Reklama

Reklama

Dni Gomory. Opowieść o Halinie Szwarc

- Mamy cię, suko! - krzyczy całkiem nieprofesjonalnie śledczy prowadzący najważniejsze sprawy polityczne w Łodzi. Zbyt dużo zdrowia i nerwów kosztowało Gestapo w całej Rzeszy dotarcie do rozwozicieli defetystycznych gazetek, żeby teraz zachowywać kamienną twarz. On sam musiał znieść wiele upokorzeń, krzyków i gróźb ze strony berlińskich przełożonych.

Halinę przewożą do więzienia śledczego przy ulicy Gdańskiej, łódzkiego odpowiednika Pawiaka. Nie żałuje, że przyjechała do domu, że zobaczyła matkę. Jeśli mieli ją aresztować, to lepiej, że ostatnim ludzkim miejscem, jakie zobaczyła w życiu, było jej rodzinne mieszkanie.

Najpierw biją Halinę deską na oślep. Podstawia głowę, żeby stracić przytomność. Później wdrażają wypróbowane, specjalistyczne techniki. Związują jej nadgarstki ze stopami, pod kolana wkładają długi kij, na twarz zakładają maskę gazową i tłuką pałką po piętach. (…)

Wyrok śmierci przez rozstrzelanie zapada na Halinę Kłąb w drugiej połowie 1944 roku, jednak Gestapo zwleka z jego wykonaniem. Do aresztu śledczego na Gdańską wciąż przybywają nowi więźniowie; agentka AK jest Niemcom potrzebna, bo jej działalność łączy się z wieloma wątkami nowo otwieranych spraw. Hitlerowcy wciąż liczą, że informacje wydobyte podczas umiejętnie przeprowadzonych przesłuchań mogą okazać się przydatne. Los sprawi jednak, że Halina przeżyje. Uwolni ją nadciągający front. 17 stycznia 1945 roku słychać z oddali grzmienie sowieckich dział. O godzinie dwudziestej otwierają się drzwi wszystkich cel. (…)

- Jesteś niemiecka dziwka i żaden Polak ci tego nie zapomni!

- Już tłumaczyłam, dlaczego podpisałam volkslistę.

Już w szczegółach, ale bez nazwisk, wyjaśniała oficerowi Urzędu Bezpieczeństwa, jak to się stało, że Niemcy wpisali ją na "jedynkę".

- To jesteś imperialistyczna dziwka. Nazwiska!

- Nie znam żadnych.

Zna prawie wszystkie, które interesują łódzki UB. Wezwanie do urzędu przychodzi kilka lat po ujawnieniu się Haliny - w połowie 1951 roku. Listonosz puka do tych samych drzwi, które sześć lat wcześniej otworzyło Gestapo. Halina, choć namawiana do dalszej walki, postanawia złożyć broń i ujawnić się w październiku 1945 roku, w Chorzowie, bo tam "Komisją Likwidacyjną byłej AK" kieruje człowiek, któremu ufa bezgranicznie: jej pierwszy dowódca, pułkownik Janke.

Otrzymuje zaświadczenie o stopniu wojskowym (podporucznik) i otrzymanych odznaczeniach. UB, a później SB, będzie ją inwigilować aż do 1989 roku,
ale nigdy nie zostanie aresztowana. (Pułkownik Janke trafi do resztu już w 1949 roku, skazany na karę śmierci, zamienioną potem na dożywocie, zostanie ułaskawiony w 1956 roku). 

Halina Szwarc przeżyje reżim, który przez wiele lat bacznie śledził każdy jej krok. Umrze w 2002 roku jako profesor medycyny, twórczyni pierwszego w Polsce Uniwersytetu Trzeciego Wieku. W ostatnich słowach notesu, który pisała z ociąganiem i niechęcią kogoś, kto nie chce wracać do bolesnej przeszłości, pominie
heroizm i cierpienie, a przecież - bez fałszywej skromności - mogłaby przyznać, że zna się na nich doskonale: wie, czym są. (…)

Halina Szwarc, agentka, która miała swój udział w zniszczeniu Hamburga oraz klęsce niemieckich wojsk pancernych na Łuku Kurskim, napisze kilka prostych słów do tych, którym przyszło rządzić krajem, w czasach w których nikt nie musi zabijać dzieci i żon innych ludzi:

- Nie tak wyobrażałam sobie nadejście wolności. Ludzie, w których kręgu obracałam się, okazali się stanowić mniejszość w społeczeństwie. Do głosu doszli inni, nieznający historii swojego narodu, naiwni, ale zadufani w sobie, niedorośli do stanowisk, które piastują. Jestem już stara i nigdy nie spotykałam tak wiele chamstwa, prymitywizmu i głupoty co teraz. Chciałoby się powtarzać i wołać: ratujcie nasz kraj młodzi. Bądźcie świadomi odpowiedzialności przed społeczeństwem, nie marnujcie historycznej szansy, wolności, na którą tak wielu z mojego pokolenia czekało nadaremnie.


#POMAGAMINTERIA

Reklama

Emaus to wspólnota ludzi doświadczonych przez los. Niektórzy byli bezrobotni, inni stracili domy. Założyli wspólnotę, by razem pracować na godne życie. W czasach pandemii mają z tym jednak problemy. Pomóż im zarobić na swoje utrzymanie.

Sprawdź szczegóły >>

W ramach akcji naszego portalu #POMAGAMINTERIA łączymy tych, którzy potrzebują pomocy z tymi, którzy mogą jej udzielić. Znasz inicjatywę, która potrzebuje wsparcia? Masz możliwość pomagać, a nie wiesz komu? Wejdź na pomagam.interia.pl i wprawiaj z nami dobro w ruch!

Dowiedz się więcej na temat: Halina Szwarc | II wojna światowa | Tajna agentka | wywiady | AK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje