Reklama

Reklama

Czym jest kopiowanie uszu? Dziś ten zabieg jest karalny!

Ingerencja człowieka w wygląd poszczególnych ras psów poszła bardzo daleko. Jedną z takich czynności przez lata było kopiowanie uszu i obcinanie psich ogonów, by wyglądały tak, jak zażyczył sobie tego człowiek. Dlaczego proceder ten jest już w Polsce zakazany?

Czym jest kopiowanie uszu? Zabieg, który był wymysłem człowieka

Spiczaste i stojące uszy dobermanów, pitbulli, czy bokserów to jeszcze znak rozpoznawczy tych ras. Ale coraz częściej można zobaczyć te rasy na polskich ulicach z uroczymi, oklapniętymi uszami. 

 Co zmieniło się na przestrzeni lat, że coraz częściej zmienia się wygląd psich uszu? Czyżby w rasie zaszły tak drastyczne modyfikacje genetyczne?

Uszy tych ras psów nigdy nie stały same z siebie i nigdy nie były spiczaste. Te, które częściej możemy zaobserwować u dobermanów czy bokserów w formie opadniętej są ich naturalnym kształtem. 

Za ich ówczesny spiczasty kształt odpowiadał zabieg, któremu psy były poddawane. Mowa tu o kopiowaniu uszu. 

Zabieg ten niegdyś był wykonywany w odległej przeszłości u psów myśliwskich, które były narażone na utratę długich uszu podczas walki z lisem, dzikiem lub w czasie pogoni.

Reklama

Jednak z czasem, gdy psy zaczęto wykorzystywać do nielegalnych celów, jak walki psów, uszy obcinano, by psy ich nie straciły na ringu. Nielegalne walki to jednak drugi powód kopiowania uszu u psów w obecnych czasach. Za pierwszy można uznać... estetykę i to nie tę psią, a ludzką. 

Właściciele i hodowcy uznali, że niektóre rasy będą lepiej wyglądać z takim kształtem uszu, niż w takim, jakie obdarzyła je natura. 

Argumenty zwolenników kopiowania uszu

Kiedy zaczęto zastanawiać się nad etycznością tej operacji, pojawiły się głosy zwolenników kopiowania uszu u psów. Wyjaśnieniem miały być względy higieniczne. 

Fakt, u ras psów z opadającymi, ciężkimi uszami trudniej jest zachować higienę uszu i są one narażone na powstawanie stanów grzybicznych i bakterii bardziej, niż te psy, które kanał słuchowy mają naturalnie odkryty. 

Jednak kluczem u psów z opadającymi uszami jest ich regularna pielęgnacja. Gdyby kopiowanie uszu było jedynym rozwiązaniem ograniczenia ryzyka rozwinięcia infekcji, to byłby to zabieg zalecany przez lekarzy weterynarii, a... nie jest. 

Zakaz kopiowania uszu w Polsce obowiązuje od dawna

W Polsce od 1 stycznia 2012 r. obowiązuje zakaz obcinania psom uszu i ogonów z przyczyn innych niż ratowanie życia i zdrowia zwierzęcia. Art.6 ust. 1a Ustawy o ochronie zwierząt mówi, że kopiowanie uszu i obcinanie ogona z przyczyn wyłącznie estetycznych, bez uzasadnienia medycznego, jest przejawem znęcania się nad zwierzętami. 

Jednak niestety wciąż można spotkać psy z obciętymi uszami, a zazwyczaj są to praktyki pseudohodowców, którzy nie przejmują się zakazem prawnym. 

Jednak należy zaznaczyć, że za złamanie prawa i brak udowodnienia wskazań medycznych do tego zabiegu grozi kara aresztu i grzywna w wysokości do 1000 zł.

Czy kopiowanie uszu boli psa?

Choć zabieg kopiowania uszu powinno wykonywać się w pełnym znieczuleniu, to jednak dyskomfort i ból pooperacyjny jest dla psa jak najbardziej odczuwalny. Taki zabieg wiążę się również z procesem gojenia i ryzykiem komplikacji, a także ze zmianą opatrunków, co jest dla psa również nieprzyjemną sytuacją, w której może odczuwać ból. 

Jest to zabieg z wykorzystaniem znieczulenia, czy narkozy, a każda taka operacja jest obciążeniem zarówno fizycznym, jak i psychicznym dla psa. Dlatego, gdy taka procedura nie jest konieczna, czyli nie jest dyktowana walką o zdrowie lub życie zwierzęcia, nie powinna być wykonywana. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: PSY (Park Jae-Sang) | zdrowie psa | kopiowanie uszu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy