Reklama

Reklama

Diagnoza skóry na podstawie zdjęcia. Nowoczesna metoda rozpoznawania potrzeb każdej skóry

Nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, że sztuczna inteligencja – od jakiegoś czasu obecna w niemal wszystkich obszarach naszego życia – została też ostatnio dostrzeżona przez branżę dermatologiczną. W wielu przypadkach zaawansowane algorytmy AI zdolne są stawiać własne, i, co najważniejsze, trafne diagnozy, rozpoznając na przykład groźne choroby już we wczesnych ich stadiach. Ale, jak zapowiadają specjaliści, to dopiero początek prawdziwej rewolucji.

Sztuczna inteligencja w służbie medycyny

Zespół ekspertów z Niemiec, Francji i Stanów Zjednoczonych opracował niedawno program, który jest w stanie wykrywać czerniaka z 95-proc. skutecznością. Dla porównania: konkurujący z nim zespół 58 dermatologów uzyskał zaledwie 87-proc. skuteczność. Badacze starają się obecnie zaprzęgnąć sztuczną inteligencję do walki z wieloma współczesnymi chorobami cywilizacyjnymi. Dowodzą tego także badania prowadzone niezależnie w londyńskim Imperial College i węgierskim Uniwersytecie Loránda Eötvösa, gdzie narzędzia oparte o rozwiązania z zakresu AI wykorzystywane są - na razie tylko w ramach eksperymentów - do screeningu i diagnostyki raka piersi.

Reklama

Takie przedsięwzięcia zainicjowała już właściwie większość uczelni na całym świecie. Nie jest więc zaskoczeniem, że możliwością wykorzystania algorytmów sztucznej inteligencji w medycynie zainteresował się również w ostatnich latach sektor prywatny. Efektem tego zainteresowania jest m.in. powstanie programów i aplikacji, już dziś powszechnie dostępnych dla posiadaczy urządzeń mobilnych, które na podstawie samych tylko zdjęć znamion barwnikowych (potocznie zwanych pieprzykami) i innych zmian skórnych zdolne są stawiać diagnozy charakteryzujące się aż 80-proc. dokładnością. Rozwiązania tego rodzaju korzystają zwykle z elementów uczenia maszynowego i głębokiego i oparte są na głębokich, splotowych sieciach neuronowych (ang. convolutional neural networks), "szkolonych" przez naukowców do analizy obrazu. Sieci tego rodzaju potrafią samodzielnie wyodrębniać z badanych fotografii tzw. cechy dystynktywne, a następnie wykorzystywać je do ich klasyfikowania. Eksperci podkreślają, że znaczenie takich instrumentów diagnostycznych dla dermatologii - i, ogólniej, całej branży medycznej - będzie w najbliższych latach sukcesywnie rosło.

Przejrzyj się w zwierciadle AI

Że tak się rzeczywiście będzie działo, dowodzić może przykład branży medycyny estetycznej, a także działania inicjowane przez kolejne marki produkujące kosmetyki anti-ageing. Wiele z nich już teraz podjęło prace nad autorskimi algorytmami zajmującymi się diagnozowaniem i oceną kondycji ludzkiej skóry. Takie narzędzie przygotowane zostało już między innymi przez Laboratoria Vichy, które od dekad zajmują się katalogowaniem i klasyfikacją oznak starzenia się skóry na podstawie jej rozmaitych niedoskonałości, takich jak np.: rozległość i intensywność występujących na niej przebarwień, wielkość porów czy głębokość i przebieg bruzd nosowo-wargowych. Algorytm, zwany SkinConsult AI, jest w stanie w ciągu zaledwie 45 sekund przeprowadzić wiarygodne badanie skóry, a następnie zasugerować rozwiązania, dzięki którym jej wygląd będzie mógł ulec zauważalnej poprawie.

Narzędzie dostępne na stronie Vichy w zakładce SkinConsult AI korzysta z rozbudowanej bazy zdjęć referencyjnych, zawierającej łącznie 10 tys. fotografii wyselekcjonowanych przez lekarzy dermatologów. Składa się na nią 6 tys. zdjęć pochodzących z Atlasów starzenia się skóry, publikacji przygotowanej przez ekspertów współpracujących z firmą Vichy, oraz 4 tys. zdjęć wykonanych samodzielnie przez kobiety z całego świata za pomocą telefonów komórkowych. Tak bogaty i różnorodny materiał porównawczy sprawia, że skuteczność algorytmu SkinConsult AI sięga 95 proc. Program radzi sobie bowiem z przetwarzaniem zdjęć wykonywanych przez kobiety o różnym typie urody i odcieniu skóry, a także w nietypowych pozycjach i w trudnych warunkach oświetleniowych.

Analizując siedem głównych oznak starzenia się skóry (składają się na nie: głębokie zmarszczki, drobne linie, zmarszczki pod oczami, utrata blasku, utrata jędrności, widoczne pory, przebarwienia), narzędzie opracowane przez firmę Vichy potrafi podać swoje wyniki w zaledwie kilkanaście sekund, i to bazując na tylko jednym, samodzielnie wykonanym zdjęciu twarzy. Najbardziej wiarygodną diagnozę osiągniemy robiąc sobie selfie bez makijażu i okularów oraz w dobrym, najlepiej naturalnym, oświetleniu. Na tej podstawie program przygotuje dla nas zbiór spersonalizowanych informacji - oceni każdą z oznak starzenia w skali 0-5 i wskaże mocną stronę skóry oraz dwa priorytety w pielęgnacji skóry. Następnie podpowie nam, po jakie produkty kosmetyczne czy rytuały pielęgnacyjne powinnyśmy sięgnąć, aby skutecznie odmłodzić swoją cerę. To wszystko nie zastąpi oczywiście spotkania z doświadczonym dermatologiem, ale - z drugiej strony - da nam wyobrażenie o tym, jak powinnyśmy na co dzień dbać o swoją twarz i skórę.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Vichy.

***

#POMAGAMINTERIA

Inżynierowie wywodzący się z Politechniki Śląskiej prowadzą zrzutkę na bramy odkażające dla szpitali. Chcą postawić ich co najmniej dziesięć, uruchomili już działający prototyp. Możesz im pomóc i wesprzeć szpitale w walce z epidemią koronawirusa.

Sprawdź szczegóły >>

W ramach akcji naszego portalu #POMAGAMINTERIA łączymy tych, którzy potrzebują pomocy z tymi, którzy mogą jej udzielić. Znasz inicjatywę, która potrzebuje wsparcia? Masz możliwość pomagać, a nie wiesz komu? Wejdź na pomagam.interia.pl i wprawiaj z nami dobro w ruch!

materiały promocyjne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje