Reklama

Reklama

Rak trzustki: Nietypowe objawy, sposoby leczenia

Czy guzy zewnątrzwydzielnicze też są takie trudne do zdiagnozowania?

- Trzustka najogólniej składa się z trzech części - głowy objętej pętlą dwunastnicy oraz trzonu i ogona sięgającego do wnęki śledziony. Jeśli guz jest usytuowany bliżej ogona, to z reguły objawia się wahaniami poziomu cukru. Najczęściej łatwiej jest go zoperować - wystarczy obciąć kawałek trzustki, czasem wyciąć również śledzionę. Problem pojawia się wtedy, kiedy taki guz jest późno wykryty. Naciek na żyłę śledzionową, która biegnie prosto do wątroby, sprzyja transportowi komórek nowotworowych i powstaniu przerzutów.

- W skrócie - guzy w ogonie trzustki są zazwyczaj łatwiejsze do zoperowania, ale wykryte w późniejszym stadium źle rokują. Guzy, które są po prawej stronie, czyli w głowie, często naciekają na przewód żółciowy i pacjent staje się żółty jak pisklak. To tzw. bezbólowa żółtaczka, która jest książkowym objawem raka głowy trzustki. Kłopot w tym, że nie wszyscy lekarze mają tego świadomość. Pacjent jest kierowany przez lekarza rodzinnego na oddział zakaźny, gastroenterologii, chirurgii lub interny i zaczyna się diagnostyka, która trwa średnio od dwóch do trzech miesięcy. Te miesiące mogą być istotne dla jego życia. Pacjenci, którzy mają wszystkie objawy raka trzustki, nie są dostatecznie szybko diagnozowani i z powodu opóźnienia w terapii umierają. Najbardziej wredny i trudny do wykrycia jest guz zlokalizowany w trzonie trzustki. Nie wywołuje żółtaczki, nie zawsze wywołuje cukrzycę, ale rośnie. Z reguły za późno orientujemy się, że coś jest nie tak - pojawia się wtedy naciek nowotworowy na tętnicy krezkowej górnej, co zwykle przesądza o resekcyjności. Pacjent zaczyna mieć silne dolegliwości bólowe spowodowane naciekiem na nerwach i naczyniach. Bóle mogą się nasilać po posiłkach.

Reklama

Co to jest naciek na naczyniach?

- Trzustka jest narządem głęboko schowanym w jamie brzusznej. Mają z nią kontakt droga żółciowa, żołądek, dwunastnica, jelito cienkie i grube, tętnica i żyła unaczyniająca jelita (krezkowa górna). W zależności od tego, do czego przywiera guz trzustki (do narządów czy do naczyń), jest on resekcyjny (usuwalny) lub nie. Naciek guza na naczynia powoduje, że jego usunięcie jest bardzo trudne lub wręcz niemożliwe. Może prowadzić do śródoperacyjnego krwotoku lub niedokrwienia jelit. Zmiany guzowate w trzustce dzielimy na trzy grupy: resekcyjne i nieresekcyjne oraz określane jako borderline, czyli na granicy resekcyjności. W tej ostatniej grupie guz przylega do naczyń lub w małej części je otacza. U tych chorych stosuje się chemioterapię, czasem naświetlania. Najkorzystniejsze dla pacjenta jest następnie usunięcie guza z przyległymi węzłami i w zdrowych granicach (ujemny margines resekcji).

Co to jest przeszczep wysp Langerhansa?

- Jest to zabieg, który u nas w katedrze, jako jeden z pierwszych w Polsce, wykonał mój kolega profesor Krzysztof Ziaja. Przeprowadził doświadczenie na psach i na nim oparł przewód habilitacyjny. W obwodowej części trzustki, czyli bliżej ogona, znajduje się najwięcej wysp Langerhansa, które produkują insulinę. Łącznie jest ich kilka milionów. Są rozrzucone w całym narządzie i pracują bardzo intensywnie. Stanowią około 2 proc. masy całego narządu. Kiedy wycinamy całą trzustkę, możemy ją poddać trawieniu ficyną, enzymem otrzymywanym z krwi, aby oddzielić na separatorze wyspy Langerhansa od miąższu trzustkowego i podać je z powrotem pacjentowi w różne miejsca, na przykład do śledziony czy do wątroby. Dzięki temu nadal jest możliwe naturalne wydzielanie w organizmie insuliny. Okazało się niestety, że jeśli wyspy Langerhansa znajdują się w nienaturalnym środowisku, w nienaturalnej lokalizacji, to mogą być dość szybko usunięte z organizmu, ale często pacjent po takim zabiegu stosunkowo długo sam sobie radzi z produkcją insuliny.

Jak się postępuje z guzami?


- Wychodzę z założenia, że po rozpoznaniu guza trzustki i po potwierdzeniu, że można go wyciąć z małym ryzykiem śmierci, należy to zrobić jak najszybciej. Guzy mają jednak różne histopatologiczne utkanie. Całkiem niedawno u trzydziestoletniego człowieka wycięliśmy taki zróżnicowany sześciocentymetrowy guz. Podobne przypadki podważają skuteczność biopsji cienkoigłowej, bo co z tego, że w miejscu nakłucia guz ma określone cechy, skoro kilka milimetrów dalej może mieć inne. Zbyt długie deliberowanie nad potencjalnie złośliwymi zmianami w trzustce może skutkować ich rozsianiem, wówczas na ingerencję chirurga jest już za późno.

- W przypadku zmian nieresekcyjnych, dopóki nie dają one przerzutów i są ograniczone do trzustki, można stosować wiele metod - traktować guza chemią, próbować działać za pomocą RFA (radiofrequency ablation) - elektrodą, która w guzie zachowuje się jak mikrofalówka i go niszczy. Można zastosować nieodwracalną elektroporację (NanoKnife) albo SBRT - rodzaj radioterapii, która niszczy tkankę nowotworową znajdującą się nawet blisko naczyń. Często po zastosowaniu którejś z tych terapii pacjent nadaje się do operacji i można guza usunąć, ale największy sens ma ona wtedy, kiedy można wyciąć wszystkie komórki nowotworowe, do zera.

Zobacz również:

Dowiedz się więcej na temat: trzustka | rak trzustki | objawy raka trzustki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje