Reklama

Reklama

Palisz papierosy? A czy wiesz, że…?

Unia Europejska rokrocznie odnotowuje około 700 tysięcy zgonów będących następstwami chorób odtytoniowych. Czy istnieją sposoby zminimalizowania negatywnych konsekwencji uzależnienia? Sprawdźmy, co mają na ten temat do powiedzenia naukowcy i ich badania.

Palenie tytoniu to jeden z poważniejszych problemów społecznych. W ciągu ostatnich lat udało się prawie w pełni scharakteryzować skład dymu papierosowego. Wiadomo, iż zawiera on kilka tysięcy różnego rodzaju szkodliwych substancji, w tym aż kilkadziesiąt związków o działaniu rakotwórczym. Coraz popularniejsze stają się zatem próby przeciwstawienia się temu nałogowi, jak i znalezienie dla niego alternatywy, na przykład w postaci papierosów elektronicznych. 

Reklama

Toksyczny dym tytoniowy – kat dla Twojej skóry

Palacze tytoniu narażeni są na szereg szkodliwych czynników znajdujących się w dymie. Jednym z najgorszych jest tlenek węgla, który w organizmie trwale łączy się z hemoglobiną, tworząc karboksyhemoglobinę. Związek ten jest niezwykle trwały i powoduje silne niedotlenienie organizmu, a tym samym niedokrwienie wielu narządów i skóry. Konsekwencją jest m.in.: szara i wyglądająca na zmęczoną cera, a także pojawienie się nieestetycznych pajączków. 

Znajdujące się w dymie substancje obniżają w organizmie poziom witaminy A, B, C i E, które odpowiadają za ochronę przed działaniem wolnych rodników oraz utrzymywanie elastyczności skóry. Zakłócają one procesy produkcji kolagenu i elastyny, które utrzymują prawidłową sprężystość skóry. Skutkuje to zwiotczeniem, odwodnieniem i wysuszeniem naskórka, co następnie prowadzi do jego szybszego starzenia. Warto zauważyć, że proces spalania zachodzi jedynie w czasie użytkowania tradycyjnych papierosów. Elektroniczne papierosy nie wytwarzają tlenku węgla. 

E-papierosy to elektryczne urządzenia przekształcające znajdujący się w pojemniku płyn nikotynowy w aerozol. Jak wskazują wyniki badań przeprowadzonych w Instytucie Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu skład pary pochodzącej z elektrycznych papierosów jest mniej toksyczny niż ma to miejsce w przypadku tradycyjnych papierosów. W zależności od gatunku, suma stężeń związków karbonylowych jest od 8 do 1376 razy niższa niż w standardowych papierosach. 

Bierni palacze, czyli niewinne ofiary palaczy

Czynne palenie jest zwykle świadomym wyborem każdego człowieka. Wyboru tego pozbawione jednak zostają wszystkie osoby przebywające w towarzystwie palacza (dzieci, partnerzy, małżonkowie). Według szacunków Europejskiego Towarzystwa Chorób Układu Oddechowego w 25 krajach Unii Europejskiej co roku umiera prawie 80 tysięcy biernych palaczy, z których ponad 90% było narażonych na bierne wdychanie dymu tytoniowego w miejscu zamieszkania. Należy pamiętać, że najbardziej podatne na tego typu zagrożenie są organizmy dzieci i osób starszych.

Badania nad problemem środowiskowego dymu tytoniowego, jak oficjalnie mówi się o biernym paleniu, wykazały, iż nie dotyczy on jedynie dymu resztkowego, który wydychany jest przez osobę palącą. Znacznie większe znaczenie ma w tym przypadku tzw. strumień boczny, czyli dym wydzielany przez zapalony papieros, który różni się nawet od strumienia głównego składem chemicznym. Jak wykazały prowadzone od lat eksperymenty, strumień boczny jest bardziej toksyczny niż sam dym wydychany z płuc palacza.

Nie należy zapominać, że korzystając z e-papierosów narażamy osoby w swoim otoczeniu na działanie nikotyny. Jest ono jednak ok. 10 razy niższe niż w przypadku standardowych papierosów. Co ważne, elektroniczne papierosy nie emitują strumienia bocznego. Jak dowodzi centrum badawcze Światowej Organizacji Zdrowia Institutu Català d’Oncologia, średnie stężenie cząstek zanieczyszczeń w pomieszczeniach zajmowanych przez użytkowników e-papierosów jest prawie 60 razy mniejsze niż w przypadku tych, w których przebywają tradycyjni palacze.

Przełomowy raport Ministerstwa Zdrowia w Wielkiej Brytanii?

Jak wskazuje opublikowany 19 sierpnia 2015 roku raport opublikowany przez agencję wykonawczą Ministerstwa Zdrowia Wielkiej Brytanii, e-papierosy są nawet 95% mniej szkodliwe w porównaniu do palenia tradycyjnego tytoniu. Jak twierdzi profesor Kevin Fenton z brytyjskiego Ministerstwa Zdrowia, e-papierosy nie są oczywiście obojętne dla ludzkiego organizmu, jednak ryzyko jakie związane jest z ich użytkowaniem, jest nieporównywalnie mniejsze od tego związanego z tradycyjnymi papierosami.

Niezaprzeczalnie najlepszym rozwiązaniem zarówno dla wszystkich palaczy, jak i osób przebywających w ich otoczeniu, jest całkowita rezygnacja z palenia. Warto w tym celu poszukać wsparcia w poradniach zajmujących się pomocą uzależnionym.


materiały prasowe

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: e-papierosy | papierosy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje