Światowy Dzień Bez Tytoniu: 5 powodów, dla których warto rzucić palenie już dziś

Nowa Zelandia, Wielka Brytania czy Japonia deklarują, kiedy chciałyby definitywnie uwolnić społeczeństwa od tytoniu. Padają nawet konkretne deklaracje dotyczące całkiem nieodległej przyszłości. Dlaczego warto samemu rzucić palenie, zanim zostaniemy do tego zmuszeni?

Palenie zabija

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, tytoń zabija nawet połowę jego użytkowników - ponad 8 mln osób rocznie, z czego 1,2 mln to ofiary biernego palenia. Szkodzimy więc nie tylko sobie, ale również naszym najbliższym - osobom, które z nami i z naszym nałogiem spędzają najwięcej czasu. Jak podaje CDC, agencja rządu federalnego Stanów Zjednoczonych wchodząca w skład Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej, palenie jest przyczyną największej liczby zgonów, którym można było zapobiec. Jest przyczyną 90 proc. zgonów z powodu raka płuc i zwiększa ryzyko wystąpienia udaru oraz chorób serca i naczyń krwionośnych. W dodatku palenie może przyczynić się do wystąpienia raka niemal w każdym narządzie organizmu, a choroba ta wśród palaczy częściej kończy się zgonem niż wśród niepalących pacjentów onkologicznych. W dodatku palenie aż o 30-40 proc. zwiększa ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2[1].

Kiedy rzucić palenie? Najlepsza odpowiedź brzmiałaby: "natychmiast", jednak wiele osób, które podejmuje tę próbę przekonuje się, że bywa to niełatwe. Część palaczy pragnących rozstać się z nałogiem w okresie przejściowym stosuje więc mniej szkodliwe alternatywy, które zaspokajają głód nikotynowy przy jednoczesnej znacznie niższej szkodliwości dla organizmu. Wśród produktów, które nie zawierają tytoniu, a dostarczają organizmowi nikotyny najczęściej wskazuje się e-papierosy, choć w Skandynawii niezwykle popularny jest tytoń do żucia czy saszetki nikotynowe. Według raportu brytyjskiej instytucji zdrowia publicznego, Public Health England, e-papierosy mają najwyższą skuteczność u osób podejmujących próby rzucenia palenia. W 2017 r. ponad 50 tys. Brytyjczyków rozstało się z nałogiem palenia poprzez przejście na wapowanie[2]. Naukowcy z King's College London szacują, że w 2020 roku e-papierosy były wśród Brytyjczyków najpopularniejszym narzędziem prowadzącym do osiągnięcia celu, jakim jest rozstanie się z paleniem. Co ciekawe, ankietowani deklarowali, że nie przestaliby palić tradycyjnych papierosów, gdyby nie pojawiła się taka alternatywa. Prof. John Newton z PHE nie ma wątpliwości, że najlepiej jest całkowicie rozstać się z paleniem, ale podkreśla, że dowody naukowe pokazują, iż to właśnie wapowanie jest jednym z najskuteczniejszych środków wspomagających ten proces.

Palenie jest drogie

Obecnie w Polsce paczka papierosów kosztuje (w zależności od producenta) od 13 do 18 zł. Zakładając, że palimy paczkę dziennie i sięgamy po papierosy ze średniej półki, miesięcznie wydajemy około 450 zł. Rocznie jest to aż 5 475 zł. Gdybyśmy rzucili palenie dzisiaj, w przyszłym roku moglibyśmy sobie pozwolić na wakacje w Indonezji albo na Karaibach. Z drugiej strony, wielu analityków wskazuje, że wzrost cen tradycyjnych papierosów grozi rozwojem nielegalnego handlu (tzw. szarej strefy). A używanie produktów niewiadomego pochodzenia jest również bardzo niebezpieczne dla zdrowia.

Palenie przyspiesza starzenie

Wielu badaczy wykazało negatywny wpływ palenia na wygląd i zdrowie skóry. Takie wnioski wypływają m.in. z artykułu "Palenie papierosów i skóra: badanie porównawcze właściwości biofizycznych skóry u osób palących i niepalących" opublikowanego w 2019 roku w czasopiśmie naukowym "Tanaffos". Naukowcy dowodzą, że palenie tytoniu może mieć negatywny wpływ na grubość i gęstość skóry właściwej i naskórka, szczególnie w okolicach fałdy nosowo-wargowej[3]. Z kolei badania bliźniąt opublikowane w 2008 roku przez badaczy z Uniwersytetu Case’a i Western Reserve wykazały wyraźne zmiany w wyglądzie osób palących, przede wszystkim głębsze zmarszczki i przebarwienia oraz zwiotczenie skóry[4]. Dym tytoniowy jest toksyczny dla komórek skóry i może także zwiększać ryzyko zachorowania na raka tego narządu[5], a także powodować inne choroby przewlekłe takie jak atopowe zapalenie skóry, łuszczyca czy toczeń rumieniowaty[6].

Palacze gorzej przechodzą zakażenie koronawirusem

Wśród naukowców pojawiły się w ostatnich miesiącach różne niepotwierdzone doniesienia, jakoby nikotyna miała chronić przed wnikaniem wirusa do ludzkich komórek. Wiarygodność tych badań wielokrotnie poddawano pod wątpliwość. Tymczasem badania zespołu naukowców z Kolegium Uniwersyteckiego w Londynie opublikowane w majowym wydaniu pisma "PLOS ONE" wykazują, że palacze mają o 45 proc. wyższe ryzyko wystąpienia poważnych powikłań po przechorowaniu COVID-19, a także są bardziej narażeni na cięższy przebieg choroby i zgon niż osoby niechorujące na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc wywołaną paleniem[7].

Palenie upośledza smak i węch

W 2008 roku w "Journal of Neurology" opublikowano badania noszące tytuł: "Związek między paleniem a upośledzeniem węchu i smaku w populacji ogólnej". Grupa naukowców z Uniwersytetu w Münsterze wykazała, że aż 3,6 proc. badanych całkowicie utraciło węch, a 18 proc. z nich doświadczało zaburzeń tego zmysłu. Około 20 proc. uczestników badania rozpoznawało tylko trzy smaki lub mniej[8].


[1] https://www.cdc.gov/tobacco/data_statistics/fact_sheets/health_effects/effects_cig_smoking/index.htm

[2] https://www.gov.uk/government/publications/vaping-in-england-evidence-update-february-2021/vaping-in-england-2021-evidence-update-summary

[3] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7230126/

[4] https://www.researchgate.net/publication/5761784_Smoking_and_Skin_Aging_in_Identical_Twins

[5] https://www.cdc.gov/tobacco/data_statistics/fact_sheets/health_effects/effects_cig_smoking/index.htm

[6] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7230126/

[7] https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,82301,palenie-papierosow-ma-zwiazek-z-wyzszym-ryzykiem-ciezkiego-przebiegu-covid

[8] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18677645/


Strona główna INTERIA.PL