Reklama

Reklama

Po co jabłko i marchewka – jak nauczyć dzieci zdrowych nawyków i co im to da w dorosłości?

Rozpoczęcie roku szkolnego przypada na początek jesieni. Jednocześnie jest to też okres, w którym najczęściej chorujemy, a dzieci szczególnie łatwo łapią infekcje. Aby wzmocnić odporność należy uzupełniać witaminy, a zamiast korzystać z suplementów, warto postawić na ich naturalne źródło, czyli owoce i warzywa. Jak jednak przekonać dziecko do spożywania owoców i warzyw tak, by nawyk został z nimi na lata?

Witaminki, witaminki

Odpowiednia dawka aktywności fizycznej, ubiór odpowiedni do pogody, hartowanie w chłodniejsze dni - aby wszystkie te sposoby na zwiększenie odporności zadziałały, w organizmie nie może brakować witamin. To one pełnią kluczową rolę w układzie immunologicznym. Szczególne znaczenie mają zwłaszcza A, C, E oraz B6. Witamina A odpowiada za prawidłowe widzenie, wpływa na wzrost, zapobiega zakażeniom, pomaga zwalczać bakterie i wirusy. Z kolei witamina E chroni przed działaniem wolnych rodników, B6 natomiast jest konieczna w procesie tworzenia hemoglobiny. Witamina C wspomaga gojenie się ran, a także wspiera układ odpornościowy w absorbcji drobnoustrojów, które przyczyniają się do chorób.

Reklama

Wielu rodziców uzupełnia witaminy, podając dzieciom odpowiednie preparaty. Jednak duże znaczenie ma dieta. Powinna być skomponowana tak, aby dostarczać wszystkie składniki. Najlepszym źródłem witamin są owoce i warzywa. Często zdarza się jednak, że dzieci odmawiają zdrowego jedzenia. Jak sprawić, by dziecko je polubiło - i by jedzenie przynajmniej pięciu porcji dziennie weszło mu w krew?

Wybór i brak przymusu

Dzieci chętniej zjedzą posiłek, jeżeli będą mogły same wybrać składniki. Pozwól maluchowi decydować, które z warzyw znajdzie się w jego obiedzie czy kolacji, zachęć do próbowania nowych smaków. Dzieci,  tak jak dorośli, chętnie same podejmują decyzje nie tylko o tym w co się ubiorą, ale także co zjedzą. Chrupiące marchewki oraz cząstki jabłek i soczyste winogrona? To produkty, które twoje dziecko może wybrać w zestawie Happy Meal w McDonald’s. Pod koniec ubiegłego roku polska gałąź sieci wprowadziła zmiany w zestawach dziecięcych. Dzięki temu nawet szybki posiłek "na mieście" może być okazją do wybrania porcji marchewek zamiast frytek. Pamiętaj, że dopiero po kilku próbach dziecko może zdecydować czy faktycznie czegoś nie lubi, dlatego nie zniechęcaj się po pierwszej odmowie zjedzenia szpinaku.

Zaangażuj dziecko w przygotowanie posiłku. Niech uczestniczy nie tylko w kupowaniu produktów, ale także w procesie gotowania. Pomoże to wytworzyć pozytywne skojarzenia związane z jedzeniem. Dziecko będzie tez bardziej skłonne zjeść coś, co przygotowało samo, wiedząc ile wysiłku kosztowało stanie w kuchni. Z samego jedzenia obiadu bądź kolacji uczyńcie mały rytuał, czas, który poświęcacie tylko sobie nawzajem.

- Na czas wspólnych posiłków, spacerów, wspólnych rytuałów odłóżmy telefony, wyciszmy powiadomienia, schowajmy laptopy. Skoncentrujmy się na relacjach rodzinnych, na tworzeniu dobrego klimatu, wspólnie spędzanym czasie i rozmowach. Warto podkreślić, że dzieci spożywające posiłki w towarzystwie rodziców a nie smartfonów czy telewizji są bardziej świadome danej sytuacji i koncentrują uwagę na własnym talerzu, co obniża ryzyko wystąpienia otyłości - radzi psycholożka dziecięca Dorota Maciejec.

Jedzenie warzyw i owoców nie powinno być wymuszane. Nikt z nas nie lubi czuć presji. Jedzenie nie powinno kojarzyć się dziecku z karą i groźbami. Nie przekupuj dziecka i nie obiecuj mu nowych zabawek, jeżeli zje trochę marchewki. Przypadkiem możesz odnieść efekt odwrotny od zamierzonego. Wyraźnie zaznacz, że dziecko nie musi zjadać wszystkiego. Zachęcaj raczej do próbowania wszystkiego co znajduje się na talerzu.

Bądź kreatywny

Każde dziecko lubi ciekawe opowieści. Postaraj się barwnie opowiadać o tym jak dane warzywo czy owoc wygląda. Ciekawym pomysłem może być opowiadanie o dobroczynnym wpływie posiłku na nasze zdrowie. Maluch na pewno chętniej zje "groszek mocy", który doda mu siły podczas zabawy z kolegami.

Zadbaj także o ciekawy wygląd posiłku. Fantazyjne wzory z warzyw ułożone na kanapkach? Proszę bardzo!  Zapytaj dziecko, czy drzewo zmieści się w ciastku. Po czym pokaż mu muffina, we wnętrzu którego zapieczony jest kawałek brokułu.

Przekąski nie muszą kojarzyć się z czymś niezdrowym. Pokrójcie w paski ogórka, marchewkę i paprykę. Do tego zaproponuj hummus lub sos na bazie jogurtu. Niech twoja pociecha zauważy, że warzywa można jeść także zamiast sklepowych przekąsek.

Wszyscy jedzą to samo

Nie przekonasz dziecka do jedzenia warzyw i owoców, jeżeli sam nie będziesz tego robić. Zasady zdrowego odżywiania dotyczą wszystkich członków rodziny. Dla twojej latorośli jesteś wzorem postępowania. - Dzieci nabywają wiedzę o sobie, o swoim ciele, świecie i innych ludziach nie tylko przez własne doświadczenia, ale także przez to, co mówią i robią ich opiekunowie - mówi Dorota Maciejec.  - Każdy maluch jest doskonałym obserwatorem i nie przestaje nim być nawet gdy dorasta. Dzieci bacznie obserwują swoich rodziców, to co robią, jak i co mówią, aby następnie powielać wiele z ich zachowań. Potrafią wychwycić nasze z pozoru niewinne kłamstewka czy niespójność pomiędzy tym, co mówimy i robimy - dodaje. Miej więc przede wszystkim świadomość, że by skutecznie zachęcić malucha do zdrowego jedzenia, jeśli on sam zauważy, że jest to codziennością w waszym domu. W ten sposób zdrowe nawyki zostaną z nim na lata, także gdy już dorośnie. Jak podkreśla psycholożka:

- Nigdy nie jest za późno na zmianę sposobu życia, swoich dotychczasowych przyzwyczajeń. Wdrażanie zdrowych nawyków nie jest proste, szczególnie gdy do tej pory o nie nie dbaliśmy. Niemniej, warto nad nimi pracować, ponieważ są one inwestycją w przyszłość naszego dziecka.

Artykuł powstał we współpracy z marką McDonald’s.

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje