Spis treści:
- Ile kosztuje dziś miejsce w akademiku? Koszty nie szczędzą studentów
- Akademik to nie wybór, ale warunek dalszej nauki
- Miejsc dla studentów ubywa, a chętnych przybywa
- Warunki mieszkalne pozostawiają wiele do życzenia
- Studia i praca na pełen etat? Rosnące koszty życia coraz mocniej obciążają studentów
Ile kosztuje dziś miejsce w akademiku? Koszty nie szczędzą studentów
Ceny miejsc w akademikach można dziś podzielić na dwie wyraźne grupy. W starszych domach studenckich, budowanych jeszcze w latach 1950-1970, miesięczna opłata wynosi zazwyczaj od 600 do 800 zł. Z kolei w akademikach nowego typu, które powstały w ostatnich latach lub zostały gruntownie wyremontowane, ceny sięgają około 1000-1100 zł miesięcznie. Różnica w cenie miejsca w akademiku może sięgać nawet 500 zł miesięcznie. W skali roku oznacza to dodatkowy wydatek rzędu 6 tys. zł.
Jak wskazują członkowie Studenckiej Inicjatywy Mieszkaniowej, problemem jest nie tylko wysokość opłat, ale również kierunek zmian. Nowych akademików jest wprawdzie niewiele, jednak coraz częściej przypominają one standardem apartamentowce, a ich ceny zbliżają się do stawek obowiązujących na rynku prywatnym. Jako przykład podają Dom Studenta nr 10 w Olsztynie, gdzie koszt pokoju może być nawet wyższy niż cena rynkowa.
Studenci zwracają również uwagę na ogólnokrajowy trend podnoszenia opłat za akademiki. W ciągu ostatnich trzech lat na Uniwersytecie Szczecińskim ceny w jednym z domów studenckich wzrosły nawet o 300 zł. Podwyżki dotknęły również studentów AGH i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zdaniem przedstawicieli SIN nie jest to jednorazowa tendencja. Wzrosty są widoczne zarówno w perspektywie ostatniego roku, jak i pięciu lat, a do podnoszenia opłat dołączają kolejne uczelnie.

Zobacz również: Montujesz klimatyzację w mieszkaniu bez zgody? Spodziewaj się ogromnych kłopotów
Akademik to nie wybór, ale warunek dalszej nauki
Rosnące koszty życia coraz mocniej odbijają się na studenckich budżetach. Dla wielu osób miejsce w akademiku pozostaje jedną z niewielu możliwości, by utrzymać się na studiach. Choć opłaty za pokoje w domach studenckich również rosną, wciąż są zazwyczaj niższe niż ceny na rynku prywatnym. Ta różnica może mieć dla studentów ogromne znaczenie. Przy rosnących cenach żywności, rachunków i innych podstawowych wydatków nawet kilkaset złotych miesięcznie może decydować o tym, czy ktoś będzie w stanie kontynuować naukę. W skrajnych przypadkach utrata taniego miejsca w akademiku może oznaczać konieczność przerwania studiów albo ryzyko utraty dachu nad głową.
Studenci zwracają uwagę na jeszcze jeden paradoks. Remont akademika, który z założenia powinien poprawiać warunki mieszkaniowe, może stać się dla nich powodem do obaw. Po modernizacji uczelnie często znacząco podnoszą opłaty, przez co część mieszkańców nie jest już w stanie pozwolić sobie na dalsze mieszkanie w wyremontowanym domu studenckim. W efekcie akademik stopniowo traci swoją funkcję socjalną, a osoby o niższych dochodach są zmuszone szukać znacznie droższego lokum na rynku prywatnym.

Miejsc dla studentów ubywa, a chętnych przybywa
Podczas gdy ceny miejsc w akademikach systematycznie rosną, liczba dostępnych pokoi nie nadąża za rosnącym zapotrzebowaniem. Dla studentów, szczególnie tych przyjeżdżających na uczelnie z innych miejscowości, akademik często pozostaje jedyną realną alternatywą dla coraz droższego rynku najmu. Zdaniem studentów problem narasta od lat. Uczelnie przez długi czas nie inwestowały wystarczająco ani w remonty istniejących domów studenckich, ani w budowę nowych. Skutki takich zaniedbań są widoczne do dziś.
Te patologiczne zaniedbania doprowadziły do incydentów w rodzaju zamknięcia DS Żaczek, należącego do Politechniki Warszawskiej, który był tak zapuszczony, że został zamknięty w wyniku inspekcji przeciwpożarowej.
