Reklama

Reklama

Czy seks na zgodę się sprawdza?

Wiele skłóconych par godzi się w łóżku, ponieważ uważają, że seks jest najlepszą metodą łagodzenia konfliktu i rozładowywania napięcia. Pojawia się jednak pytanie, czy na pewno rozwiązuje problem?

Seksuolożka Anna Golan i blogerka Marta Turska dyskutowały w programie "Dzień Dobry TVN" o tym, czy seks jest dobrym sposobem na uporanie się z problemami.

Reklama

Pary, które zamiast przegadać to, co je trapi, próbują rozwiązać konflikt za pomocą seksu, mogą doprowadzić nawet do destrukcji związku. W końcu zamiatanie problemów pod dywan nikomu nie służy - najlepiej je najpierw przegadać.

Inny negatywny aspekt pojawia się, gdy jedna ze stron próbuje manipulować drugą. Seks jest wtedy wykorzystywany do odwrócenia uwagi od niewygodnego tematu. A to na dłuższą metę nie może się udać!

Anna Golan jest zdania, że zbliżenie jest doskonałe na przypieczętowanie zgody:

- Mieliśmy jakieś nieporozumienie, wyjaśniliśmy je sobie i wtedy seks jest bardzo OK, bo pozwala nam znowu zbliżyć się do siebie - powiedziała.

Zwolenniczką seksu na zgodę bez wcześniejszego rozwiązania konfliktu nie jest również Marta Turska:

- Taki seks może być sposobem na rozładowanie emocji, ale uważam, że jeśli coś nie jest dogadane, to seks niczego nie załatwi, więc jeśli jest kłótnia, to trzeba ją przegadać - przekonywała.

Całą rozmowę obejrzysz w poniższym materiale.

Dowiedz się więcej na temat: seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje