Reklama

Reklama

Odpoczynek pomoże ci rzucić palenie

Ilu z nas bezskutecznie próbowało walczyć z nałogiem palenia papierosów? W Światowym Dniu Rzucania Palenia Tytoniu, czy papierosa można zastąpić... relaksem? Odpowiada Iwona Kowalewski specjalistka od technik relaksacyjnych.

Paulina Persa: - Czy papierosy rzeczywiście odstresowują?

Reklama

Iwona Kowalewski: - Papierosy są używką, która nas uzależnia. Mają chemiczne oddziaływanie na nasz organizm. Przez nie w naszym mózgu uwalnia się dopamina - hormon, dzięki któremu czujemy się rozluźnieni. Papierosy mają też krótkotrwałe działanie przeciwbólowe. Wiele lat temu, kiedy nikotyna po raz pierwszy pojawiła się jako używka, była traktowana właśnie jako lekarstwo. W związku z tym niektóre elementy oddziaływania papierosa w pewnym sensie można traktować jako odprężające. Natomiast jest to tylko jedna strona medalu.

A druga?

- Sama nikotyna zawarta w papierosach to bardzo nikły procent tego produktu - oprócz tego w papierosach znajduje się mnóstwo innych substancji, które nie są ani rozluźniające, ani odprężające, tylko szkodliwe. Nie można traktować papierosa jednoznacznie, jako elementu relaksacyjnego. Bardziej jest to działanie psychologiczne, ponieważ papierosa kojarzymy z wyjściem na przerwę w czasie pracy albo nauki, albo z towarzyską rozmową. Papieros często pojawia się w towarzystwie alkoholu podczas spotkania ze znajomymi. Cała ta otoczka sprawia, że papierosy kojarzymy z rozluźnieniem, z momentem wolnym od obowiązków.

Można "bezstresowo" poradzić sobie z rzucaniem palenia?

- Musimy zdać sobie sprawę z tego, że wiele osób tak naprawdę wcale nie chce rzucać palenia. Jeżeli palenie nam się podoba i z papierosem czujemy się po prostu dobrze, nie przywiązujemy wagi do tego, że jest to szkodliwy element naszego życia, to wtedy w żaden sposób - stresowy czy bezstresowy - od tego palenia się nie uwolnimy. Jeżeli jest to coś, co akceptujemy, co lubimy, co jest nam potrzebne to w żaden sposób - siłą ani perswazją - nie da się pomóc osobie uzależnionej.

- Natomiast, jeśli ktoś czuje, że to rzeczywiście jest taki element życia, którego chciałby się pozbyć, wtedy warto jest uświadomić sobie, że papierosy są elementem związanym z ucieczką od rzeczywistości. Wystarczy dokładnie zastanowić się nad momentami, w których sięga się po papierosa, wtedy można zastąpić go inną czynnością.

Czym można zrekompensować sobie "brak" papierosa?

- Na przykład relaksem. Osobom, które podejmują walkę z nałogiem proponuję, żeby chwilę z papierosem zamieniły na chwilę tylko dla siebie. Żeby wygodnie usiadły i zamknęły oczy na te pięć minut, bo tyle trwa wypalenie papierosa. Żeby w tym czasie pooddychały spokojnie, skoncentrowały się na jednej myśli albo na jednej czynności organizmu np. na oddechu. Muszą to być osoby, które faktycznie chcą pobyć ze sobą, a nie w towarzystwie. Osoba, która chce rzucić palenie jest w stanie zidentyfikować sobie sytuację i zamieni papierosa na 5 min ze sobą.

Relaks jako zdrowe antidotum - co zyskujemy dzięki tej zamianie?

- Na pewno dużo lepsze samopoczucie. Nie tylko psychiczne, bo jesteśmy zadowoleni z siebie, że nie zapaliliśmy kolejnego papierosa po mocnym postanowieniu. Ale również przez relaks - przez spokojne oddychanie, przez rozluźnienie mięśni, przez odsunięcie z umysłu emocji - jesteśmy w stanie zmienić wewnętrzne nastawienie do swoich nawyków. Przez to pozwalamy organizmowi wyłączyć się z tego wiru życiowego, który nas bombarduje różnymi bodźcami.

- Efekt tego jest bardzo znaczący i fizjologicznie, a później psychicznie. Organizm dostając taką dawkę relaksu funkcjonuje coraz lepiej. W takich momentach relaksu możliwość wyrównania wszystkich funkcji organizmu. To, że zaczynamy spokojnie i miarowo oddychać, skutkuje tym, że serce wolniej bije, rozszerzają się naczynia krwionośne, poprawia się krążenie, a nasz organizm jakby sam z siebie oczyszcza się od wewnątrz i uspokaja się. Przy regularnym stosowaniu przez 2-3 tygodnie takiego relaksu po kilka-kilkanaście minut parę razy dziennie, organizm przyzwyczaja się do tego i podchodzi bardziej racjonalnie do nałogu. Organizm zaczyna odrzucać potrzebę nikotyny, na rzecz potrzeby odpoczynku.

Jakie są skutki długotrwałego stresu na nasz organizm?

- Na stres jesteśmy narażeni na co dzień i nie należy go wiązać tylko z paleniem. Czasem rzeczywiście wiąże go się z tym paleniem, mówimy: "taki jestem zestresowany, że muszę zapalić". Organizm zrobienie sobie przerwy traktuje jako relaks. W momencie, kiedy robimy sobie przerwę od tego stresu, później z tym stresem lepiej sobie radzimy. To jest w pewnym sensie nieporozumienie.

Na czym polega to nieporozumienie?

- W momencie, kiedy robimy sobie przerwę na papierosa z przekonaniem, że nasz organizm powinien pozbyć się skutków stresu, usunąć te hormony, które w trakcie stresu się wydzielają, my dodatkowo stresujemy nasz organizm właśnie dymem papierosowym. Czyli papierosy powodują dodatkowe napięcia wewnątrz naszego organizmu, a nie odprężenie. Rzucanie palenia jest dla wielu stresem - czujemy się podenerwowani, w jakiś sposób nieswojo.

- Jeżeli odstawienie papierosów zaczynamy od decyzji, że rzeczywiście chcemy skończyć z nałogiem i idziemy krok po kroku tą metodą, czyli nie zapewniamy mu relaksu w postaci dymu papierosowego, tylko relaks w postaci odprężenia i rozluźnienie mięśni i uwolnienia się od emocji - to ten stres związany z odstawieniem palenia w ogóle nie przychodzi, bo my w dalszym ciągu dużo efektywniej odpoczywamy i odstresowujemy się tylko innym środkiem. Jakim? Na przykład relaksem, który bardziej "stawia nas na nogi".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje