Na jedną noc zasypali ulicę książkami

Jedna z najbardziej ruchliwych ulic Toronto na jedną noc została zamknięta dla ruchu i dosłownie zasypana książkami. Wszystko w ramach projektu „Litterature vs Traffic”, stworzonego przez grupę artystów, występujących pod pseudonimem „Luzinterruptus”.

W ramach kanadyjskiego festiwalu artystycznego "Nuit Blanche" członkowie kolektywu artystycznego Luzinterruptus, wysypali na jednej z ulic Toronto 10 tys. książek.

Reklama

Egzemplarze wykorzystane w instalacji, artyści otrzymali od Armii Zbawienia, a nad stworzeniem dzieła pracowali przez 12 dni, przy wsparciu 50 wolontariuszy. Efekt był oszałamiający - książki rozłożone na całej szerokości arterii, oświetlone małymi, punktowymi światełkami, sprawiały wrażenie migoczącej, papierowej rzeki.

Jak sami mówią, celem ich pracy było "odczarowanie" tego fragmentu tkanki miejskiej Toronto.

 -  Chcemy dać mieszkańcom miejsce wolne od ruchu samochodowego, od korków, miejsce, które na kilka godzin zostanie oddane we władanie słowa pisanego - tłumaczył jeden z członków grupy.

Miejsce, które zwykle wypełnione jest ruchem samochodów, zapachem spalin i dźwiękami klaksonów, na jedną noc stało się cichym zakątkiem, w którym ludzie mogli rozmawiać ze sobą i przeglądać leżące pod ich nogami książki.

Każdy z "odwiedzających" mógł zabrać do domu książkę, która szczególnie przypadła mu do gustu. W ten sposób instalacja niejako sama się uprzątnęła.

Luzinterruptus to grupa zajmująca się interwencjami artystycznymi w popularnych w przestrzeni publicznej. Ich projekty doskonale wpisują się we współczesne ruchy miejskie, które stawiają sobie za cel " "zwrócenie" ulic, placów i parków mieszkańcom miast. 





Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje