Reklama

Reklama

Fragment tkanki: Tajemnicza śmierć 18-letniego Gutka

Lubił słuchać muzyki, ale nie tej psychodelicznej, dołującej. Miał plany na najbliższe lata. Chciał skończyć szkołę, dostać się na studia. Pragnął zwodować swoją tratwę i dopłynąć nią do platformy, na której stacjonował jego brat. Był ambitny. I czuł się nierozumiany. 

Reklama

Bliska przyjaciółka Gutka, z którą sympatyzował jeszcze w gimnazjum, zaprzeczyła, jakoby chłopak miał jakiekolwiek inklinacje do samookaleczania się, a tym bardziej do odebrania sobie życia. Gardził ludźmi, którzy zadawali sobie ból, aby się uspokoić. Nazywał ich słabymi i wyśmiewał. Dodała, że często prowokował w domu tematy niewygodne: wiara, sprawy rodzinne. Chciał koniecznie wyjaśnić, dlaczego zginęła jego matka. Ojciec ucinał te rozmowy. A kiedy Gutek naciskał, wpadał w gniew.

Gutek był szczupły, wysoki, wysportowany. Mógł uchodzić za przystojnego. Trenował i ćwiczył codziennie. Jeździł na rowerze dziesiątki kilometrów. Opiekował się psem, z którym wychodził na spacery. Potrafił przejść na piechotę długą trasę. W lesie budował sobie bazy, w których czasami sypiał z psem. Cieszył się dobrym zdrowiem. Jedynie od leków zapisanych przez psychiatrę puchła mu twarz. Miał na tym tle wiele kompleksów. 

Odkąd zainteresował się Kingą, starał się bardziej dbać o swój wizerunek. Zależało mu na lepszych i markowych ubraniach, o które prosił brata marynarza. Zaczął używać wody kolońskiej. O przyjaźnie nie zabiegał. Ojcu nie przedstawił żadnego swojego kolegi. Nikt go nie odwiedzał. Potwierdzają to również sąsiedzi w miejscu zamieszkania i na działce. Chodził sam, ale nie włóczył się bez celu. Zawsze był czymś zajęty. Nie palił papierosów, czasami wypił piwo lub dwa. Nie uczestniczył w bójkach, nie był agresywny.

Trzy tygodnie przed śmiercią Gutek odbywał praktyki zawodowe w pobliskim hotelu. Właściciele bardzo go polubili. Dał się poznać jako zdolny informatyk. Był spokojny, zdyscyplinowany, choć jak zwykle skryty i wycofany. Ochoczo pomagał w pracach związanych z instalowaniem monitoringu. Kiedy wykonał to zadanie, nie ukrywał satysfakcji. Hotelarze po jego śmierci dowiedzieli się, że był leczony psychiatrycznie. Zapewniali, że zupełnie tego nie zauważyli. Nic, żadne zachowanie chłopca nie wskazywało, że chciałby się zabić.

Kilka dni później Gutek uczestniczył w pogrzebie dziadka. Nie płakał, nie rozpaczał. Po powrocie do domu spotkał się z Kingą. Rozmawiali o czytanej przez nią książce, następnie odprowadził ją do domu. Dalsze dni Paderewscy spędzili na działce. Andrzej z Agnieszką jeździli na plażę i nie zwracali na Gutka uwagi. Wieczorami pili alkohol (wódka i piwo). Syn chodził własnymi drogami, spał w przyczepie kempingowej, by nie kontaktować się z ojcem i jego konkubiną, którzy zajęli barakowóz.

Następne dni nie przyniosły żadnych burzliwych wydarzeń. Gutek pojechał na basen, Agnieszka i Andrzej ruszyli do pracy. Konflikt wybuchł znienacka. Poszło o koło do roweru. Ojciec zbeształ chłopaka za marnotrawienie powierzonego mu mienia. Awantura była tak straszliwa, że chłopak pośpiesznie uciekł z domu. Nie zdążył nawet wziąć ze sobą psa, z którym zawsze jeździł na wieś. Ostatnią osobą, która widziała go żywego, była sprzedawczyni w wiejskim sklepie. Gutek kupił dwa piwa, które schował do plecaka. Nie miał żadnych obrażeń. Był trzeźwy, uprzejmy. Zachowywał się normalnie. Nie zauważyła w nim żadnych zmian.

***

#POMAGAMINTERIA

Wolontariusze akcji Zupa na Plantach przed epidemią mogli wspierać osoby będące w kryzysie bezdomności między innymi organizując im spotkania przy misce zupy co niedzielę na krakowskich Plantach. Teraz starają się dostarczać paczki żywnościowe, nawet do kanałów, w których egzystują. Tygodniowo potrzeba 200 takich paczek. Spraw, by pomoc mogła nadal docierać do potrzebujących. Wesprzyj zbiórkę, przekaż produkty, albo namów współpracowników, żebyście pomogli wspólnie. Sprawdź szczegóły >>

Dowiedz się więcej na temat: morderstwo | nie żyje | zbrodnie | samobójstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje