Reklama

Reklama

6 gier dla dzieci, które pochłoną także dorosłych

Lubicie grać w gry, ale pragniecie również spędzać czas ze swoimi dziećmi? Jedno nie wyklucza drugiego! Ilość i zróżnicowanie propozycji dla graczy jest obecnie tak potężne, że bez trudu znajdą się pozycje, w które z radością zagrają wasze dzieci, a i wy spędzicie przy nich kilkanaście przyjemnych godzin. Oto 6 gier dla dzieci, które pochłoną także dorosłych.

Współcześnie każdy z nas ma mało czasu, wszystkim się spieszy, a praca pochłania nam większą część dnia. Chwil na relaks jest coraz mniej, a jeśli dodatkowo mamy dzieci i również im chcemy poświęcić trochę uwagi - zadanie jest naprawdę trudne. Jeśli lubicie relaksować się grając w gry, obie rzeczy można połączyć - równocześnie grać i spędzać czas z dziećmi. A często nie doceniamy tego, jak wiele umiejętności najmłodsi mogą sobie wyrobić, spędzając czas z grami. Refleks, szybkie kojarzenie, kreatywność, nieszablonowe myślenie... Zysków płynących z obcowania z grami dla najmłodszych jest bardzo dużo.

Reklama

Czasy, kiedy gry dla dzieci gwarantowały dobrą zabawę wyłącznie im, można uznać już za przeszłość. Choć oczywiście bez trudu znajdziemy propozycje przeznaczone wyłącznie dla kilkulatków, to większość gier dostarcza znakomitej rozrywki zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Co więcej, by cieszyć się wspólną rodzinną grą wcale nie musimy wydawać fortuny. Konsolę Xbox Series S, dającą dostęp do najnowszej generacji gier, w sklepach NeoNet kupimy już za nieco ponad 1000 zł. To konsola dużo tańsza od Xboxa Series X, nowoczesnych komputerów i innej konkurencji. Korzystnym cenowo rozwiązaniem jest także wykupienie abonamentu Game Pass Ultimate, który daje dostęp do ponad 300 gier na konsole, PC i urządzenia mobile. Oto 6 gier dla dzieci, które zapewnią świetną rozrywkę również rodzicom i wszystkie są dostępne w ramach wspomnianego abonamentu za niecałe 55 zł miesięcznie.

"Minecraft"

Gra-fenomen. Znacie jakiegoś dzieciaka, który nigdy nie grał albo nie chciałby zagrać w "Minecrafta"? Nie? No właśnie. Ta gra z otwartym światem, gdzie z pomocą sześciennych kostek możemy zbudować w zasadzie wszystko, co nam przyjdzie do głowy, już teraz na stałe zapisała się w encyklopediach gier. W "Minecrafta" się nie gra, w tej grze spędza się czas. Zapomnijcie o kolejnych etapach do przejścia i o bossach, których trzeba pokonać, by skończyć grę. Siła tej pozycji polega na wyzwoleniu w graczach kreatywności. A niekończące się światy i rzeczy, które grający zaprojektowali, a następnie zbudowali tylko potwierdzają tę tezę. Tutaj ogranicza nas tylko wyobraźnia!

"FIFA20"

Piłka nożna to jeden z najpopularniejszych sportów w naszym kraju. Młodsi gracze uwielbiają wcielać się w "Fifach" w  swoich idoli z boiska, grać drużynami, którym kibicują, czy strzelać efektowne gole i wygrywać mecze. Gry z tej bijącej rekordy popularności serii dostarczają wiele rozrywki również rodzicom. Czy może być coś fajniejszego niż rozegranie meczu wraz z synem? Można to sprawdzić choćby na przykładzie "Fify20", która dostępna jest w usłudze Game Pass Ultimate, czyli cyfrowej bibliotece gier dostępnych na urządzeniach Xbox (w tym Xbox Series S). Odpada więc odwiedzanie sklepów i kupowanie gier na fizycznych nośnikach - w cenie miesięcznego abonamentu otrzymujemy dostęp do ponad 300 tytułów na konsoli, komputerach PC z Windows 10 oraz urządzeniach mobilnych z systemem Android. Z jednej strony zyskujemy czas, który możemy poświęcić na zabawę, z drugiej - nie musimy się martwić, jeśli zgubimy płytę lub ją niechcący porysujemy lub uszkodzimy.

