Millenialsa poznasz po... selfie. Jak generacje różnią się w podejściu do zdjęć?
Zdjęcie na Instagramie zdradzi z jakiego pokolenia jesteś szybciej niż metryka czy skarpetki. Okazuje się, że Millenialsa poznasz po "Dack face" i odpowiedniej pozie na selfie. A jak robią to Z-etki? Poznaj najlepsze sposoby na oryginalne selfie.

Spis treści:
- Selfie według Millenialsów
- Tak robią selfie Z-etki
- Jak najlepiej zrobić selfie na Instagrama?
Selfie według Millenialsów
Millenialsi to osoby urodzone w latach 1980-1996. Są pierwszą generacją, która dorastała z dostępem do internetu. To właśnie oni jako pierwsi dostali do ręki smartfony z przednim aparatem. Nic więc dziwnego, że uważa się, iż to właśnie Millenialsi "stworzyli" instagramowy świat z perfekcyjnymi zdjęciami, pięknymi kolorami. Jak wynika z badań marketingowców obserwujących zachowanie w sieci osób z różnych pokoleń, Millenialsów cechuje duże nastawienie na "personal branding". Doskonale to widać na dopracowanych pozach selfie.
Millenialsa poznasz po krótkich skarpetkach "stopkach", ale także po tym, jak się fotografuje. Osoby z tej generacji to twórcy tzw. "duck face", czyli pozy z wydętymi niczym do pocałunku ustami. Charakterystyczna jest także perspektywa. Selfie robione jest z od góry. Taka perspektywa doskonale wysmukla twarz i zasłania ciało. Wisienką na torcie tej pozy jest druga ręka na biodrze lub uniesiona w geście Viktorii "V".
Ta charakterystyczna dla Millenialsów poza stała się tak popularna, że słowo "duck face" na stałe weszło do słowników języka angielskiego. Za główną propagatorkę takiego selfie uważa się m.in. Kim Kardashian.

Tak robią selfie Z-etki
Pokolenia Z skupia osoby urodzone w latach 1997-2010. Często nazywani są cyfrowymi tubylcami, ponieważ przez całe swoje życie dorastali ze stycznością z internetem i social media. Musieli zmagać się z wygórowanymi kanonami piękna i idealizmem propagowanymi na social media. Nic więc dziwnego, że odpowiedzieli na to ze swojego rodzaju przekornością.
Doskonale widać to po zmianie w pozach na selfie. Początkowo Z-etki propagowały na swoich instagramowych kontach tzw. "pout", co po hiszpańsku oznacza dąsanie się. W pozie tej również stawia się na delikatne wydęcie ust, ale tym razem towarzyszy mu lekki wyraz pogardy lub buntu. Powiększenie ust często uzyskiwano przez zastosowanie konturówki. Poza ta dalej jest mocno dopracowana, jednak widać w niej już element buntu przeciwko "duck face". Nadąsana mina była propagowana przez wiele celebrytek np. Lily-Rose Depp, Rachel Sennott, Greenblatt, Hailey Bieber i Billie Eilish.
Kolejna odsłona selfie w wykonaniu generacji Z już zupełnie odcina się od "duck face". Zamiast słodkiej i wyłuskanej miny, Z-etki skrzywiają się, mrużąc oczy i nos. Wszystkiemu jednak towarzyszy wyjątkowa słodycz. Z-etki wyglądają, jakby nagle poczuły bardzo brzydki zapach, ale dalej miały przy tym dobrą zabawę. Jedną z popularyzatorek tego typu selfie była Addison Rae debiutująca wówczas na Tik-toku.
Tym, co najmocniej odróżnia selfie w wykonaniu generacji Z, a Millenialsów jest naturalność. Z-etki pozornie zrywają z idealnie dopracowanymi pozami. Dlaczego pozornie? W rzeczywistości każde zdjęcie jest dobrze przemyślane. Ma jednak wyglądać, jakby zrobione było z ukrycia, nagle i z zaskoczenia.
Jak najlepiej zrobić selfie na Instagrama?
Żeby zrobić dobre selfie na Instagrama, nie trzeba korzystać z popularnych min i gotowych póz. Warto za to eksperymentować z funkcjami aparatu, kadrowaniem i światłem.
- Wykorzystaj "złotą godzinę", czyli czas tuż przed zachodem słońca. Światło jest wówczas miękkie i bardziej naturalne. Nie tworzy ostrych cieni na twarzy.
- Aparat ustaw na wysokości oczu i fotografuj się bardziej z boku niż centralnie. Uzyskasz w ten sposób ciekawszy efekt.
- Wypróbuj funkcję zdjęć seryjnych, aby uchwycić najbardziej naturalny moment.
Dobrym pomysłem są także zdjęcia wykonane za pomocą timera. Dzięki temu możesz wykorzystać znacznie lepsze parametry aparatów tylnych. Przednie nie dają tak dużych możliwości, a zdjęcia wychodzą gorszej jakości.












