Reklama

Reklama

Królestwa kotów

Kotor  

Reklama

Portowa osada Kotor w Czarnogórze, została założona przez Rzymian. Jest uważana za jedno z najlepiej zachowanych miast średniowiecznych w Europie. Wąskie uliczki, malownicze cerkwie, kościoły i bramy, przyciągają tysiące turystów. Wielu z nich odwiedza Kotor, gdyż, nie bez przyczyny, jest nazywany  "Miastem Kotów". Można tu wszędzie spotkać koty, a na ulicach kupić magnesy, koszulki i pamiątki kocimi podobiznami, wykonane przez lokalnych artystów. 

Jedną z atrakcji jest Muzeum Kotów, usytuowane w byłym klasztorze, założone przez Włocha Piero Paciego, miłośnika sztuki i kolekcjonera. Kolekcja zawiera karty podarunkowe, znaczki, fotografie, stare książki, monety, naczynia, rysunki, malowidła oraz inne artefakty z kocimi motywami. Ciągle się powiększa, dzięki darowiznom miłośników kotów z całego świata. Legenda mówi, że koty przybyły tu na łodziach i uratowały miasto od węży i szczurów. Obecnie są jego symbolem, a ludzie wierzą, że przynoszą szczęście. Organizacja "Kotor Kitties" pomaga dzikim kotom w Czarnogórze. Jej celem jest pozyskiwanie środków na spryskiwanie i sterylizację, aby obniżyć populację dzikich kotów, zaszczepić je i zadbać o ich zdrowie.    

Aoshima  

Na tej wyspie liczba kotów do ludzi ma się jak 1 do 10. Mieszka tu tylko 16 osób i około 160 kotów.  Wioska wyludnia się, gdyż mieszańcy wyjechali w poszukiwaniu pracy. Kobieta, która żyje tu od 40 lat opowiada, że kiedyś w miejscowości było dużo myszy i mało kotów. Teraz jest odwrotnie. Życie biegnie od spania, do karmienia, kocich pogaduszek z kolegami i znowu do spania.

Najlepszą częścią dnia jest czas, kiedy turyści przypływają łodzią. To 45 minut rozpieszczania i karmienia. W Japonii jest co najmniej 10 wysp kotów. Koty są tu bardzo popularne, występują nawet w znanych telewizyjnych programach rozrywkowych. Tutaj, w latach 70-tych, powstała postać Hello Kitty, uwielbiana przez dzieci i nastolatki nie tylko w Azji. Niektórzy sadzą, że koty mają lecznicze właściwości i powinny znaleźć się na liście leków refundowanych. Gdzieś pomiędzy środkami na uspokojenie, a antydepresantami.   

Kraków  

Niewielu mieszkańców Krakowa wie, że przy Floriańskiej 18 jest, jedyne w Polsce, Muzeum Kotów. Turyści, którzy je odwiedzili, podkreślają, że to miła i tania rozrywka. W sam raz na pół godziny przerwy od zwiedzania zabytków i innych ciekawych miejsc w tym mieście. W środku zebrano 1000 figurek kotów z całego świata, a dwa żywe koty, dopraszające się o głaskanie. Muzeum pomaga bezdomnym kotom, zbierając datki na karmę i leczenie. Można tu kupić obrazki z kocim motywem. Prezentowana kolekcja była zbierana 15 lat.   

*** Zobacz więcej

    

Dowiedz się więcej na temat: Koty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje