Reklama

Reklama

​Płacz po seksie? To zjawisko częstsze niż myślisz!

Udany seks kojarzy się pozytywnie - to bliskość z drugą osobą, podniecenie, przyjemność, rozluźnienie, odprężenie, błogość. Mimo to wiele z nas, często ku swojemu zaskoczeniu, reaguje na orgazm smutkiem, a nawet płaczem. Dlaczego?

Dobry seks raczej nie kojarzy się ze smutkiem i płaczem. Sam w sobie przynosi wiele korzyści dla ciała - wzmacnia układ odpornościowy, relaksuje, odstresowuje i ułatwia zasypianie, redukuje ból i napięcie. Poprawia też naszą kondycję emocjonalną. Orgazm daje radość, głęboką przyjemność, która prowadzi do odprężenia i relaksu, często też sprawia, że stajemy się senni.

A jednak - mimo że wszystko było chciane, mimo że osiągnęliśmy orgazm, niektóre osoby zaczynają odczuwać wtedy nieoczekiwany głęboki smutek i może nawet zareagować łzami, które ciężko zahamować. Wydaje im się to nieadekwatne do sytuacji i bardzo krępujące.

Reklama

Smutek po seksie. Czy jest się czego obawiać?

PCT (ang. post-coital tristesse) czyli dysforia lub nastrój dysforyczno-depresyjny to uczucie smutku i przygnębienia po seksie, ale także rozdrażnienia, lęku, które może objawiać się płaczem. Występuje po stosunku seksualnym i może trwać od kilku minut do paru godzin. Reakcja nie ma związku z naszą relacją z partnerem czy emocjami w stosunku do niego lub do niej. Nie jest to także związane z frustracją seksualną czy jakością samego zbliżenia. Eksperci nie są zgodni, jakie dokładnie ma przyczyny i skąd się bierze.

Czy jednak to wyjątkowy i rzadki problem, dotyczący wyłącznie kobiet? Zdecydowanie nie. Okazuje się, że problem regularnego płaczu i spadku nastroju po seksie dotyka niejedną osobę - według statystyk opublikowanych w "International Journal od Sexual Health", około 33 proc. przynajmniej raz w życiu doświadczyło tego smutku, przygnębienia i rozdrażnienia po stosunku, a dla 10 proc. badanych to stały problem.

Z kolei jak donosi ankieta opublikowana na łamach "Sexual Medicine", aż 46 proc. badanych podkreśliło, że przynamniej raz poczuło smutek po stosunku. Natomiast w "Journal od Sex & Marital Therapy" ujawniono, że ponad 40 proc. mężczyzn przeżyło podobny stan.

Skąd się bierze smutek po seksie?

Mimo że może nam się to wydawać dziwne i niezrozumiałe, to jednak sporadyczne reagowanie łzami na orgazm jest zupełnie normalne. Czasem organizm w ten sposób radzi sobie z hormonalną bombą, którą serwujemy naszemu ciału wraz ze zbliżeniem - w dużych ilościach wydzielana jest oksytocyna, czyli hormon, który odpowiada za przywiązanie, dopamina, związana z ośrodkiem nagrody w mózgu, wazopresyna, noradrenalina i jeden z najważniejszych neuroprzekaźników czyli serotonina.

Co więcej seks jest wydarzeniem, przy którym w naturalny sposób mogą uwolnić się schowane w nas emocje. Może się zdarzyć, że staniemy się wobec nich bezbronni i przytłoczą nas one intensywną falą. Spadek nastroju i przygnębienie po seksie może być też reakcją na przeciążenie codziennością, stres i zmęczenie.

Pisze o tym także Katarzyna Koczułap, seksuolożka, która prowadzi na Instagramie profil Kasia Co z tym seksem:

Płacząc, możemy naturalnie odreagować to, co dzieje się z nami na poziomie emocjonalnym i hormonalnym. Gorzej, jeśli zaczyna to być stałe zjawisko, które pojawia się za każdym razem po zbliżeniu lub trwa bardzo długo (kilka dni lub nawet tygodni), towarzyszą mu trudne emocje i zaczęliśmy unikać przez to seksu. W takim wypadku warto zgłosić się do specjalisty i sięgnąć po pomoc seksuologiczną lub psychologiczną.

Podobnie jest jeśli nastrój dysforyczno-depresyjny pojawia się u osób, które doświadczyły przemocy seksualnej, napaści, zgwałcenia czy molestowania. W takim wypadku stosunek może kojarzyć im się traumatycznie i wymagać pracy terapeutycznej.

Przeczytaj też:

Jak zwiększyć popęd w 30 sekund? Te triki pomogą!

Abstynencyjna edukacja seksualna. Na czym polega?

Sekret udanego związku. Nigdy nie pomijaj tego kroku

* * *

Zobacz więcej:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy