Awaria w domu może zacząć się niewinnie - od pękniętego wężyka, niedokręconego kranu czy wybitej szyby - a skończyć się kosztownym remontem. Dlatego warto wiedzieć nie tylko, jak ograniczyć straty w pierwszych minutach, lecz także jak zawczasu przygotować się na nieprzewidziane sytuacje. Sprawdzamy, co warto mieć pod ręką, na co zwrócić uwagę przy ubezpieczeniu mieszkania lub domu.

Kiedy mówimy: "dom", myślimy: "bezpieczeństwo". Ale właśnie w nim codziennie korzystamy z dziesiątek urządzeń i instalacji, które mogą ulegać awariom. Woda płynie przez rury i wężyki pralek, zmywarek czy umywalek. Korzystamy z gazu, prądu, ogrzewania i klimatyzacji. Mamy coraz więcej sprzętu elektronicznego, a w domach jednorodzinnych także garaże, piwnice, ogrody i dodatkowe instalacje.
Czasem przyczyną problemu jest zwykłe przeoczenie. Niezgaszona świeczka może skończyć się pożarem, niedokręcony kran - zalaniem. Nie zawsze jednak możemy sobie cokolwiek zarzucić. Awaria instalacji, przepięcie, grad, silny wiatr czy usterka urządzenia mogą pojawić się bez naszego udziału.
W pierwszych minutach po awarii nie zawsze potrzebujemy skomplikowanego sprzętu. Często najbardziej przydają się rzeczy, które mamy już w domu, ale musimy wiedzieć, gdzie ich szukać. Warto więc przygotować jeden zestaw awaryjny i trzymać go w stałym, łatwo dostępnym miejscu.
Zalanie
Wiadro, mop, ścierki i ręczniki chłonne pozwolą szybko zebrać wodę. Przydadzą się także gumowe rękawice, mocne worki na odpady i latarka, zwłaszcza jeśli zalanie wiąże się z wyłączeniem prądu. Dobrze wcześniej sprawdzić, gdzie znajduje się główny zawór wody. Możemy też zamontować prosty czujnik zalania, który wyśle powiadomienie na telefon, gdy w domu pojawi się woda.
Pożar
Sprawna gaśnica odpowiednia do domowych zagrożeń, koc gaśniczy i czujki dymu mogą zwiększyć nasze bezpieczeństwo. Najważniejsza pozostaje jednak możliwość szybkiej ewakuacji.
Nie ma sensu gromadzić sprzętu wymagającego specjalistycznej obsługi - w przypadku pożaru najważniejsze jest bezpieczne opuszczenie budynku.
Awaria prądu
Latarka, najlepiej także czołówka, zapasowe baterie, naładowany powerbank i radio na baterie pozwolą nam funkcjonować bez światła i dostępu do internetu. Warto mieć wodę oraz żywność, której nie trzeba przechowywać w lodówce ani gotować. Przy dłuższej awarii, szczególnie zimą, przyda się ciepły śpiwór. Jeśli mamy elektryczne ogrzewanie i kuchenkę, powinniśmy założyć, że podczas awarii nie będziemy mogli z nich korzystać.
Problem z gazem
Odpowiednia czujka gazu oraz czadu mogą ostrzec nas przed zagrożeniem, zanim dojdzie do tragedii. Warto wiedzieć, gdzie znajduje się zawór gazu, oraz mieć pod ręką latarkę i naładowany telefon. Nie powinniśmy natomiast próbować samodzielnie naprawiać instalacji gazowej. W tym przypadku oszczędzanie na fachowcu może skończyć się znacznie większym problemem.
Drobna awaria
Kombinerki, śrubokręt, klucz francuski, klucze imbusowe, nóż, taśma naprawcza, opaski zaciskowe i rękawice robocze mogą okazać się wystarczające, żeby zabezpieczyć miejsce do czasu przyjazdu specjalisty. W zestawie warto mieć również apteczkę, ręczniki papierowe, wodę pitną w butelkach.
Przygotowanie na awarię to nie tylko przedmioty. Równie ważne są informacje. Warto wcześniej zapisać numery telefonów do sprawdzonych specjalistów: hydraulików, elektryków, ślusarzy czy szklarzy. Jeśli znamy fachowca, któremu ufamy, nie będziemy musieli szukać kogoś przypadkowego w środku nocy. Sprawdźmy też, gdzie znajduje się rozdzielnica elektryczna, zawór wody i zawór gazu. Zadbajmy też o to, by mieć zawsze pod ręką numer polisy ubezpieczeniowej.
Jest jeszcze druga strona przygotowania - pieniądze. Nawet jeśli szybko zakręcimy wodę, wyłączymy instalację i wezwiemy fachowca, sama naprawa może kosztować dużo. Do ceny usługi dochodzą materiały, wymiana zniszczonych elementów, a czasem także remont fragmentu mieszkania. Jeśli ucierpi wyposażenie albo mieszkanie sąsiada, rachunek może być jeszcze wyższy.