"Ori and the Will of the Wisps"

Jedna z najpiękniejszych i najcieplej przyjętych przez dziennikarzy i graczy platformówek ostatnich lat, nazywana "sequelem idealnym". "Ori and the Will of the Wisps" to kontynuacja gry z 2015 roku, imponująca niesamowicie wręcz piękną warstwą wizualną, wciągająca bogactwem świata i zachwycająca mechaniką sterowania. Choć momentami bywa dość trudna, nie powinno stanowić to problemu. Gramy bowiem razem z dzieckiem i jeśli rodzic na krótkie fragmenty przejmie pada - nic złego się nie stanie. Warto też docenić niebanalną historię, jaką opowiadają nam twórcy, w której subtelnie wybrzmiewają takie tematy, jak miłość czy przemijanie.

"Banjo Kazooie"

"Banjo Kazooie" to popularna seria gier platformowych, w której wcielamy się w postać lekkodusznego niedźwiedzia Banjo. Rozwiązywanie zagadek, zbieranie przeróżnych obiektów i pokonywanie przeciwników - z tym musieliśmy się zmagać w tej jednej z najpopularniejszych platformówek na Xboxa. Choć gra największą popularność zdobyła na Xbox One, Xbox 360 i Nintendo 64, możemy w nią zagrać również na współczesnych konsolach. Na przykład dzięki wspomnianej już usłudze Game Pass Ultimate, gdzie zyskujemy dostęp do ponad 300 gier. Do wyboru mamy "Banjo-Kazooie" z 1998 roku oraz "Banjo-Kazooie: Nuts & Bolts", który ukazał się dziesięć lat później. To także przykład na to, że jeśli pokochaliście gry ze starszych generacji konsol, dzięki usłudze Game Pass Ultimate możecie w nie zagrać również na nowych urządzeniach.

"The SIMS 4"

Któż nie chciałby zbudować wymarzonego domu i stworzyć idealną rodzinę? Taką możliwość od ponad 20 lat daje seria "The Sims" - i wciąż nie traci na popularności. "Randka", "Balanga", "Światowe życie", "Wakacje", "Zwierzaki"... Wprost trudno zliczyć dodatki i odsłony tej kultowej serii, a także zmierzyć jej fenomen. Ta symulacja życia udowadnia, jak wielka jest potrzeba wśród graczy w kreowaniu wirtualnych żyć i innych, lepszych wersji siebie. To właśnie tu znajdziemy ciekawszą pracę, niż mamy w rzeczywistości, wybudujemy sobie piękniejszy dom i zakupimy wszystkie sprzęty, na które nas nie stać, a także dużo lepiej zadbamy o wygląd. No bo dlaczego nie? Co ważne, dzieci będą miały przy tym równie dużo radochy i satysfakcji, co ich rodzice.

"Grounded"

Kolejny tytuł, który wciągnie co najmniej dwa pokolenia graczy, to "Grounded" - gra survivalowa, w której zmniejszamy się do rozmiarów mrówki, a naszym zadaniem jest przetrwanie w obliczu niebezpieczeństw czyhających na podwórku. Tam zaś wręcz roi się od różnego rodzaju owadów: pszczół, biedronek czy pająków, z którymi musimy poradzić sobie za pomocą własnoręcznie skonstruowanych broni czy zbroi. Twórcy gry przyznają, że w swojej pracy inspirowali się filmami "Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki" i "Dawno temu w trawie".  Podobnie jak te produkcje, "Grounded" to świetny sposób na wspólne spędzenie czasu całą rodziną, również ze względu na tryb współpracy, w którym swoje siły może połączyć aż do czterech graczy.

Artykuł z ekspozycją partnera

Advertisement
materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy