Jak wynika z najnowszego badania "Made in Poland. Bez kompleksów", przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Grupy Amica[1], aż 62,5 proc. Polaków ocenia rodzime marki lepiej niż marki z innych krajów Europy pod względem jakości, nowoczesności i wiarygodności. Kolejne 20,8 proc. uważa je za porównywalne. Razem daje to osiem na dziesięć osób, które nie widzą automatycznej przewagi po stronie zagranicznej konkurencji. Wygląda więc na to, że w naszych domach zmieniło się coś więcej niż sprzęt. Zmieniły się kryteria, według których uznajemy go za dobry.
Od "byle działało" do "ma pasować do mojego życia"
Cofnijmy się na moment o kilkadziesiąt lat. Wówczas zakup pralki, lodówki czy piekarnika był przede wszystkim decyzją użytkową. Sprzęt miał mieścić się w budżecie, działać i służyć przez długie lata bez większych niespodzianek. Dziś poprzeczka jest zawieszona znacznie wyżej.
Urządzenia mają nie tylko wykonywać swoje podstawowe zadania, ale też wpisywać się w tempo naszego życia, oszczędzać czas i energię, upraszczać codzienne obowiązki, a przy okazji dobrze wyglądać. Nie kupujemy już więc wyłącznie pralki, która wypierze ubrania. Kupujemy trochę więcej spokoju, wygody i poczucia, że technologia robi coś za nas.
To przesunięcie akcentów świetnie pokazuje, jak bardzo zmienił się sam konsument. Obecnie mamy więcej możliwości, więcej informacji i znacznie więcej okazji do porównywania produktów niż jeszcze kilkanaście lat temu. Zanim podejmiemy decyzję, możemy sprawdzić parametry, opinie użytkowników, zużycie energii, funkcje czy rozwiązania technologiczne. Coraz częściej patrzymy więc na sprzęt przez pryzmat własnego życia.
Cena nadal ma znaczenie, ale nie dominujące
Przy zakupie sprzętu do domu portfel wciąż ma wiele do powiedzenia, ale rzadziej mówi ostatnie słowo. Owszem, cena pozostaje jednym z kluczowych kryteriów, jednak Polacy coraz częściej patrzą na nią w szerszym kontekście, pytając o koszty eksploatacji oraz o to, jak długo zachowa swoje możliwości. Obie kwestie mają ogromne znaczenie w przypadku AGD. Rośnie więc znaczenie jakości oraz zaufania do marki i - co ciekawe - również wśród młodych Polaków.

Jak wynika z badania "Made in Poland. Bez kompleksów", zmiana nie dotyczy wyłącznie starszych konsumentów, pamiętających czasy, gdy zagraniczny produkt miał szczególny status. Wśród osób do 24. roku życia polskie marki jako lepsze ocenia 56,1 proc. badanych. Pokazuje to, że zaufanie do krajowych producentów nie jest wyłącznie kwestią sentymentu. Dla konsumentów w naszym kraju polskie firmy nie gonią Zachodu, lecz biegną z nim jak równy z równym w tym samym wyścigu.
Co więcej, informacja o miejscu produkcji jeszcze niedawno mogła być dla konsumenta ciekawostką umieszczoną gdzieś na końcu opakowania. Dziś potrafi przechylić szalę, szczególnie wtedy, gdy dwa urządzenia są do siebie podobne ceną i parametrami.
"Wyprodukowano w Polsce" dla części konsumentów staje się skrótem oznaczającym znajomość rynku, bliskość producenta, poczucie kontroli nad jakością i przekonanie, że pieniądze zostają w rodzimej gospodarce. Przy porównywalnej cenie, jakości i pozostałych parametrach 51,3 proc. badanych bardziej zachęca komunikat "Wyprodukowano w Polsce" niż "Wyprodukowano w Unii Europejskiej" (7 proc. respondentów).
Mniej "na pokaz", bardziej dla siebie

Sprzęt AGD bywał symbolem statusu i aspiracji. Dziś szukamy raczej wyposażenia, które zrobi różnicę w naszym własnym życiu, a nie wrażenie na gościach. Liczy się to, czy urządzenie rzeczywiście ułatwia codzienne obowiązki, oszczędza czas czy zużywa mniej energii. Doceniamy raczej rozwiązania, które odpowiadają na nasze konkretne potrzeby i pozostają niemal niezauważalne.
Z drugiej strony - marki przestają budować swoją pozycję wyłącznie na widoczności. Dawniej znajome logo, charakterystyczne wzornictwo czy skojarzenie z zagranicznym rynkiem potrafiły skutecznie podpowiedzieć konsumentowi, że ma do czynienia z produktem godnym zaufania.
Sama rozpoznawalność przestaje wystarczać. Zanim kupimy sprzęt, możemy sprawdzić opinie innych użytkowników, porównać parametry kilku modeli, sprawdzić funkcje, zużycie energii czy doświadczenia z serwisem. Marka nie może już liczyć na to, że klient uwierzy jej na słowo. Musi mieć za sobą coś więcej: produkt, doświadczenie i wiarygodność, które tę obietnicę potwierdzają.
Zmiana naszych zakupowych przyzwyczajeń nie wydarzyła się z dnia na dzień. To efekt lat. Nauczyliśmy się porównywać, sprawdzać i bardziej świadomie oceniać, za co właściwie płacimy. Z konsumentów, którzy kiedyś szukali potwierdzenia jakości za granicą, staliśmy się konsumentami ufającymi własnej ocenie.
[1] Badanie "Made in Poland. Bez kompleksów" zostało przeprowadzone w sierpniu 2026 r. przez SW Research na zlecenie Grupy Amica, na ogólnopolskiej próbie 1 053 respondentów.