Dlatego warto sprawdzić, co właściwie obejmuje nasze ubezpieczenie mieszkaniowe. Szczególnie że życie nie zawsze wygląda tak, jak zakładamy podczas podpisywania umowy. Czasem sami zapominamy o przeglądzie, nie zauważymy niedokręconego kranu albo zostawimy niedomknięte okno.
Dobre ubezpieczenie powinno uwzględniać również takie życiowe sytuacje, a nie stawiać nas przed szeregiem formalnych przeszkód właśnie wtedy, gdy najbardziej potrzebujemy pomocy. Przykładem takiego podejścia jest nowa oferta Warty, która wprowadziła znaczące zmiany w swoich produktach mieszkaniowych: Warta Dom oraz Warta Dom Komfort.
W przypadku awarii często największym problemem jest znalezienie człowieka, który tę naprawę wykona.
W nowej ofercie Warty nie musimy szukać fachowców na własną rękę. W ramach assistance ubezpieczyciel organizuje pomoc i pokrywa koszty robocizny oraz najpotrzebniejszych materiałów w określonym zakresie. Pomoc dostępna jest 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu.
Lista dostępnych w ramach ubezpieczenia Warty specjalistów jest całkiem długa. Możemy liczyć m.in. na hydraulika, elektryka, ślusarza, szklarza, dekarza, stolarza czy technika zajmującego się klimatyzacją i ogrzewaniem. Dostępni są także specjaliści od alarmów oraz stolarki aluminiowej i PCV. Oferta przewiduje również organizację naprawy sprzętu AGD i RTV po awarii. Istotną zmianą w ofercie jest podniesienie limitu na zakup przez fachowca materiałów potrzebnych do naprawy aż o 100 proc. (z 250 zł do 500 zł).
Warto zwrócić uwagę na ofertę właśnie tego ubezpieczyciela, gdyż Warta zajęła pierwsze miejsce w jakości likwidacji szkód w Sprawozdaniu Rzecznika Finansowego.

Warta zmieniła również podejście do sytuacji, które wynikają z nieumyślnego działania ubezpieczonego. W nowej ofercie brak przeglądu technicznego budynku lub brak wpisu w CEEB nie przekreśla automatycznie wypłaty świadczenia. Podobnie nieumyślne błędy, takie jak niedokręcony kran czy niedomknięte okno. Oczywiście zawsze trzeba sprawdzić szczegółowe warunki konkretnej polisy i wyłączenia opisane w OWU.
Kiedy myślimy o ubezpieczeniu mieszkania czy domu, często wyobrażamy sobie przede wszystkim ściany i dach. Tymczasem po kilku latach mieszkania wartość tego, co zgromadziliśmy w naszych wnętrzach, może być bardzo duża. Meble, telewizor, sprzęt AGD, elektronika, biżuteria, gotówka czy rzeczy osobiste również mogą zostać zniszczone.
Oferta Warty obejmuje ochronę majątku - od murów i wykończenia po wyposażenie. Dotyczy również m.in. budynków jednorodzinnych, mieszkań, garaży, piwnic i architektury ogrodowej. Uwzględnia także rozwiązania, które coraz częściej pojawiają się w polskich domach, takie jak fotowoltaika, pompy ciepła czy kolektory słoneczne.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której rzadko się wspomina. Ubezpieczenie, które było dobrze dopasowane kilka lat temu, dziś może już nie odpowiadać rzeczywistej wartości naszego majątku. Remontujemy mieszkania, kupujemy droższe sprzęty, wymieniamy meble, montujemy nowe instalacje. W tym samym czasie rosną ceny materiałów i robocizny.
Dlatego raz na jakiś czas powinniśmy zajrzeć do polisy i sprawdzić, czy suma ubezpieczenia nadal odpowiada temu, co rzeczywiście posiadamy. W przeciwnym razie możemy odkryć po szkodzie, że nasze wyobrażenie o zabezpieczeniu mieszkania nie odpowiada warunkom umowy.
W życiu nie unikniemy nieszczęść. Możemy się jednak na nie przygotować, by łatwiej poradzić sobie ze skutkami. Kilka prostych narzędzi, czujka zalania, gaśnica, powerbank i wiedza o podstawowych instalacjach pozwalają ograniczyć straty. Dobrze dobrane ubezpieczenie może z kolei zabezpieczyć nas przed koniecznością ponoszenia dużych kosztów w następstwie nieszczęśliwego zdarzenia.
Bo awaria sama w sobie jest wystarczająco stresująca. Nie ma powodu, żeby dopiero po niej odkrywać, że nie mamy ani numeru do fachowca, ani latarki, ani odpowiedniego zabezpieczenia finansowego.
Materiał promocyjny