Kobieta, która zmieniła spojrzenie na standardy piękna

Sara Geurts miała zaledwie 10 lat, gdy zdiagnozowano u niej rzadką chorobę skóry. Dziś jest 26-letnią, szczęśliwą kobietą - potrafi cieszyć się życiem i akceptować swoje ciało takim, jakie jest.

Dermatosparaxis Ehlers-Danlos Syndrome (EDS) to jeden z typów niezwykle rzadkiej choroby - Zespołu Ehlersa-Danlosa. U chorych występują zaburzenia tkanki łącznej, które hamują zdolność organizmu do wytwarzania kolagenu. W rezultacie skóra Geurts jest pomarszczona i sprawia wrażenie, jak gdyby odstawała od ciała. Kobieta swoimi zdjęciami chciała pokazać innym, że nie ma się czego wstydzić, a swoje ciało uważa za piękne i wyjątkowe. 

Reklama

- Skóra była największą zmorą w moim życiu, ale teraz uważam, że jest dla mnie najpiękniejszą i najważniejszą rzeczą. Twoje niedoskonałości mówią o tobie wszystko - opowiadają historię twojego życia, opisują wewnętrzną walkę z samym sobą - wyznała.

Sara obecnie mieszka w Los Angeles. Jej celem jest zmiana myślenia innych ludzi o standardach piękna. W 2015 roku swoją historią podzieliła się przy okazji kampanii "Love Your Lines", która promuje niedoskonałości kobiet, a jej film wyprodukowany przez Barcroft TV został już wyświetlony prawie 2 miliony razy!

- Różnisz się od innych. Ludzie nie wiedzą jak zareagować i zaakceptować kogoś odmiennego, kto nie podąża za tłumem. Wytykają cię palcami, a ty zamiast czuć się wyjątkowo, czujesz się jak dziwak, jak ktoś gorszy od reszty. Dam wam bardzo dobrą radę - olejcie wszystkich i nie przejmujcie się tym! - mówi Sara.

Guerts nie wstydzi się pokazywać zdjęć swojego ciała w sieci. Ma wielu obserwujących na Instagramie, którzy jej kibicują. A wy co sądzicie o zdjęciach?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje