyczne. Mogą przystosować się do różnych harmonogramów pracy i nauki bez dużych kosztów zdrowotnych.

Nasze życie ciągle jest podporządkowane porannemu wstawaniu. Jak to wpływa na zdrowie nocnych marków?

- Osoby funkcjonujące w sprzeczności ze swoim zegarem biologicznym doświadczają społecznego jet lagu, czyli zaburzenia rytmu dobowego. Z typowym jet lagiem mamy do czynienia wtedy, gdy w krótkim czasie zmieniamy miejsce pobytu o kilka stref czasowych. Lecimy na przykład z Nowego Jorku do Polski. Każdy, kto kiedykolwiek odbył podobną podróż wie, że rozsynchronizowanie naszego wewnętrznego rytmu z godziną, którą wskazuje zegarek sprawia, że czujemy się senni w porach, w których powinniśmy być aktywni, mamy niski poziom energii, boli nas głowa i mamy trudność z zaśnięciem w nocy.

Dowiedz się więcej na temat: sen | nocne marki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje