Reklama

Reklama

Dzieci nie wiedzą, co mówią podczas modlitwy? To wina Kościoła?

W Kościele Katolickim dzieci już od niemal przyjścia na świat są wprowadzane do świątyń i uczestniczą w mszach oraz innych obrzędach tej religii. Okazuje się jednak, że mimo tak wczesnej nauki wiary, mali Chrześcijanie nie wiedzą, co oznaczają słowa modlitwy, którymi zwracają się do Boga, w którego wierzą.

Dzieci w Kościele Katolickim. Wiara od małego

Kościół Katolicki zrzesza wiernych na całym świecie i choć między krajami różne obrzędy mogą się między sobą różnić, to jednak wiele schematów jest do siebie podobnych. 

 Wierni, którzy już należą do Kościoła Katolickiego, a posiadają potomstwo najczęściej decydują się na przyłączenie i swojego dziecka do Chrześcijaństwa. 

Odbywa się to bez woli małego chrześcijanina, gdyż na chrzest, który jest aktem przyłączenia do kościoła, rodzice decydują się najczęściej po 6 tygodniu życia dziecka. 

Od tego momentu dziecko wyrasta w wierze chrześcijańskiej i uczy się reguł panujących w Kościele Katolickim. Jednak okazuje się, że nawet mimo tak wczesnego wejścia w wiarę dla dzieci długo nie wszystko jest jasne, jak chociażby słowa modlitwy. 

Reklama

Dobry Jeżu Anaszpanie, chleba naszego poprzedniego, czyli jak modlą się dzieci

Słowa modlitw w wierze chrześcijańskiej nie zmieniają się od lat. Wiele z nich jest tworzona dość topornym, przestarzałym i patetycznym językiem, z którym może mieć problem nawet niejeden dorosły. 

Te najpopularniejsze zostały zmienione na nieco nowocześniejszy język, ale wciąż sprawiają trudności, zwłaszcza najmłodszym wyznawcom. Dzieci często uczone są treści modlitw na pamięć, bez początkowego tłumaczenia im, co oznacza dane zdanie i do jakiej historii z Biblii się odnosi. 

Oczywiście, dzieci uczą się o tym na lekcjach religii lub od rodziców, którzy pragną poszerzać wiedzę swoich dzieci z zakresu religii, ale nie zawsze księdzu, siostrze zakonnej, katechecie, czy nawet rodzicom udaje się wystarczająco jasno wyjaśnić maluchowi o co chodzi w danej modlitwie. 

I tak podczas recytacji modlitw przez małych chrześcijan mogą powstać naprawdę zabawne wersje, jak chociażby "Dobry jeżu Anaszpanie", zamiast "dobry Jezu, a Nasz Panie" - dzieci interpretują ten zbitek słów jako imię jeża. 

Z kolei w pieśni "Anielski orszak" jest wers "A pieśń zbawionych niech Cię zaprowadzi...", gdzie blogerka Joanna Pachla, wspomina, że jako dziecko śpiewała to następująco: "A pies znajomych niech Cię zaprowadzi".

Za mali na wiedzę. Błędy wynikające z braku zrozumienia

Dzieci często także nie rozumieją słów lub sformułowań, takich jak "owoc żywota Twojego, Jezus", "chleb powszedni", "umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion". 

Dlatego często dzieci recytują coś z pamięci bez przekonania o znaczeniu wypowiadanych słów. Rad na to jest kilka - zaproponować dzieciom łatwiejsze modlitwy i poczekać aż dorosną do tych, które obowiązują podczas mszy dla dorosłych, cierpliwie odpowiadać na pytania i tłumaczyć znaczenie modlitw, a także wybierać msze dla dzieci, nie dla dorosłych. 


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dziecko | Kościół katolicki | modlitwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy