Reklama

Reklama

Ratownik, Tomasz Mitra

Ratownicy medyczni nie leczą. Ich zadaniem jest nie pozwolić nam umrzeć. Pracują nieustannie, a ich najmniejsza pomyłka może kosztować pacjenta życie. Niemal codziennie spotykają się z agresją i niezadowoleniem, a mimo wszystko kochają to, co robią. Tomasz Mitra szczerze ukazuje często szokujące kulisy swojej pracy. „Ratownik” w księgarniach od 27 stycznia.

Ratownicy medyczni często wyręczają całą opiekę zdrowotną w Polsce - zastępują lekarza rodzinnego, opiekę społeczną, a nawet taksówkarzy wiozących kobiety w ciąży do porodu. Często są traktowani  protekcjonalnie, mimo że warunkiem wykonywania ich pracy jest ukończenie trzyletnich studiów, a nie - jak niektórzy sądzą - zaledwie kursu pierwszej pomocy. Praca ratownika medycznego jest wyczerpująca  zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Na ich barkach spoczywa ogromna odpowiedzialność. Mimo że pracują po 12 godzin non-stop, a w razie potrzeby znacznie więcej, to ich zarobki niewiele przekraczają najniższą krajową.

Reklama

Przyjeżdżają na miejsca wypadków, pożarów, udzielać pomocy, ale i stwierdzać zgony. Pierwsi docierają na miejsce zdarzenia. Intubują, zakładają opatrunki, prowadzą resuscytację.  Próbują utrzymać pacjenta przy życiu. Nie zawsze się to udaje - czasem jest za późno. Ludzkie tragedie są wpisane w ich codzienność. Na co dzień mierzą się z największym cierpieniem. Podczas interwencji muszą zachować zimną krew i opanowanie. Mimo to, a może właśnie dlatego, ciężar psychiczny dla wielu okazuje się zbyt duży. Niektórzy obojętnieją, inni wypalają się psychicznie. Prawie wszyscy w czasem dość drastyczny sposób odreagowują stres. Nikt z nich po kilku latach pracy nie jest już tym człowiekiem, jakim był wcześniej;  zaangażowanie ustępuje miejsca znużeniu, pasja - obojętności, a współczucie - czasem nawet pogardzie.

Co dzieje się w duszy ratownika jadącego na kolejne wezwanie? Czy potrafi jeszcze współczuć swoim pacjentom? Jak radzi sobie ze stresem? Jak odreagowuje wyczerpujące dyżury? Czy zostaje miejsce na życie prywatne, przyjaźnie i związki?  zy w pracy, w której widziało się prawie wszystko, coś jeszcze może zaskoczyć? Tomasz Mitra szczerze i bez ogródek opisuje jak wygląda praca ratownika medycznego, z jakimi sytuacjami mierzy się na co dzień i co sprawia, że ta niewiarygodnie trudna, odpowiedzialna praca przyciąga jak narkotyk.

"Czuję się równie bezradny, co ona i chyba właśnie o to chodziło. Dziewczynka gwałtownie wyrywa się od Marty i wtula się we mnie. Kiedy jesteś dzieckiem, dobrze jest mieć wspólny problem z kimś, kto jest dużo większy od siebie. Przyciskam jej główkę szyją, a ona zaczyna cicho, ufnie szlochać, jak by w całym swoim nieszczęściu zgodziła się pójść na mały kompromis.

Zaczynam się zastanawiać, jak szybko o mnie zapomni i czy w ogóle. Czy widok jaskrawych fluorescencyjnych ubrań już zawsze będzie się jej kojarzył ze śmiercią ojca. Czy wyrośnie na sierotę również w przenośni, czy jednak będzie gruboskórna, bo tak będzie jej łatwiej. Czy ktokolwiek po nią przyjedzie z lokalnej milicji, wykaże się profesjonalizmem, czy zacznie jej pierdolić, że tata zaraz wróci. Ma jakichś dziadków, czy wyląduje w domu dziecka?

Zaczynam czuć gniew wynikający z bezsilności. Czuję się, jakby ktoś mnie tu wysłał specjalnie. Jakaś niematerialna i wyjątkowo złośliwa kurwa. Ludzie tak chętnie wierzą w różne zabobony, a ja teraz naprawdę chciałbym, żeby one były prawdziwe. Żeby ktoś rzeczywiście był za to wszystko odpowiedzialny, żebym mógł go spotkać w jakichś zaświatach i powoli mordować.

Bezsilność wobec śmierci jest dla mnie tak oczywista, że aż mnie śmieszy. Jednak bezsilność wobec niesprawiedliwie rozjebanego na samym starcie życia mimowolnie ciąży mi na psychice. Szczególnie kiedy nie mogę obrócić się na pięcie i wyjść, mówiąc "sorry, nie mój problem". 

                                                                                                      

Tomasz Mitra - dziesięć lat pracował jako ratownik w zespołach wyjazdowych. Instruktor zaawansowanych zabiegów resuscytacyjnych i postępowania w urazach u dzieci i dorosłych. Równolegle biolog, niegdyś wykonujący prace badawcze w jednym z instytutów Polskiej Akademii Nauk. Autor fanpage: https://www.facebook.com/spowiedzratownika.

 

 

INTERIA.PL/Informacja prasowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje