​Rak jajnika: Czy to mnie dotyczy?

Rak jajnika to jeden z najcięższych do wykrycia nowotworów. Brak specyficznych objawów sprawia, że często diagnozuje się go dopiero, gdy osiągnie zaawansowane stadium rozwoju. Czy są badania profilaktyczne, które pomagają we wczesnym wykryciu? Kto jest w grupie ryzyka?

Choć choroby nowotworowe dróg rodnych nie należą do rzadkości, mnóstwo kobiet nie podchodzi poważnie do badań profilaktycznych. Często odkładają one wizytę u ginekologa, tłumacząc się brakiem czasu, przez co wczesne wykrycie nieprawidłowości jest jeszcze trudniejsze. Czy możesz być pewna, że ciebie to nie dotyczy?

Grupa ryzyka

Rak jajnika jest jednym z najczęściej występujących kobiecych nowotworów złośliwych. - To nowotwór, który może dotknąć każdą kobietę, nawet, jeśli w wywiadzie rodzinnym nie ma chorób nowotworowych jajnika czy piersi - wyjaśnia onkolog, doktor Lubomir Bodnar.

- Najczęściej nowotwór jajnika stwierdzany jest u kobiet w wieku okołomenopauzalnym, między 50. a 60. rokiem życia, ale, choć rzadko, zdarzają się także u dwudziestoletnich kobiet - dodaje doktor Bodnar. Nieco częściej występuje u nieródek, kobiet, które poddawały się przewlekłej hormonoterapii oraz u osób, u których w rodzinie stwierdzono przypadki raka jajnika i/ lub piersi.

Co ciekawe, ryzyko zachorowania maleje u kobiet posiadających kilkoro dzieci i karmiących piersią. Ma to związek z mniejszą ilością owulacji, co przyczynia się do zmniejszenia ryzyka nowotworu. Nie oznacza to jednak, że będąc poza grupą, możesz całkowicie zapomnieć o zagrożeniu.

Badania

Rak jajnika często jest nazywany cichym zabójcą kobiet. Nie bez przyczyny - dostrzeżenie objawów we wczesnym stadium jest niemal niemożliwe, a choroba daje o sobie znać dopiero, gdy jest już zaawansowana.

- Niestety, w przypadku nowotworu jajnika nie ma dobrej profilaktyki. Wiele kobiet, nawet mimo regularnych wizyt u ginekologa, o nowotworze jajnika dowiaduje się bardzo późno - wyjaśnia doktor Lubomir Bodnar. - Dostępne na świecie badania skriningowe (badania USG dopochwowe  oraz markerów nowotworowych  CA 125 i HE 4) nie są doskonałe i niestety nie gwarantują rozpoznania choroby. Czasami wręcz diagnozują ją na wyrost, przez co wiele kobiet narażonych jest na niepotrzebny stres i leczenie operacyjne.

Dla nowotworu jajnika nie ma badań przesiewowych takich jak na przykład mammografia w przypadku profilaktyki nowotworu piersi  - dodaje onkolog. Choć, jak już wspomniano, nie istnieją testy przesiewowe, które mogłyby zdiagnozować początkowe stadium, pewną wskazówką mogą być nieprawidłowości pojawiające się w trakcie standardowych badań ginekologicznych. Jeśli w trakcie USG dopochwowego lekarz zauważy niepożądane zmiany na jajniku, powinien zlecić dalszą diagnostykę.

Jak tłumaczy doktor Bodnar, w przypadku nowotworu jajnika nie ma zespołu charakterystycznych objawów. Natomiast niecharakterystycznymi objawami mogą być wzdęcia, bóle podbrzusza lub częstomocz. Przez takie objawy, wiele pacjentek najpierw trafia do gastrologa, a dopiero on kieruje je do ginekologa - dodaje lekarz.

Z  powodu raka jajnika każdego roku w Polsce umiera ponad dwa tysiące kobiet. Walka z chorobą jest bardzo trudna, jednak nie jest niemożliwa. Choć 70 -80 proc. pacjentek trafia do onkologa lub ginekologa w zaawansowanym stadium nowotworu, to jak podkreśla doktor Bodnar, nie oznacza, że nie mają one szans na wyleczenie.

Zaufanie to podstawa

Jeśli ginekolog nie wyjdzie z inicjatywą skierowania na dodatkowe badania, sama powinnaś poruszyć ten temat. Bardzo często szczegółowa rozmowa z lekarzem i opowiedzenie mu o własnych obawach i obserwacjach, może przekonać go do skierowania cię na dodatkowe badania, które pomogą  zdiagnozować problem.

Czasem może zdarzyć się tak, że dopiero badanie histopatologiczne wyciętego guza potwierdzi raka jajnika, a wcześniejsze wyniki krwi na obecność markerów nowotworowych nie wykażą żadnych niepokojących zmian. Dlatego tak ważne jest zaufanie do ginekologa i wspólne konsultowanie dalszych postępów w diagnostyce.

I co dalej?

Jeśli udało ci się wykryć nieprawidłowości i zdiagnozować nowotwór jeszcze przed osiągnięciem zaawansowanego stadium rozwoju, masz większe pole do manewru. Jeśli nie, to w przypadku zaawansowanego stadium choroby, oprócz zabiegów chirurgicznych oraz tradycyjnej chemioterapii coraz częściej stosuje się terapie ukierunkowane molekularnie.

Dzięki temu, że program leczenia zaawansowanego raka jajnika z pomocą bewacyzumabu jest w Polsce dofinansowany(powinno być finansowany) ze środków publicznych, niemal każda pacjentka ma możliwość skorzystania z tej terapii. Musi jedynie spełnić ścisłe kryteria włączenia do programu lekowego, dlatego niezwykle istotne jest, by decyzję o wyborze metody leczenia skonsultować z ginekologiem onkologiem lub onkologiem klinicznym.

Choć może się wydawać, że ze względu na trudną diagnostykę i późną wykrywalność, walka z "cichym zabójcą kobiet" jest spisana na straty, częste badania, wnikliwa diagnoza i szeroka konsultacja dolegliwości i objawów z lekarzem pozwalają na szybkie działanie, które zniweluje ryzyko powikłań raka jajnika i zamieni ją w chorobę przewlekłą.

Artykuł powstał w ramach kampanii "Dla niej. Możemy więcej".

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje