Krakowianie wracają do tradycji. Te imiona znów są w "modzie"
Moda na imiona potrafi zmieniać się z roku na rok, ale w Krakowie widać wyraźną stabilizację. Najnowsze dane krakowskiego USC pokazują, że rodzice coraz rzadziej szukają oryginalności na siłę i wracają do sprawdzonych wyborów. To, co jeszcze niedawno wydawało się oczywiste, dziś znów konsekwentnie utrzymuje się na czele. Jakie imiona Krakowianie najczęściej nadają swoim dzieciom?

Spis treści:
- Ranking imion w Krakowie 2025. Jan i Zofia trzymają pozycję
- Krakowianie wybierają klasyczne imiona dla swoich dzieci
- Ilu Krakowian urodziło się w 2025 roku?
Ranking imion w Krakowie 2025. Jan i Zofia trzymają pozycję
Kraków kolejny rok z rzędu pokazuje, że nie goni za modą. Z danych Urzędu Stanu Cywilnego za 2025 wynika, że mieszkańcy wciąż najchętniej sięgają po klasyczne, staropolskie imiona. Wśród chłopców bezkonkurencyjny okazał się Jan, a tuż za nim uplasowali się Antoni i Aleksander. Pierwszą dziesiątkę uzupełniają Leon, Franciszek, Jakub, Ignacy, Nikodem, Stanisław oraz Adam.
Podobny trend widać wśród dziewczynek. Liderką zestawienia została Zofia, a kolejne miejsca zajęły Zuzanna i Julia. W czołówce znalazły się także Emilia, Hanna, Laura, Maja, Alicja, Oliwia i Helena.
Najciekawsza była rywalizacja wśród chłopców. Po pierwszym półroczu prowadził Antoni z wynikiem 147 nadań, wyprzedzając Jana (144). Dane obejmowały wtedy 6 137 zarejestrowanych urodzeń, w tym 3 166 chłopców i 2 971 dziewczynek. Druga połowa roku przyniosła jednak zmianę i to właśnie imię Jan rodzice nadawali chłopcom najczęściej.

Wśród dziewczynek obyło się bez większych roszad. Już po sześciu miesiącach prowadziła Zofia (113 nadań), a wysokie pozycje utrzymywały także Emilia (105) i Julia (100). Układ czołówki pozostał stabilny do końca roku.
Nie jest to jednorazowy wynik, lecz utrzymujący się szerszy trend. Dane z Krakowa pokazują, że Jan zajmuje pierwsze miejsce wśród chłopców już od kilku lat z rzędu - był liderem m.in. w 2022, 2023, 2024 i 2025 roku. W przypadku dziewczynek w czołówce od lat pojawiają się te same imiona, z Zofią konsekwentnie utrzymującą się bardzo wysoko. Zmiany są niewielkie i dotyczą raczej kolejności niż samego zestawu najpopularniejszych imion.
Krakowianie wybierają klasyczne imiona dla swoich dzieci
W ogólnopolskich danych Ministerstwa Cyfryzacji za drugą połowę 2025 roku liderami byli Zofia i Nikodem, a w całorocznym obrazie 2025 to właśnie Nikodem utrzymał pozycję najczęściej wybieranego imienia dla chłopców w Polsce. Kraków poszedł inną drogą i postawił na Jana. To różnica drobna tylko pozornie.
Stolica Małopolski wciąż mocno premiuje imiona zakorzenione w tradycji rodzinnej i kulturowej. To pasuje do charakteru miasta - z jednej strony nowoczesnego, a z drugiej silnie osadzonego w historii i przywiązaniu do ciągłości pokoleń.
Według danych Urzędu Statystycznego w Krakowie na 30 czerwca 2025 roku liczba ludności miasta wynosiła 810,6 tys. Przy tak dużym, zróżnicowanym ośrodku można by się spodziewać większej dominacji imion nowych, krótszych, bardziej "globalnych".
Krakowianie trzymają się jednak tych, które już się sprawdziły, ponieważ są proste i nie brzmią dziwnie w dorosłym życiu. Dla wielu rodziców to także świadomy powrót do imion obecnych w rodzinie. Zamiast szukać nowości za wszelką cenę, coraz częściej wybierają coś, co nie zestarzeje się po kilku sezonach.
Ilu Krakowian urodziło się w 2025 roku?
W krakowskim Urzędzie Stanu Cywilnego za 2025 rok zarejestrowano 21 197 aktów urodzenia, czyli o 613 więcej niż rok wcześniej. 8 202 akty sporządzono na podstawie dokumentów zagranicznych. To około 38,7 proc. całej rocznej puli rejestracji urodzeń, więc statystyka opisuje przede wszystkim skalę spraw obsługiwanych przez urząd, a dopiero w dalszej kolejności daje prosty obraz "urodzeń w mieście". Ranking imion nadal pokazuje gusta rodziców, jednak jednocześnie odsłania intensywny obieg dokumentów związany z mobilnością rodzin i formalnościami domykanymi w Krakowie.
Urzędnicy zwracali uwagę na podobną pułapkę interpretacyjną już wcześniej. W komunikatach podkreślano, że statystyka aktów urodzenia nie pokrywa się dokładnie z datą narodzin, ponieważ zgłoszenie dziecka następuje zwykle kilka dni później. Z tego powodu roczne podsumowania potrafią "złapać" część rejestracji dzieci urodzonych pod koniec poprzedniego roku, a jednocześnie część narodzin z końcówki grudnia przechodzi do rejestru już w styczniu.