Jednocześnie rośnie liczba osób, którym nie udaje się otrzymać miejsca w akademiku. W Akademii Górniczo-Hutniczej w rekrutacji na rok akademicki 2025/2026 odrzucono łącznie 2970 wniosków. To o tyle zaskakujące, że uczelnia zapewniała, że ma wystarczająco dużo miejsc dla studentów. Problemem okazują się także na zmiany zachodzące w nowych akademikach. Przykładem ma być najnowszy dom studencki (DS 7) Uniwersytetu Warszawskiego. Miesięczny czynsz wynosi tam około 1000 zł, podczas gdy w starszych akademikach UW średnia opłata to około 550 zł. Jednocześnie nowy budynek oferuje znacznie mniej miejsc niż część starszych domów studenckich.
Warunki mieszkalne pozostawiają wiele do życzenia
Problemy z akademikami nie kończą się na braku wolnych miejsc. Studenci zwracają uwagę również na ich często niski standard. Małe i ciasne pokoje, zepsute windy, ograniczony dostęp do kuchni czy łazienek to codzienność w części domów studenckich. Zdarza się, że na całym piętrze jest tylko jedna kuchnia czy dwie łazienki. Według studentów wiele akademików od lat nie jest odpowiednio remontowanych, a zgłaszane usterki pozostają bez reakcji. Jednym z przykładów jest historia członka związku, który przez trzy lata mieszkał w dwuosobowym, niewielkim pokoju z niesprawną wentylacją. Problem powodował duchotę i wilgotność sięgającą nawet 80 procent.
Studenci zwracają też uwagę na skomplikowane zasady przyznawania miejsc. Na niektórych uczelniach trzeba przedstawiać oświadczenia o dochodach zarówno swoich, jak i rodziców. Samo otrzymanie pokoju nie oznacza jednak końca formalności. Miejsce jest zwykle przyznawane tylko na jeden rok akademicki, dlatego studenci muszą ponownie ubiegać się o zakwaterowanie w kolejnym roku, a także osobno wnioskować o możliwość mieszkania w akademiku podczas wakacji. Zasady różnią się w zależności od uczelni, ponieważ to właśnie uniwersytety decydują o zarządzaniu swoimi domami studenckimi. Zdaniem przedstawicieli Studenckiej Inicjatywy Mieszkaniowej obecny system wymaga gruntownej zmiany. Znacznym ułatwieniem byłoby stworzenie państwowej instytucji, która odpowiadałaby za zarządzanie akademikami, zasady przyjmowania studentów, wysokość opłat oraz rozwój całej bazy mieszkaniowej.
Zobacz również: Na pokrycie kosztów utrzymania mieszkania dopłacą nawet 3,5 tys. zł. Wnioski od dziś
Studia i praca na pełen etat? Rosnące koszty życia coraz mocniej obciążają studentów
Coraz więcej studentów musi łączyć naukę z pracą. Największą część budżetu pochłaniają mieszkanie i jedzenie. Wynajem pokoju w miastach akademickich może kosztować nawet 1,5 tys. zł miesięcznie, a na samodzielne mieszkanie często trudno sobie pozwolić. Dlatego studenci coraz częściej wynajmują mieszkania grupką, żeby podzielić między siebie koszty. Problemem są również ceny jedzenia. Zdaniem studentów uczelniom brakuje taniej infrastruktury gastronomicznej, która wcześniej była częścią życia akademickiego. Do 2005 prowadzenie stołówek było wspierane przez państwo, ale w tamtym roku odcięto finansowanie.
Teraz na uczelniach mamy pseudo-stołówki, czyli zwykłych ajentów. Od tamtego czasu słynne „jedzenie na mieście” również uległo transformacji, nawet kojarzone z taniością kebaby są absurdalnie drogie, przestrzeń miejską zgentryfikowano i coraz częściej w okolicy uczelni czy akademików znajdujemy restauracje. Słyszymy, że można zrobić sobie kanapki – jasne, ale czy na kanapkach można przetrwać parę lat i nie zauważyć wpływu niepełnej diety na zdrowie?
Studenci zwracają uwagę, że przy rosnących kosztach życia problemu nie da się sprowadzić wyłącznie do indywidualnego gospodarowania pieniędzmi. Po całym dniu pracy nie zawsze mają czas i energię, by przygotować sobie posiłki na kolejny dzień. W takich sytuacjach często pozostają automaty z gotowymi przekąskami czy słodyczami. Jednocześnie coraz więcej osób pracuje podczas studiów przez cały rok, a nie tylko w wakacje. Według raportu Eurostudent pracę w trakcie nauki podejmuje aż 80 proc. studentów. Łączenie obowiązków zawodowych z nauką oznacza jednak mniej czasu na zajęcia, przygotowanie do egzaminów czy rozwijanie zainteresowań naukowych.
Jesteśmy bardziej przemęczeni i zestresowani. Na tej sytuacji korzystają prywatne uczelnie, które ze studiowania zrobiły biznes i fabrykę dyplomów.
Zobacz również: Ukop i duchota w mieszkaniu? Te domowe sposoby naprawdę obniżają temperaturę










