Spis treści:
- Im większy prezent, tym gorzej. Pułapka gabarytów
- Praktyczne prezenty nie zawsze wskazane
- Prezenty ślubne z podtekstem. Para młoda nie będzie zadowolona
- Pechowe pamiątki, czyli ślubne przesądy wciąż żywe
Im większy prezent, tym gorzej. Pułapka gabarytów
Pierwszą kategorią prezentów ślubnych "podwyższonego ryzyka" są elementy wyposażenia wnętrz oraz dzieła sztuki. Kupowanie dużych obrazów w grubych ramach, rzeźb, lamp czy mebli, bez wcześniejszej konsultacji z narzeczonymi, to prosty przepis na wpadkę.
Każdy ma bowiem inny gust, a urządzanie wspólnego mieszkania to często proces, którym młoda para nie chce dzielić się z innymi. Wielki, ciężki wazon z licznymi złoceniami albo zestaw świeczników w orientalnym stylu może zupełnie nie pasować do ich wizji wymarzonego domu.
Praktyczne prezenty nie zawsze wskazane
Pewnie niejeden z nas słyszał historie o parach, które po weselu zostały z trzema mikserami, dwoma żelazkami i i pięcioma kompletami pościeli o różnych, często niedopasowanych do łóżka wymiarach. Drobny sprzęt AGD oraz tekstylia domowe wydają się bezpiecznym i praktycznym wyborem. W rzeczywistości mogą jednak sprawić sporo problemów.

Współcześnie pary młode bardzo często mieszkają ze sobą na długo przed ślubem. Mają w pełni wyposażoną kuchnię oraz szafę pełną ręczników i innych przedmiotów niezbędnych do codziennego funkcjonowania. Dorzucanie nowożeńcom kolejnej partii powoduje więc problem z przechowywaniem lub prowadzi do kłopotliwej konieczności odsprzedawania lub oddawania nietrafionych prezentów. Takiego zamieszania raczej nikt nie chce fundować nowożeńcom na początku nowej drogi życiowej.
Zobacz też: Zamawiasz mniejszą porcję, a kelner odmawia? Sytuacja "może budzić wątpliwości prawne"
Prezenty ślubne z podtekstem. Para młoda nie będzie zadowolona
Zasady savoir-vivre'u wyraźnie mówią, że prezent ślubny powinien wywoływać wyłącznie pozytywne emocje i być skierowany do obojga małżonków. Z tego powodu nie należy wybierać podarunków, które niosą dwuznaczny przekaz lub próbują narzucić młodym określony styl życia.
Książki kucharskie dla panny młodej, poradniki dotyczące wychowywania dzieci i inne przedmioty nawiązujące do szybkiego powiększenia rodziny to ogromny nietakt, który może urazić parę, wywołać uczucie zmieszania lub smutku.
Podobnie wygląda sytuacja z voucherami na zabiegi wyszczuplające lub zestawami kosmetyków przeciwzmarszczkowych - niezależnie od tego, czy są to produkty z najwyższej półki. Nawet jeśli intencje darczyńcy są dobre, taki gest zostanie odebrany jako wytykanie niedoskonałości w momencie, w którym zakochani powinni czuć się najpiękniej.
Pechowe pamiątki, czyli ślubne przesądy wciąż żywe
Choć pragmatyczne podejście bierze górę w codziennym życiu, perspektywa zbliżającego się ślubu wielu z nas przypomina o zakorzenionych w kulturze przesądach. Zmiana stanu cywilnego to ważny rytuał przejścia, więc nic dziwnego, że stajemy się bardziej podatni na siłę ludowych wierzeń.
Idąc tym tropem, na czarnej liście niepożądanych prezentów ślubnych odnajdziemy noże, nożyczki i wszelkiego rodzaju ostre przedmioty. Przypisuje im się moc "rozcinania" więzi i sprowadzania do domu nowożeńców niezgody.
Równie ryzykownym pomysłem są zegary, symbolizujące odliczanie czasu do rozstania. Jeśli nie chcemy, aby nasz gest został odebrany jako zła wróżba, lepiej omijać szerokim łukiem perły. Mają być zwiastunem łez i smutku, co zupełnie nie pasuje do radosnego wydarzenia, jakim jest ślub.
Zobacz też: Największe faux pas w restauracji. Kelner ci tego nie wybaczy
Kobieta.interia.pl to miejsce pełne pomysłów, emocji i sprawdzonych porad. Zostań z nami na dłużej i odkryj, co może cię zainspirować już dziś.










