Reklama

Reklama

Pięć trendów z TikToka, które przerażą twojego dentystę

Włosy powinny pozostać na głowie

Reklama

Jeszcze dziwniejszym "trikiem" znalezionym na TikToku jest nitkowanie zębów za pomocą... włosa wyrwanego z głowy. Pomysłodawcy twierdzą, że włos sprawdzi się idealnie, gdy akurat nie mamy pod ręką nici dentystycznej, a chcemy oczyścić zęby z resztek posiłku. I w tym przypadku nie powinniśmy powielać kuriozalnej metody, ponieważ nie dość, że jest mało higieniczna, to może doprowadzić do krwawienia dziąseł.

- Samo umycie zębów, bez ich nitkowania sprawi, że usuniemy jedynie 60 proc. płytki nazębnej. Dlatego niezbędne jest codzienne oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych. Pod warunkiem, że używamy narzędzi do tego przeznaczonych. Wybór jest szeroki, m.in. nić, szczoteczki interdentalne lub irygator dentystyczny. Wystarczy mieć je zawsze w torebce - mówi stomatolog.

Zrób swój aparat na zęby

Aparat na zęby DIY? W sieci nie brakuje koncepcji, gdzie do stworzenia prowizorycznego aparatu śmiałkowie wykorzystują np. gumki recepturki, gumki do włosów, klej super glue, nić dentystyczną, spinacze, metalowe elementy kolczyków, a nawet żyłkę wędkarską. Kreatywne? Raczej niebezpieczne.

- Każdy z tych elementów to przepis na katastrofę. Mogą się przemieszczać, wchodzić pod tkankę dziąseł, wrastać w nią, uszkodzić korzeń zęba i doprowadzić do jego ekstrakcji. Skutkiem ubocznym mogą być też wady wymowy. Realny scenariusz to również infekcja, podrażnienia czy poranienia tkanek. Nieleczona infekcja z kolei może zagrażać nawet życiu - mówi dentystka.

- W trakcie leczenia ortodontycznego trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników m.in. stan dziąseł, zębów i kości. Cały proces wymaga wiedzy i doświadczenia, ale także odpowiedniego sprzętu. Aktualnie można zastosować stałe aparaty klasyczne, np. w wersji metalowej lub szafirowej, bezligaturowe, lingwalne czy niewidoczne nakładki na zęby. Leczenie poprzedzone jest konsultacją w gabinecie, odpowiednio zaplanowane i kontrolowane przez ortodontę na każdym etapie, co daje pełne bezpieczeństwo i gwarancję trwałych efektów. Pandemia nic w tym względzie nie zmieniła - dodaje.

Korona? Nie tak prędko!

W mediach było równie głośno o młodych użytkownikach aplikacji, którzy w sieci pokazywali zeszlifowane za granicami kraju zęby pod prace protetyczne nazywając je "zębami rekina", a potem efekt końcowy z już założonymi koronami. Dentyści zalecają, aby przed tak ekstremalnym krokiem, skonsultować się z doświadczonym stomatologiem.

- Różnica pomiędzy koroną a licówką jest ogromna. Koronę zakłada się, gdy są ku temu zalecenia np. ząb jest mocno zniszczony, złamany lub ma duże wypełnienia, ale nie jest to dobry wybór dla młodej osoby ze zdrowym uzębieniem. Przygotowanie zęba pod koronę protetyczną polega na znacznym oszlifowaniu, czyli usunięciu nawet dwóch milimetrów tkanki twardej i jest zabiegiem nieodwracalnym - informuje dentystka.

Dentyści zwracają uwagę, że użytkownicy TikToka to głównie młodzież, która ma równie młodą widownię, więc w przyszłości możemy żałować takiej decyzji. 

- Agresywna preparacja zęba pod koronę w tak młodym wieku zwiększa ryzyko trwałego uszkodzenia zębów, konieczności wielokrotnej wymiany korony, leczenia kanałowego, a nawet utraty zębów, co skończyć się może protezą - mówi Monika Stachowicz.

Co zamiast koron na mankamenty uśmiechu? - Jeśli zależy nam na metamorfozie, licówki mogą okazać się lepszym rozwiązaniem. Są mniej inwazyjne, mocuje się je na zewnętrznej powierzchni, dodatkowo mają formę cieniutkich płatków np. porcelany, więc często wystarczające będzie odjęcie 0,5 mm zęba - dodaje.

I choć stomatologia DIY w dobie pandemii jeszcze bardziej zyskuje na popularności, a autorzy viralowych filmików na TikToku promują je jako "tanie i proste sposoby na piękny uśmiech", w żadnym wypadku nie powinniśmy polegać na opinii laików i bawić się w majsterkwicza w domu.

- Jeśli samodzielnie obetniemy włosy, odrosną, ale skutki eksperymentów na uzębieniu mogą być nieodwracalne lub wymagać złożonego, kosztownego leczenia. Za specjalistyczne zabiegi, które przywrócą wcześniejszy stan zębów i dziąseł możemy zapłacić więcej, niż za zabieg wybielania lub leczenie ortodontyczne w gabinecie. Pamiętajmy, że tylko doświadczony stomatolog jest w stanie zdiagnozować nasz problem i zaproponować sprawdzone opcje z zakresu stomatologii estetycznej lub protetycznej - podsumowuje ekspert. 

Zobacz więcej!




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje