Spis treści:
- Ciemne barwy i jedna lampa na środku sufitu
- Nadmiar dodatków nie pomaga
- Co sprawia, że mieszkanie wygląda na ciasne? Tego się wystrzegaj
Ciemne barwy i jedna lampa na środku sufitu
Najkrótszą drogą do optycznego zmniejszenia pomieszczenia jest niewłaściwy dobór kolorów i nieodpowiednie podejście do oświetlenia. W małym mieszkaniu nie sprawdzą się ciemne, nasycone barwy zastosowane na wszystkich ścianach. Mogą tworzyć wrażenie "klatki", w której będziemy czuć się zwyczajnie przytłoczeni.
Często popełnianym błędem jest również poleganie wyłącznie na jednym, centralnym źródle światła zlokalizowanym na środku sufitu. Wiele osób myśli, że podwieszona lampa lub żyrandol to sprytny sposób na zaoszczędzenie miejsca. To jednak tylko pozory. Taki rodzaj oświetlenia pozostawia kąty pomieszczenia w głębokim cieniu, co tworzy efekt ciasnej nory.
W związku z tym w niewielkim mieszkaniu lepiej stawiać na jasną paletę barw (beże, odcienie piaskowe i delikatne pastele) oraz doświetlać zakamarki za pomocą niewielkich kinkietów czy taśm LED emitujących ciepłe światło.
Zobacz też: Pamiętasz ten wzór z domu babci? Dziś znów jest modny i pojawia się w najpiękniejszych wnętrzach
Nadmiar dodatków nie pomaga
Niewielki metraż mieszkania bardzo źle znosi dekoracyjny przepych. Nadal wiele osób chętnie eksponuje na półkach, blatach i komodach niezliczoną ilość pamiątek, figurek, świeczek, ramek ze zdjęciami, kolorowych pudełeczek. Choć pojedynczo mogą wyglądać ładnie lub przypominać nam o np. udanym urlopie, niekontrolowany szum wizualny sprawia, że mieszkania wygląda na zagracone. Oto ciasnota na własne życzenie.
Równie zdradliwe bywają drobne wzory na tapetach czy tekstyliach, które w małym mieszkaniu na dłuższą metę głównie męczą wzrok. W takich warunkach znacznie lepiej skierować się w stronę minimalizmu, który nie oznacza absolutnej sterylności. Wystarczy kilka wyrazistych, dobrych jakościowo akcentów dekoracyjnych, by wnętrze było stylowe, przytulne, ale nie wyglądało jak graciarnia.
Co sprawia, że mieszkanie wygląda na ciasne? Tego się wystrzegaj
Próba wydzielenia w małym mieszkaniu wielu osobnych stref za pomocą wysokich regałów, prowizorycznych ścianek działowych czy parawanów prawie zawsze kończy się wizualnym zmniejszeniem przestrzeni. Podziały zaburzają proporcje i blokują przepływ światła. W dodatku nadmiar takich elementów sprawia, że na skromnym metrażu trudno jest funkcjonować, a poczucie ciasnoty z czasem może wywoływać sporą frustrację.

Podobnie działa brak przemyślanego miejsca do przechowywania ubrań, domowych sprzętów, książek czy pomniejszych bibelotów. W takich warunkach zaczynają one zalegać w każdym kącie pomieszczenia, zamieniając mieszkanie w jaskinię chaosu i bałaganu. Lepiej nie stawiać na małe szafki, koszyki czy pudełka w dużych ilościach. Co może brzmieć zaskakująco, znacznie bardziej trafionym pomysłem jest jednolita zabudowa meblowa i jedna duża szafa, która wtopi się w kolor ściany i stworzy przestrzeń na wszystkie niezbędne w domu gadżety.
Zobacz też: Niecodzienny bar mleczny w Krakowie. Wchodzi się przez balkon
Znajdź codzienną dawkę inspiracji od urody i zdrowia po podróże i styl życia. Sprawdź, co nowego na kobieta.interia.pl












