Spis treści:
- Shinrin-yoku, czyli "leśna kąpiel". Praktyka Japończyków jest już znana na całym świecie
- Rytuał hoshi-yoku. Japończycy praktykują kilka minut
- Gwiazdy na niebie w obiektywie ekspertów. "Czerpać radość z przebywania w ich blasku"
- Jak "kąpiel w świetle gwiazd" działa na organizm?
Shinrin-yoku, czyli "leśna kąpiel". Praktyka Japończyków jest już znana na całym świecie
Wszystko zaczęło się od shinrin-yoku, czyli "kąpieli leśnej". Praktyka ta bierze swój początek w Japonii. Od lat 80. jest uznawana za formę profilaktyki zdrowotnej. Chodzi w niej o powolne i świadome "zanurzanie" się w atmosferze lasu przy pomocy wszystkich zmysłów. Agencja Leśnictwa promowała praktykę jako sprzymierzeńca w ukojeniu nerwów i walce ze stresem. Wsłuchiwanie się w szum liści, wdychanie leśnych olejków eterycznych czy dotykanie kory drzew działa relaksująco i pozwala skoncentrować się na tym, co tu i teraz. Obecnie rytuał jest znany na całym świecie, również i w Polsce.

Las to niejedyne miejsce, w którym możemy szukać ukojenia. Koncepcja ta stała się przyczynkiem do nowych poszukiwań. Tym sposobem zanurzenie w świecie przyrody przeniosło się na wyższy poziom.
W Japonii coraz popularniejsza staje się praktyka hoshi-yoku, która zaczyna podbijać świat wellness. "Kąpiele w świetle gwiazd" to idealny moment, by zwolnić tempo i pozwolić sobie na odpoczynek przed snem. Wystarczy tylko spojrzeć w niebo.
Rytuał hoshi-yoku. Japończycy praktykują kilka minut
Sierpień to idealny miesiąc na obserwacje nocnego nieba. To głównie sprawka Perseidów, czyli "spadających gwiazd", których popisy będzie można śledzić do 24 sierpnia. Wrzesień również sprzyja takim obserwacjom - dni stają się krótsze, noce ciemniejsze i dłuższe, a powietrze bardziej przejrzyste. Warto połączyć przyjemne z pożytecznym i wykorzystać ten czas na hoshi-yoku.
"Kąpiel w świetle gwiazd" (ang. "star bathing") w ostatnim czasie podbija świat wellness. Wywodząca się z Japonii praktyka uspokaja umysł i - podobnie jak "kąpiel leśna" - skoncentrować się na teraźniejszości. Praktyka nie wymaga znajomości zasad astronomii czy specjalistycznej wiedzy. Tutaj liczy się relaks i spokój.
Zobacz również:
Gwiazdy na niebie w obiektywie ekspertów. "Czerpać radość z przebywania w ich blasku"
Japoński rytuał może być pomocny w redukcji stresu, praktyce uważności i budowaniu więzi z naturą. Astrofizyk Mark Westmoquette organizuje warsztaty poświęcone wspomnianej praktyce, a także jest autorem książki "Mindful Thoughts for Stargazers".
"Mamy obserwację gwiazd, która wiąże się z rozpoznawaniem gwiazdozbiorów, ustawianiem aparatu czy obsługą teleskopu. Jest też druga strona - "kąpiel w świetle gwiazd" - mówi Mark Westmoquette w rozmowie z "Vogue".
"Wtedy nie robię zdjęć; po prostu czerpię radość z przebywania w blasku gwiazd" - wyjaśnia.

Jak "kąpiel w świetle gwiazd" działa na organizm?
Rytuał "kąpieli w gwiazdach" swoje inspiracje czerpie z dawnych, japońskich tradycji medytacyjnych. Świadoma obserwacja nocnego nieba to dość prosty sposób na zatrzymanie się i zrelaksowanie przed snem. Wystarczy kilka minut i brak rozpraszaczy, takich jak telefon i urządzenia emitujące sztuczne światło.
Hoshi-yoku to zupełne przeciwieństwo - spoglądanie na bezkresne nocne niebo usłane gwiazdami pomaga odzyskać równowagę i głęboki spokój. Pozwala też spojrzeć z dystansem na codzienne problemy i troski. Obserwowanie gwiazd reguluje układ nerwowy, wpływa pozytywnie na jakość i higienę snu i zmniejsza poziom lęku.
Nocne niebo najlepiej obserwować oczywiście z dala od świateł miasta, ale jeśli nie mamy takiej możliwości, w tej roli doskonale sprawdzi się balkon lub skrawek ogrodu, z którego dobrze widać niebo. Początkowo koncentracja może sprawiać trudności, zwłaszcza jeśli zaczynamy przygodę z "kąpielą w gwiazdach". Staraj się skupić na tym, co dzieje się teraz i pozwól myślom swobodnie przepływać - ważne, by ich nie kontrolować czy oceniać.
Szukasz sprawdzonych sposobów na łatwiejsze i przyjemniejsze życie? Sprawdź nasze praktyczne porady, które pomogą ci zaoszczędzić czas, uniknąć błędów i czerpać radość z codziennych obowiązków. Więcej w sekcji PORADY na kobieta.interia.pl












