Spis treści:
- Bakterie i pasożyty w jeziorach. Oto największe zagrożenia
- Ameba, która atakuje mózg. Ryzyko jest bardzo małe
- Zanim wejdziesz do jeziora, sprawdź stan wody. To zajmie tylko chwilę
Bakterie i pasożyty w jeziorach. Oto największe zagrożenia
Jeziora to zamknięte ekosystemy wodne, w których występują najróżniejsze organizmy. Większość z nich nie stanowi zagrożenia dla człowieka, jednak kontakt z niektórymi może powodować nieprzyjemne dolegliwości.
Pamiętajmy, że w każdym zamkniętym zbiorniku wodnym mogą występować pasożyty, bakterie i wirusy odpowiedzialne za zakażenia przewodu pokarmowego, wysypki oraz podrażnienia skóry. Do najczęstszych należą Giardia i Cryptosporidium, które wywołują biegunkę, bóle brzucha, nudności i odwodnienie. Większość takich infekcji ma łagodny przebieg i ustępuje samoistnie, jednak u dzieci, seniorów i osób z obniżoną odpornością mogą wymagać leczenia.
Don Thushara Galbadage, profesor mikrobiologii klinicznej i medycyny laboratoryjnej z University of Vermont na łamach "Verywell Health", zwraca uwagę, że największe ryzyko zakażenia występuje podczas kąpieli w ciepłej, stojącej wodzie, szczególnie po intensywnych opadach deszczu lub w zbiornikach o złej jakości wody.
Ekspert przypomina również o tzw. wysypce pływaków. Powstaje ona wskutek kontaktu skóry z larwami pasożytów bytujących u ptaków wodnych i ślimaków. Choć zmiany są uciążliwe i swędzące, zwykle ustępują po kilku dniach.
Zobacz również: Tłumy w Tatrach i nad morzem? Oto region, który rocznie odwiedza garstka turystów
Ameba, która atakuje mózg. Ryzyko jest bardzo małe
Najwięcej emocji budzi jednak inny gatunek - Naegleria fowleri, określana mianem "ameby zjadającej mózg". Mikroorganizm rozwija się przede wszystkim w bardzo ciepłej słodkiej wodzie i może występować w jeziorach, stawach czy gorących źródłach. Do zakażenia dochodzi wyłącznie wtedy, gdy woda zawierająca amebę dostanie się do nosa, skąd mikroorganizm może przedostać się do mózgu.
Amerykański profesor Christopher Attaway podkreśla jednak, że są to wyjątkowo rzadkie przypadki. W Stanach Zjednoczonych odnotowuje się mniej niż pięć zakażeń rocznie, a na całym świecie potwierdzono dotąd mniej niż 500 przypadków. W Polsce nie stwierdzono dotychczas zachorowań wywołanych przez Naegleria fowleri, a ze względu na klimat ryzyko jej występowania w naturalnych jeziorach pozostaje bardzo niskie.

Zobacz również: Czy wolno zbierać mirabelki z miejskich drzew? Wiele osób ma wątpliwości
Zanim wejdziesz do jeziora, sprawdź stan wody. To zajmie tylko chwilę
Kąpiel w jeziorze nie musi budzić obaw, o ile wybieramy sprawdzone miejsca i przestrzegamy podstawowych zasad bezpieczeństwa. Eksperci zalecają unikanie zbiorników z mętną, zieloną lub nieprzyjemnie pachnącą wodą, a podczas pływania warto uważać, aby nie połykać wody i ograniczać jej dostawanie się do nosa.
Najbezpieczniej korzystać z oficjalnych kąpielisk, gdzie jakość wody jest regularnie kontrolowana przez Sanepid. Aktualne informacje o stanie wody można sprawdzić w Serwisie Kąpielowym Głównego Inspektoratu Sanitarnego.
Po zakończeniu kąpieli dobrze jest wziąć prysznic i dokładnie osuszyć ciało. W kolejnych dniach warto także obserwować swój organizm. Jeśli pojawią się niepokojące objawy, takie jak wysoka gorączka, silny ból głowy, sztywność karku, uporczywa biegunka lub inne dolegliwości, należy jak najszybciej skonsultować się z lekarzem.
Kobieta.interia.pl to miejsce pełne pomysłów, emocji i sprawdzonych porad. Zostań z nami na dłużej i odkryj, co może cię zainspirować już dziś.










