Reklama

Reklama

Praca z domu? Uważaj również na swoje... miejsca intymne!

Ostatnie miesiące wiele z nas zmusiły do pracy z domu. Poranna kawa jeszcze w piżamie i leniwe poranki mają jednak swoją cenę. Brak konieczności opuszczania domowych pieleszy pozbawia nas okazji do aktywności fizycznej. A to może mieć nieprzyjemne konsekwencje dla naszego ciała.

BHP idzie w odstawkę

Pracownicy biurowi dobrze znają konsekwencje wykonywania obowiązków w pozycji siedzącej. Nie daje o tym zapomnieć ból kręgosłupa. Początkowo praca w domu wydaje się być marzeniem. Wreszcie będzie można zmieniać pozycje i ulżyć obolałym plecom. Nic bardziej mylnego! Zazwyczaj pracę w domy wykonujemy kompletnie ignorując przepisy BHP. Problem stanowią domowe krzesła, które nie spełniają standardów ergonomii.

Reklama

Ból pleców czy spięty kark to oczywiste konsekwencje naszego siedzącego trybu życia. Mało która z nas myśli jednak, że ma to także wpływ na zdrowie intymne. Przegrzanie, wysoka wilgotność oraz brak przewiewu sprzyjają rozwojowi szkodliwych bakterii i grzybów. A stąd niedaleka droga do kłopotliwych infekcji, przy których konieczne może okazać się zastosowanie leku z pałeczkami kwasu mlekowego  - przestrzega Justyna Geller, ekspertka marki Lactovaginal®.

Warto więc wykorzystać większą swobodę, którą pod względem dress code'u daje nam praca z domu i do pracy siedzącej zakładać luźne, oddychające ubrania. Te bardziej obcisłe, w połączenie z niewygodnym fotelem i brakiem aktywności mogą się bowiem przyczynić do podrażnień i rozwoju infekcji intymnych.

Nie tylko plecy

Ból w odcinku lędźwiowym kręgosłupa i infekcje intymne otwierają listę skutków siedzącego trybu życia. A tej naprawdę można się przestraszyć. Nieprzyjemne konsekwencje mogą odczuć nawet te narządy, po których nie spodziewałybyśmy się negatywnych zmian. Długotrwałe siedzenie może przynieść przykładowo problemy z jelitami. Siedzisz, a więc twoje jelita są mocno ściśnięte. To przekłada się na trudności w trawieniu czy problemy z wypróżnianiem. Bóle, wzdęcia, a nawet hemoroidy znacznie obniżają komfort życia oraz dobre samopoczucie.

Zbyt długie pozostawanie w pozycji siedzącej to także przyczyna wad postawy, problemów z oddychaniem oraz częstych bóli głowy. Oczywistą konsekwencją jest także nadwaga czy otyłość powodowane brakiem ruchu.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Spędzanie czasu w izolacji może sprawiać problemy ze  zmotywowaniem się do aktywności fizycznej czy zwykłym dbaniem o siebie i codzienną higienę. Poranny prysznic odkładasz przez dwa dni, bo i tak nie masz z nikim kontaktu? To błąd, który może mieć kolosalny wpływ na twoje zdrowie. Oprócz wdrożenia zasad dotyczących codziennej higieny warto także zadbać o siebie na innych polach. Kupno krzesła czy piłki do siedzenia to tylko ułamek rozwiązań, które warto rozważyć. Co jeszcze możesz zrobić?

Przede wszystkim zacznij dbać o aktywność fizyczną. Wizja długich i wymagających treningów od razu cię zniechęca? Nie musisz od razu bić rekordów w podnoszonych ciężarach, przebiegniętych kilometrach czy wstawiać w mediach społecznościowych zdjęcia z hasztagiem #jestemfit. Ustaw przypomnienie w telefonie, żeby co godzinę wstać od komputera i przejść się po mieszkaniu. To pozwoli odciążyć kręgosłup i biodra. Masz smartwatch lub opaskę sportową? Ustaw limit kroków i codziennie go sumiennie wypełniaj - wystarczy wyjść na trzydziestominutowy spacer po okolicy.

- Nawet gdy większość czasu spędzamy w domu, nie zwalnia nas to z konieczności troski o higienę, także intymną. Zamiast tradycyjnego mydła używajmy wysokiej jakości płynów i emulsji do higieny intymnej - wyjaśnia Justyna Geller, ekspertka marki Lactovaginal. Postawmy także na profilaktykę chorób intymnych. W przypadku niepokojących objawów, jak np. upławy, ale również profilaktycznie, możemy zastosować lek zawierający żywe pałeczki kwasu mlekowego. Kobiety powinny także pamiętać, że  dobra wentylacja okolic intymnych dotyczy nie tylko kobiet w połogu - dodaje. Nasze ciało będzie nam wdzięczne za naturalne, przepuszczające powietrze materiały.

Kluczowa będzie także zmiana diety. Lekkostrawne posiłki pełne warzyw i owoców powinny zastąpić słone i słodkie przekąski. Cukry sprzyjają bowiem rozwojowi grzybów, a to może mieć fatalne konsekwencje dla flory bakteryjnej pochwy. Pij także dużo wody, postaraj się ograniczyć liczbę kubków kawy oraz napojów energetycznych.

Artykuł powstał we współpracy z marką Lactovaginal

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje